Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Nepal - EBC z jiri - kwiecien '16
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Wybieram sie do Nepalu ( 3raz) i poszukuje kogoś z kim mógłbym sie tam spotkać.nie musi to byc wspólny trek-możemy np zjeść obiad w Ktm.pzdrw
Wiem, że jedną z nagród w firmie jest obiad z szefem. Nie wiem kim Andy jest, ale pojechać do Katmandu zjeść z nim obiad, to musi być ważna osoba. Pomyślę nad tą propozycją. Proszę zacnych forumowiczów, czy nie zrobią ściepę na mój bilet do Nepalu. Przyrzekam, że napiszę w zamian relację z tej podgórskiej imprezy.
a co będzie na obiad?
Dal Bhat

TomaszRT napisał(a):
Dal Bhat


Dobre?

Takie se.. ale świeże, pożywne, regenerujące i nie powodujące żadnych perturbacji pokarmowych co podczas trekkingu jest dosyć istotne.. natomiast w Kathmandu są dobre steki, ze świętych krów z Kalkuty..
Stasiu, ja tam bym z Andem się na obiad nie porywał. Nie dawno polecał nowicjuszowi górskiemu z lękiem wysokości Zawrat po łańcuchach jesienią.

Nie chcę wiedzieć co będzie na ten obiad...

TomaszRT napisał(a):
Dal Bhat

Może być dobre.ok

Szukasz widzę zaczepki kolego Stasiu - kiepski adres,zrezygnuj z niego,bardzo prosze.
Do tego co polecam nowicjuszowi odsyłam tam gdzie jest na to miejsce.
Niestety fora polskie maja to do siebie ze mało jest na temat natomiast sporo słownych przepychanek-ludzie okazują sobie cos co jest raczej zaprzeczeniem zyczliwosci.
Obiad juz mi sie zdarzało zjeść w ktm w towarzystwie miłych rodaków m.in po zeby ocenić czy chce nam sie razem spędzać kolejne 3tyg w górach.temu to moze służyć poza przyjemnością spożywania momo czy dhal.nie trzeba byc nikim szczegolnym zeby to zrobic i nie trzeba prowadzić żadnej komercyjnej działalności górskiej.
[quote=And]
Szukasz widzę zaczepki kolego Stasiu - kiepski adres,zrezygnuj z niego,bardzo prosze.
Do tego co polecam nowicjuszowi odsyłam tam gdzie jest na to miejsce.
Niestety fora polskie maja to do siebie ze mało jest na temat natomiast sporo słownych przepychanek-ludzie okazują sobie cos co jest raczej zaprzeczeniem zyczliwosci.
Obiad juz mi sie zdarzało zjeść w ktm w towarzystwie miłych rodaków m.in po to zeby ocenić czy chce nam sie razem spędzać kolejne 3tyg w górach.temu to moze służyć poza przyjemnością spożywania momo czy dhal.nie trzeba byc nikim szczegolnym zeby to zrobic i nie trzeba prowadzić żadnej komercyjnej działalności górskiej.wystraczy byc w ktm jak tysiące innych cudzoziemców
W Polsce to sie zaraz musi kojarzyć z jakimś biznesem turystycznym bo przeciez kogo na to stać? Wiec jak juz facet szuka kogoś z kim mógłby zjeść obiad w ktm to musi byc to podstęp komercyjnej agencji wyprawowej - otóż tak w tym przypadku nie jest.troche więcej wytworności bym poprosił panowie.dziekuje
Wiesz panie Andy, nie jestem Twoim kolegą. Gdybyś mnie znał to byś tak nie pisał. Każdy kto mnie zna, ten wie, że nie szukam niczego innego jak tylko trochę sarkazmu i nie zaczepki lub złośliwości. Co do Ciebie. Oganiasz się życzliwością a sam wchodzisz tutaj na forum, nikogo nie znasz i wnet proponujesz jakieś spotkania w Nepalu. Żadne "beee" ani " meee". Nic o sobie nie piszesz i tylko wnosisz jakieś propozycje ludziom, którzy Cię nie znają. Nie wierzę, że Twoja propozycja była z miłości do nas. Co do innej Twojej wypowiedzi, kiedy proponujesz człowiekowi, który nigdy nie był w górach, wyjście jakąś ferratą, to chyba nie myślałeś poważnie. No i potem się nie dziw na takie reakcje, jakie nastąpiły. My tutaj jesteśmy wesoła kopa i jeżeli tutaj szukasz powagi, to lepiej zmień forum.
Jako człowieka gór, jedziesz 3x w Himalaje, obrazi Ciebie sarkazm i krytyka, to mi jakoś nie idzie do kupy.
Jeżeli i te słowa nie czujesz jako życzliwe, to uprzednio przepraszam i już nie będę powracał do tego tematu.
sarkazm mozna stosować wobec tych których sie zna,przynajmniej tak wypada,ale co człowiek to zasada i czasem bywa ze poczatki sa trudne:)pewnie masz racje ze wchodzę i sie nie przedstawiam tylko jakoś nie widzę w miejscu gdzie człowiek jest anonimowy takiej potrzeby no ale jesli taki jest obyczaj to przepraszam.via ferraty sa rożne i niektóre bywają łatwiejsze niż drogi Tatrzańskie i ja będąc np w Słowenii przypięty czułem sie o wiele bardziej komfortowo niż w Tatrach - a ekspozycja nie jest moim ulubionym układem,takze zdania mogą byc podzielone i pewnie musza.moze sie dotrzemy bo ja do smutnych ludzi raczej nie należę i do dyrektorów tez nie.zdziwilbys sie rownież gdybys mnie poznał :) czym sie zajmuje itd
Na ekranie nie widać intencji wiec trzeba uważać na słowa.nie musimy byc kolegami ale tak sie do siebie ludzie zwracają jesli nie używają formy pan.przepraszam jesli cos ci tutaj nie pasowało.
Nie zrozumialem zwrotu " oganiasz sie zyczliwoscia" - przepraszam ale ja sie nie wychowywalem w Polsce i pewne sformulowania sa dla mnie nie zrozumiale.jezyk jest zywy i wciaz sie zmienia.
Czy z milosci do Was zamiescilem post dotyczacy Nepalu? Nie-tego sie w takich przypadkach nie robi z milosci tylko z potrzeby pogadania z kims,z checi poznania kogos kto akurat mowi po Polsku i moze bedzie w Nepalu.
Wiesz Andy, ja też się nie wychowywałem w Polsce Smile Chociaż tutaj jesteśmy za jedno.
Przekierowanie