
Witam serdecznie...
Mam pytanko, gdzie Waszym zdaniem można tak bez tłumów i najmilej spędzić sylwestra?Oczywiście kameralnie...Chodzi mi o schronisko w Beskidach. Ktoś coś poleca? Nawet na ostatnią chwilę?
Nie wiem jak w Beskidach bywa, ale wybór chyba będzie już skąpy na ten rok

Raczej już po ptokach,znajomi zaklepywali miejsca już w lecie.Teraz to już zostaje polowanie na okazję.
Jest też opcja dla twardzieli - namiot

Jest też opcja dla twardzieli - namiot

Amatorzy ekstremalnych warunków pewnie się znajdą. 
U nas w Muszynie są jeszcze ostatnie miejsca w ofercie sylwestrowej - śnieg, fajerwerki i dobre jedzenie gwarantowane. A jak ktoś szuka warunków typowo schroniskowych to można zajrzeć na Wierchomlę. Ogólnie Beskid Sądecki to bardzo przyjemny kierunek na sylwestra. 