Ale do czego lepsze?Przypominam że Bieszczady to też Beskid,A tam sieć pól namiotowych jest spora,ja wolę Śląski,choć nie biwakuję tylko nocuję w schroniskach lub bacówkach,praktycznie prawie przy każdej można rozbić za niewielką opłatą namiot.
A dokąd możecie dojechać?Jakim środkiem komunikacji? I ile potraficie dziennie km. deptać?A w ogóle skąd jesteś?
I zadawaj konkretne pytania.Na dziś mam dość,a tak w formie żartu to mam wrażenie że piszę z kosmitą który ma zamiar odwiedzić Ziemię i nie zna realiów ziemskich.
Jestesmy generalnie w dobrej kondycji jak na amatoruw. W zeszlym roku zdobylismy dwa szczyty w jednym dniu w Karpatach po stronie Ukrainy. Jedna gora to - Gowerla (2060m), inna - Petros (2020m). W ciagu tego dnie przeslismy pewnie ok 25km. Wrazenia nie do opisania, lecz nigdy wiecej tego nie powtorzymy, dlatego ze sily nas zostawily jeszcze w polowie tego samego dnia. )
Inna sprawa, fajnie że zdobyliście Howerlę i Pietros, że przeszliście 25 km i wiem widoki przepiękne, tylko czy to też była wyprawa z namiotem na kilka dni i cieżkim plecakiem czy 2-dniowy wypad.? skoro nie chcecie tego powtórzyć. W Beskidach niektóre przewyższenia też potrafią dać w kość i to jeszcze z cięzkim plecakiem. Wiadomo, że podstawa musicie mieć mapę i się nią potrafić posługiwać. Nie wiem czy w Czarnochorze byliście sami czy z kimś bardziej doświadczonym, bo tam z oznakowaniem szlaków jest różnie. Tam raczej masz duże przestrzenie jak powiedzmy w Bieszczadach na Połoninach. Beskidy Polskie są bardziej zalesione, choć z tym ostatnimi czasy też róznie bywa. Jak nie znasz terenu, dobrze jest cały czas pilnować szlaku tzn oznakowań.
I to nie jest tak, że my zniechęcamy, staramy sie doradzic tylko tego troche jest. Tak jak Mirek napisał konkretne pytania. każdy wie albo powinien wiedziec jakie ma możliwości i na co go stać mniej wiecej. Z Warszawy najlepiej by było wyjechac w nocy, no i zależy na co się zdecydujecie. Ciężko czasem bywa z dojazdem w niektóre rejony.
Ciężko jest powiedzieć Nam które Beskidy, każde mają swój urok. W Beskidach nie macie takich szczytów jak Howerla. Taka wysokość to Tatry, jak najbardziej polecam, ale bez śniegu i w schroniskach. Bieszczady są piękne, ale tam macie kawałek drogi. Usiądźcie do internetu wpiszcie sobie po kolei grupy w beskidach i nie tylko, pooglądajcie zdjecia , cos wam moze sie bardziej spodoba i jak juz podejmiecie decyzje to zapytajcie o konkrety wtedy odpowiemy, bo w tej chwili nawet za bardzo nie wiadomo co odpowiedziec. Jednemu sie podoba to , innemu tamto. Poszperajcie w necie i moze cos Wam zaświta. Zobaczycie zdjęcie - o ten widok mi sie podoba, jedziemy i zapraszamy wtedy z pytaniami
powodzenia
Jedno jest pewne, Góry są piękne, ale też groźne. Czy niskie czy wysokie trzeba mieć do nich respekt. A pogoda jak to pogoda może w ciągu jednego dnia się zmienic 4 razy co jest ważne pod namiotem w szczególności. Od czegoś trzeba zaczać - więc do dzieła

wybaczcie, sie rozpisałam troszeczkę

ale jest jeszcze jedno wyjście, kupić mapę, wsiąść do pociągu i niech Was niesie ... ahoj przygodo! - tylko to już raczej na więcej dni,
ok czas spac bo mi się już udziela


http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachme...?aid=69115
http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachme...?aid=69113
zrobiliśmy dwa tygodnie temu w okolicach szczytu Ćwilin w Beskidzie Wyspowym.
Na szczycie spaliśmy w namiocie, jest wielka polana, miejsce na ognisko. Do pobliskich wiosek około godzinę schodzenia.
Ale kompletnie nie wiemy do kad dalej sie podac))) Prosze doradzic szlak, ktory by trwal 3dni (2 noce).

Ale kompletnie nie wiemy do kad dalej sie podac))) Prosze doradzic szlak, ktory by trwal 3dni (2 noce).
Mirek ma rację, nie mamy co za Was planować. http://e-gory.pl/index.php/Mapy-online/B...laski.html tutaj wszystko macie, czasy przejścia i kilometry taka mapa powinna być do kupienia w każdym Empiku czy Matrasie, z zewnątrz wygląda tak http://www.compass.krakow.pl/media/cache...6107f.jpeg . Polecałabym Wam tylko zaplanowanie trasy tak, żeby skończyć wycieczkę w okolicach Bielska-Białej, stamtąd jeżdżą bezpośrednio pociągi do Warszawy.