Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Szpiglasowy Wierch i nietylko... (Pierwsze łańcuchy córki)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Dawno mnie nie było... Postanowiłem zrobić relację,żeby było co poczytać,bo jakoś mało relacji ostatnimi czasy się pojawia uhm Musicie zacząć w końcu chodzić po górach Wink

Trasa Przejścia:
Łysa Polana - Roztoka - Dolina Pięciu Stawów Polskich - Szpiglasowy Wierch - Wrota Chałbińskiego - Morskie Oko - Łysa Polana.
Długość Trasy: 28 km.
Czas Przejścia: około 12 godz.

(Historia dzieje się 15.09.2016r.)
Dzień rozpoczął się jak zwykle wcześnie rano w naszym zacnym Cieszynie Big Grin
Na parkingu w Palenicy Białczańskiej byliśmy zaraz po 8.00,jak się na miejscu okazało parking był akurat w remoncie i było dość duże zamieszanie na poboczach,ale tam zawsze jest młyn jak się przyjeżdża o tej godzinie co my tego dnia Toungue [attachment=76558]
Ruszyliśmy w stronę schroniska w Roztoce [attachment=76560],gdzie mieliśmy zamiar zjeść śniadanie przed dalszą częścią wycieczki,która nawet się jeszcze nie zdążyła rozgrzać...
Powolnym i ociężałym tempem wlekliśmy się w górę z pełnymi brzuchami Big Grin
Pogoda tego dnia była wręcz wymarzona na tak długą wyprawę,jaką zaplanowaliśmy. Z każdym kolejnym krokiem nabieraliśmy swojego tempa,które za zwyczaj jest dosyć szybkie i tego dnia też tak było,córka szła równo z nami bez większego marudzenia z czego oczywiście byliśmy bardzo zadowoleni clap ok
Do schroniska w Pięciu Stawach poszliśmy czarnym szlakiem,(chyba szybszym o ile dobrze pamiętam uhm)
Tłum dość spory,ale i pogoda dopisywała więc nic dziwnego... [attachment=76564] [attachment=76566]
Widoki w każdą stronę piękne i przejrzyste,krótka przerwa i ruszamy w dalszą drogę (była ochota na pomidorową,ale widok kolejki zabił wszystkie chęci Sad )
Droga w stronę Szpiglasu prezentowała się piękną paletom kolorów.
[attachment=76567] [attachment=76568] [attachment=76569] [attachment=76570]
W pewnym momencie pojawił się helikopter który krążył na wierzchołki i nad dolinę i tak kilka razy,pewnie jakieś ćwiczenia...
Doszliśmy do łańcuchów i oczywiście korek kwasny po krótkich rozmowach z innymi uczestnikami kolejki w końcu ruszyliśmy w dalszą drogę...
[attachment=76571] [attachment=76572] [attachment=76573]
Z dumą patrzyłem jak córka dobrze sobie radzi na łańcuchach,a przypomnę że był to jej pierwszy kontakt z łańcuchami Smile
Chwilę pózniej byliśmy już na przełęczy,gdzie pojawiła się chwilowa zmiana pogody na bardziej mglistą, jeszcze jeden rzut oka na jakże zacny widok Smile (na szczęście helikopter już znikł) [attachment=76574] [attachment=76575]
Jeszcze podejście na szczyt które robi wrażenie,wąskie i przepaściste po prostu piękne...
[attachment=76576] [attachment=76577] [attachment=76578]
Przepiękne miejsce aż żal odchodzić,ale z nadzieją że dalsza część trasy też będzie równie ładna? I taka też jest...
[attachment=76579] [attachment=76580] [attachment=76581] [attachment=76582]
Doszliśmy do miejsca gdzie w prawo odchodził szlak na Wrota Smile Chałbińskiego,nie zastanawiając się zbyt długo ruszamy w stronę Wrót
Żona z córką zostają na dole,a ja sam bardzo szybkim tempem wbiega na górę gdzie zastaje mnie gęsta mgła (byłem zupełnie sam na szczycie) Szybki powrót do reszty rodzinki i ruszamy dalej,po drodze spotykamy jeszcze parę świstaków które przewijają się w oddali między skałami. Kawałek dalej na skałach pojawiły się dwie kozice (Matka z małym),tak więc tego dnia było nam dane podziwiać nie tylko piękne widoki,ale również i piękne zwierzęta Smile
(Niestety zdjęć z aparatu nie da się wrzucić,pewnie trzeba by było je przerobić)
Czując już lekkie zmęczenie szliśmy dalej w stronę Morskiego Oka,które w końcu ukazało się naszym oczom.
[attachment=76583] [attachment=76584]
Na parking wróciliśmy już w zupełnych ciemnościach,a trzeba jeszcze dojechać na kemping,gdzie mieliśmy jeszcze zamiar zjeść pyszny gulasz przygotowany dzień wcześniej Big Grin No i tak czas zleciał,że gulasz jedliśmy dopiero gdzieś o 21.00
I tak się zakończył pierwszy dzień naszych perypetii w Tatrach...
Sporo sobie tego nałożyliście. Trzeba uważać, żeby to nie odradziło waszą córkę. Ze zdjęć na łańcuchach mi jest jasne, że w sezonie wciąż muszę omijać Tatry szerokim łukiem. innocent
Ta trasa jest generalnie piękna, warunki pogodowe mieliście też przynajmniej w dużej mierze bardzo fajne. Ale te zdjęcia pod Szpiglasowym... to ja u siebie w Tesco takich kolejek nie widuje nawet przed świętami Smile I to jest niestety wielki problem Tatr.

