18-02-2016, 09:50 PM
Na wyprawę wybrałem się z żoną 17.02.2016r. Dość późno gdyż pogoda miała być kiepska ale po przebudzeniu stwierdziliśmy, że spróbujemy
Droga na Palenicę Białczańską była całkiem ładna
[attachment=72960]
Do parkingu dojechaliśmy ok 9, pogoda robiła się coraz lepsza ;D Szybko pokonaliśmy asfaltowy szlak do wodogrzmotów, a następnie zeszliśmy na zielony szlak. Był lekki mróz, szlak był zaśnieżony ale dobrze przetarty [attachment=72963]
Po drodze podziwialiśmy piękno gór [attachment=72962] [attachment=72964] [attachment=72965] [attachment=72961]
Im wyżej tym lepsze widoki
[attachment=72966] [attachment=72967] [attachment=72968]
Następnie musieliśmy zejść na czarny szlak gdyż zielony szlak na siklawę był zamknięty... Ciężko było... Dużo śniegu i miejscami strasznie stromo [attachment=72969] [attachment=72970] [attachment=72971] [attachment=72972]
Szlak był trochę zmieniony ( wytyczony był patykami z oznaczeniem czerwonego szlaku) Prowadził on do niebieskiego szlaku którym dotarliśmy już do schroniska tak ok 11:40
[attachment=72973] [attachment=72974] [attachment=72975] [attachment=72976] [attachment=72977]
Po ogrzaniu się zjedzeniu i napiciu wyruszyliśmy w drogę powrotną
Temperatura gwałtownie rosła, a szlak robił się mokry i śliski... Im niżej tym gorzej, było dużo wody i lodu trzeba było bardzo uważać... Podsumowując szlak bardzo nam się podobał, piękne widoki i bardzo przyjemnie się szło
Czarny szlak choć dość krótki to jednak był bardzo męczący, ale powoli daliśmy radę 
Droga na Palenicę Białczańską była całkiem ładna
[attachment=72960] Do parkingu dojechaliśmy ok 9, pogoda robiła się coraz lepsza ;D Szybko pokonaliśmy asfaltowy szlak do wodogrzmotów, a następnie zeszliśmy na zielony szlak. Był lekki mróz, szlak był zaśnieżony ale dobrze przetarty [attachment=72963]
Po drodze podziwialiśmy piękno gór [attachment=72962] [attachment=72964] [attachment=72965] [attachment=72961]
Im wyżej tym lepsze widoki
[attachment=72966] [attachment=72967] [attachment=72968] Następnie musieliśmy zejść na czarny szlak gdyż zielony szlak na siklawę był zamknięty... Ciężko było... Dużo śniegu i miejscami strasznie stromo [attachment=72969] [attachment=72970] [attachment=72971] [attachment=72972]
Szlak był trochę zmieniony ( wytyczony był patykami z oznaczeniem czerwonego szlaku) Prowadził on do niebieskiego szlaku którym dotarliśmy już do schroniska tak ok 11:40
[attachment=72973] [attachment=72974] [attachment=72975] [attachment=72976] [attachment=72977] Po ogrzaniu się zjedzeniu i napiciu wyruszyliśmy w drogę powrotną
Temperatura gwałtownie rosła, a szlak robił się mokry i śliski... Im niżej tym gorzej, było dużo wody i lodu trzeba było bardzo uważać... Podsumowując szlak bardzo nam się podobał, piękne widoki i bardzo przyjemnie się szło
Czarny szlak choć dość krótki to jednak był bardzo męczący, ale powoli daliśmy radę 