Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Sezon zimowy czas zacząć
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
W pierwszy zimowy wypad tej zimy postanowiłem zaangażować lepszą połowę, termin 3-5 grudnia dogodny ponieważ babcia zadeklarowała wsparcie i przejęcie opieki nad dziećmi na 4 dni, poza tym chcieliśmy w Morskim Oku pooglądać relacje w wypraw nie tylko trekkingowych, ale także biegów górskich, w ramach zorganizowanego spotkania.

I tym to sposobem w sobotę niezbyt wcześnie rano wyruszyliśmy busem do Palenicy a następnie pieszo znanym chyba wszystkim szlakiem niezwykle utwardzonym do Morskiego Oka. Jak to Łukasz ujął sobota była mroczna, nie było tragedii, trochę mgliście, trochę śnieg prószył ale generalnie szło nam się całkiem sprawnie.

Takie już mam w górach szczęście, że spotykamy misie, głuszce, a teraz podobno dosyć rzadko spotykana w Tatrach Orzechówka:
[attachment=76664]
jakoś bardzo mrocznie nie było, szczególnie późniejszą porą:
[attachment=76665] [attachment=76666] [attachment=76667]

W niedzielę w miarę szybko udało nam się pozbierać, żal było schodzić do Palenicy, warunki były wyśmienite:
[attachment=76668] [attachment=76669]
żona "zakochała się" w Mnichu - czyli sugestia aby gdzieś bliżej podejść następnym razem. Wracamy, Mnich "towarzyszy" nam przez spory kawałek powrotnej drogi:
[attachment=76670]
Jako, że nam się nie śpieszyło postanowiliśmy odwiedzić schronisko w Roztoce:
[attachment=76671]

Schronisko bardzo fajne, pierwsze wrażenie super, dla mnie pierwsze bo mnie tam wcześniej nie zawiało Smile

Reszta niedzieli to piwko, grzaniec, śliwowica, grań Krupówek ... Cool

W poniedziałek plan był na Kopę Kondracką lub Kasprowy Wierch od Hali Gąsienicowej, ponieważ w Kuźnicach nadal była wywieszona lawinowa trójka, a rano spotkaliśmy znajomych, którzy polegli w głębokim śniegu pod Szpiglasową Przełęczą, decyzja - idziemy na Kasprowy.

Wychodząc powyżej lasu odsłania się Giewont:
[attachment=76675]
dostrzegamy Babią Górę i Pilsko (tak?)
[attachment=76672] [attachment=76673]
krótki postój na Przełęczy pod Kopą i pędzimy dalej, niestety zaczyna dmuchać:
[attachment=76674]

Na Hali Gąsienicowej to już równo wieje, żona w okularach uśmiechnięta, moje zostały w samochodzie, więc czasami słabo jak lodem po gałkach wychłoszcze kwasny

Nic to, idziemy sobie dalej, jest i mój ulubiony kompan w tej części Tatr:
[attachment=76676]
jest i piątka z łapką od lawin:
[attachment=76677]

Dochodzimy do rozwidlenia pod Kasprowym
[attachment=76678] [attachment=76679]
i po rozmowie z nieźle przemieloną przez wiatr grupą schodzącą z Kasprowego odpuszczamy - jak nas nie chce to jego strata.

No to co, czasu sporo, herbata w termosie nadal gorąca to nas w stronę Czarnego Stawu Gąsienicowego poniosło:
[attachment=76680] [attachment=76681] [attachment=76682]
[attachment=76683]

Tym to sposobem zupełnie tego nie planując powtórzyliśmy w wariancie zimowym dokładnie taką samą trasę jak chyba w 2002 roku podczas pierwszego wspólnego wyjazdu w Tatry Smile

I właśnie z nad Czarnego Stawu Gąsienicowego wszystkich forumowiczów serdecznie pozdrawiamy ok
[attachment=76684]

a na zakończenie jeszcze ta Babia w wieczornej szacie:
[attachment=76685]
Trzymajcie się ciepło Smile
Fajny wypad ,szkoda że nie udało wam się wejść na szczyt Sad
A twój ulubiony kompan to Kościelec ? Smile
Tak, Babia (śnieżna) i Pilsko z lewej, na ostatnim nwet Gewont się wstawił Wink
Bajdawaj czy jakoś tak, dla czemu nie zabierasz swojej ładniejszej połówki na spotkania z Nami, np na Filipkę booooisz się Wink ???

Kocham Tatry zimą Smile
Fazik, boi się, że jej się spodoba za bardzo, tak jak z Twoją Jadzią Toungue

Przyjemna wycieczka Jacek ok

grabarz napisał(a):
Fajny wypad ,szkoda że nie udało wam się wejść na szczyt Sad
A twój ulubiony kompan to Kościelec ? Smile

Szczyt nie ucieknie, trzeba dawkować emocje stopniowo żeby nie zrazić Toungue
A Kościelec - tak, kompan w pewnym sensie, trochę widział ale nikomu nic nie powie innocent

Fazik napisał(a):
Bajdawaj czy jakoś tak, dla czemu nie zabierasz swojej ładniejszej połówki na spotkania z Nami, np na Filipkę booooisz się ???

Potrzebny support dla dzieci a z nimi to tak, że wystarczy, że pomyślę o wyjeździe w góry to już któreś chore ... jakaś telepatia ...

Pablo napisał(a):
Przyjemna wycieczka

Taka miała być, chociaż w sobotę i niedzielę wpadło około 18 km, a w poniedziałek 16 Smile

Przekierowanie