grabarz napisał(a):
(Niestety zdjęć z aparatu nie da się wrzucić,pewnie trzeba by było je przerobić)

Masz na myśli maksymalny dopuszczalny rozmiar wgrywanego na GŚ zdjęcia, czy coś innego?

No niestety. Miałem kilka wypadów w polskie Tatry i wszystkie spędziłem w kolejkach. Jedynym na to lekarstwem byłyby limity, jak w niektórych muzeach. Pytanie tylko, czy to by miało sens tak naprawdę...

Stasiu napisał(a):
Sporo sobie tego nałożyliście. Trzeba uważać, żeby to nie odradziło waszą córkę. Ze zdjęć na łańcuchach mi jest jasne, że w sezonie wciąż muszę omijać Tatry szerokim łukiem. innocent


Masz rację że sporo,ale z córką jest różnie,czasami na prostych trasach w Beskidach marudzi na całego a innym razem, tak jak przy tej wycieczce do samego końca dała radę,miała frajdę z powrotu z czołówką na parking. Czasami nas zadziwia Smile A z kolejkami jest różnie,w tym przypadku chodziło o nie dogadanie się,ci z góry ani myśleli żeby przepuścić tych z dołu... po krótkiej wymianie zdań udało się porozumieć i korek znikł jak by go nigdy nie było,wystarczy chcieć Wink

Pedro napisał(a):
Ta trasa jest generalnie piękna, warunki pogodowe mieliście też przynajmniej w dużej mierze bardzo fajne. Ale te zdjęcia pod Szpiglasowym... to ja u siebie w Tesco takich kolejek nie widuje nawet przed świętami Smile I to jest niestety wielki problem Tatr.

grabarz napisał(a):
(Niestety zdjęć z aparatu nie da się wrzucić,pewnie trzeba by było je przerobić)

Masz na myśli maksymalny dopuszczalny rozmiar wgrywanego na GŚ zdjęcia, czy coś innego?


Tak chodzi o rozmiar zdjęcia, z cyfrówki mają duży rozmiar. Z tymi z telefonu nie ma problemu Smile
Może polecisz jakiś prosty program do zdjęć ?

