Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Na Rysy od południa (4.08.2016)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Szczyrbskie Jezioro. Godzina 7.10.


Widok na Solisko ze szlaku czerwonego do Popradzkiego Stawu (Magistrali).


W dalszej części szlak ten jest niezwykle widokowy, co znacznie zmniejsza trudy marszu.




Węzeł szlaków koło Popradzkiego Stawu. Godzina 9.10.
Robię sobie przerwę w podchodzeniu i idę do odległego o 2 minuty drogi schroniska.


Mimo wczesnej pory w schronisku decyduję się zamówić zupę fasolową z chlebem.
Kosztowała 3,50 euro i okazała się bardzo smaczna.


Po odpoczynku w schronisku dalsze podchodzenie w kierunku Rysów.
Tym razem szlakiem niebieskim.


Szlakiem od czasu do czasu przechodzili słowaccy tragarze wysokogórscy - nosicze.
W tle Grań Baszt w chmurach.


Grań Baszt ukryta w chmurach.


Razcestie przy Żabim Potoku, czyli węzeł szlaków w Dolinie Mięguszowieckiej. Godzina 10.30.


Po niedługim czasie szlak (znowu szlak czerwony!) zaczął piąć się szerokimi zygzakami,
co wyglądało bardzo zniechęcająco, a w praktyce okazało się niezwykle przyjazne dla podchodzących w górę osób.


Widok w dół doliny. Na horyzoncie Niżne Tatry.


Widok na dalszą drogę. Szczyty gór niestety skryte przez chmury.


W miarę zdobywania wysokości trawy ustąpiły miejsca głazowiskom i piargom.


Żabi Staw Mięguszowiecki.


Widok na dalszą drogę. W tym momencie chmury zeszły wyjątkowo nisko...


Coraz bliżej osławionego ubezpieczonego łańcuchami trawersu.


Z lewej widać kolejkę ludzi do łańcucha. Z prawej nisko ludzi schodzących w dół po wykorzystaniu równoległego łańcucha.
Wyżej z prawej turyści na trawersie.


Łańcuch coraz bliżej. Zachodzi we mnie (i nie tylko we mnie) pewna mobilizacja.


Za kilkoma metrami stromej wspinaczki w bardzo dobrze urzeźbionej skale
trochę nachylona podcięta płyta, której przejście ułatwiał, oprócz łańcucha,
gęsto nabity szereg klamer.


I już po "trudnościach". Jednak ścieżka została odgrodzona od przepaści linami.


Podszedłem jeszcze kawałek wyżej i spojrzałem w dół.
Ładny widok na Żabie Stawy Mięguszowieckie.


Najwyraźniej schronisko coraz bliżej...


Już je widać!!!!


Chata pod Rysmi czyli Schronisko pod Wagą. 2250 m npm. Zbliża się godzina 14.00.
Przy schronisku jakże niezbędny dłuższy odpoczynek...


Po odpoczynku dalsza droga na przełęcz Waga.


Widok na Ganek (w chmurach) i Galerię Gankową z rejonu przełęczy Waga.


Widok na dalszą drogę w kierunku szczytu.


Widok w bok. Szczyty dla mnie niestety bezimienne...


Dalsza droga ku szczytowi...


Już widać sam szczyt Rysów! Do przejścia ostatnie kilkaset metrów...


Teren skalisto-kamienisty i mimo mgły i chmur "czuć przestrzeń", choć prawdziwej ekspozycji tu nie ma.


Ostatnie metry przed szczytem... Polski wierzchołek 2499 m n.p.m.


Szczyt Rysów. Godzina 16.00. Widok na Morskie Oko i Czarny Staw pod Rysami.
Niezbyt się przejmuję nieco późną porą, bo w plecaku mam czołówkę.
Wolę z góry założyć, że ją wykorzystam niż psuć sobie te chwile jakimś pośpiechem...

PS. W rezultacie tego braku pośpiechu parking w Szczyrbskim Jeziorze osiągnąłem tuż przed 22.30. Fajnie się szło Magistralą w ciepłą gwiaździstą noc przy świetle czołówki...
Widoki częściowe ale jednak były. Wędrówka wieczorem/nocą w świetle czołówki to przyjemna sprawa - oczywiście jak się człowiek nie spieszy. Jak na wakacje to i tak ludzi chyba stosunkowo mało. Tak więc rozumiem, że zadowolenie z wyjścia jest spore Smile

Powodzenia w kolejnych przejściach ok
Jedno ze zdjęć, to mój awatar Wink
Fajna i wyczerpująca wycieczka, miło było sobie odświeżyć Rysy Smile ok
Przekierowanie