22-07-2017, 09:12 AM
Witam,
Relacja powstała co prawda z rocznym opóźnienem, ale jak w starym żydowskim kawale - lepiej późno niż wcale jak powiedział Żyd spóźniając się na pociąg.
Rok temu przeszliśmy GSB z dwójką dzieci (9 i 11 lat) w dwóch rzutach po 2 tygodnie. Wielka rodzinna przygoda i wielka frajda - dzieci oprócz tego, że zostali jednymi najmłodszych zdobywców GSB (młoda najmłodszą), to miały ogromną frajdę. My też.
http://rodzinka-na-szlaku.blog.pl
Pozdrawiam,
Cibor
Relacja powstała co prawda z rocznym opóźnienem, ale jak w starym żydowskim kawale - lepiej późno niż wcale jak powiedział Żyd spóźniając się na pociąg.
Rok temu przeszliśmy GSB z dwójką dzieci (9 i 11 lat) w dwóch rzutach po 2 tygodnie. Wielka rodzinna przygoda i wielka frajda - dzieci oprócz tego, że zostali jednymi najmłodszych zdobywców GSB (młoda najmłodszą), to miały ogromną frajdę. My też.
http://rodzinka-na-szlaku.blog.pl
Pozdrawiam,
Cibor

Mój brat jeździ z dziećmi i są zachwycone, ale to jest jednak inny sposób wędrówki 