Jest możliwe, że w swoim aparacie masz taką opcję. Może być ukryta wśród innych funkcji retuszu, o ile takie też posiadasz. Jeśli nie, zmienić rozmiar możesz nawet w zwyczajnym paincie. Na górze jest coś takiego jak "zmień obraz".
Mało waży i prosty jest IrfanView.
dorzucam jeszcze parę zdjęć,które udało mi się zmniejszyć,na pierwszym zdjęciu są dwa świstaki,trzeba się przyjrzeć Smile
[attachment=76590] [attachment=76591] [attachment=76592] [attachment=76593]
[attachment=76594] [attachment=76595] [attachment=76596]
Faktycznie w Paintcie to jest łatwe,dzięki ok

grabarz napisał(a):
Faktycznie w Paintcie to jest łatwe,dzięki ok


Najciemniej pod latarniąToungue

Jest jeszcze druga część tego wyjazdu,mianowicie na drugi dzień w ramach relaksu postanowiliśmy odwiedzić Nosal i Polane Olczyską. Trasa miała niecałe 13 km i zajęła niecałe 3 godziny.

Po nocy spędzonej w naszej prywatnej mobilnej sypialni,nastał nowy dzień i nowe tereny do zobaczenia i do przejścia Smile
Ruszamy w trasę z rana,żeby jeszcze na spokojnie odwiedzić Krupówki i bez pośpiechu zjeść obiad Big Grin
Od samego rana świeciło piękne słońce,było ciepło i przyjemnie po wejściu na szlak jesteśmy zaskoczeni,strome skalne podejście i poważnie wyglądające przepaście robią na nas wrażenie w00t Zawsze myśleliśmy że Nosal to jakaś polana z krótkim podejściem przez las,a tu taka niespodzianka ! Zlekceważyliśmy "przeciwnika" nie sprawdzając wcześniej czego możemy się spodziewać na tej krótkiej trasie Shy
Zawsze porządnie wszystko sprawdzam... ale tym razem jakoś tak samo wyszło,przestroga na przyszłość! Trasa po początkowym zaskoczeniu podejściem później staje się fajną i przyjemną ścieżką prowadzącą wprost na Polane Olczyską.
Sama Polana jest bardzo spokojnym i przyjemnym miejscem,odrobina relaksu i odpoczynku w błogiej ciszy której czasem brakuje w Tatrach...
Doga powrotna to coraz większe tłumy na szlaku,zwłaszcza kiedy złączyła się ze szlakiem do Murowańca (prawdziwa droga szybkiego ruchu giggle )
jeszcze tylko zdjęcie kolejki do kolejki !!! (Jak można stać w kolejce dwie godziny czy nawet więcej,skoro prawie tyle samo trwa droga na Kasprowy kwasny ! Nawet nasz mały miś podróżnik o tym wie giggle )[attachment=76603]
Brawo dla wytrwałych clap
[attachment=76597] [attachment=76598] [attachment=76599] [attachment=76600] [attachment=76601] [attachment=76602] [attachment=76604]
...i taka to była wycieczka Smile
W Paincie się da ale każdą z osobna. W takim np. Irfanview czy PhotoFiltre można to zrobić od razu dla całej grupy zdjęć.
ważne że bez kombinacji da się to zrobić Smile Ale przy okazji sprawdzę pozostałe programy.
Osobiście bardzo lubię patrzeć na Miedziane od strony Szpiglasowego. Smile

http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachme...?aid=76577

Fajna wycieczka. Smile


Co do kolejek na szlaku, to chyba w okresie wakacyjnym lepiej zwiedzać Tatry po stronie słowackiej, a nasze zostawić sobie na czas od października do maja/czerwca.
Widok jest naprawdę wyborny Smile
Coś w tym jest uhm Jak byliśmy z żoną w minioną środę na naszej pierwszej zimowej wycieczce w Tatry,to żywego ducha na szlaku nie spotkaliśmy Big Grin Pierwszy raz nie spotkałem ludzi na drodze do Moka Cool Szok !
Stron: 1 2
Przekierowanie