06-05-2015, 03:51 AM
Planowalem ten wyjazd w zeszlym roku. Odpuscilem ze wzgledu na zlamana stope w Mexyku. Wiec plan zostal przelozony na 2015 roku. Kaniony sa to przepiekne miejsca na swiecie. Przez miliony lat woda i natura wyrzezbila rozne dziwolagi w skale piaskowej. A dzisiaj turysci moga podziwiac rzezbe natury.
. Wyjechalem 13 kwietnia przed 6 rano . W tym dniu szczesliwie przejechalem 1180km jechalem w sumie ponad 12 godzin. Pogode mialem fajna i ciepla i przyjemna. Na drugi dzien wstalem przed 6 rano i w tym dniu dojechalem do az na poludnie Utah do Arches National Park. Byl to dla mnie pierwszy raz spotkania sie z tym kanionem. Dojechalem o 3 po poludniu. juz wtym samym dniu zrobilem kilka wypraw w teren aby zobaczyc dziwolagi. Zakonczylem zwiedzanie i przechadzki o 8 wieczorem. Zaskoczyly mnie te krajobrazy. Wlasnie tutaj wstawie te pierwsze zdjecia z wyskoku do Arches National Park. W sumie zwiedzilem ponad 8 miejsc w czasie mojej podrozy ktora zakonczylem 3 maja. Mam duzo porobionych zdjec z tych pieknych miejsc
... Arches National Park.....[attachment=68684][attachment=68680][attachment=68681][attachment=68682][attachment=68683][attachment=68685][attachment=68686][attachment=68687][attachment=68688][attachment=68689][attachment=68690][attachment=68691][attachment=68692][attachment=68693][attachment=68694][attachment=68695][attachment=68696][attachment=68697][attachment=68698][attachment=68699][attachment=68700][attachment=68701][attachment=68702][attachment=68703][attachment=68704][attachment=68705][attachment=68706][attachment=68707][attachment=68708][attachment=68709][attachment=68710][attachment=68711][attachment=68712][attachment=68713][attachment=68714].......CDN.
. Wyjechalem 13 kwietnia przed 6 rano . W tym dniu szczesliwie przejechalem 1180km jechalem w sumie ponad 12 godzin. Pogode mialem fajna i ciepla i przyjemna. Na drugi dzien wstalem przed 6 rano i w tym dniu dojechalem do az na poludnie Utah do Arches National Park. Byl to dla mnie pierwszy raz spotkania sie z tym kanionem. Dojechalem o 3 po poludniu. juz wtym samym dniu zrobilem kilka wypraw w teren aby zobaczyc dziwolagi. Zakonczylem zwiedzanie i przechadzki o 8 wieczorem. Zaskoczyly mnie te krajobrazy. Wlasnie tutaj wstawie te pierwsze zdjecia z wyskoku do Arches National Park. W sumie zwiedzilem ponad 8 miejsc w czasie mojej podrozy ktora zakonczylem 3 maja. Mam duzo porobionych zdjec z tych pieknych miejsc
... Arches National Park.....[attachment=68684][attachment=68680][attachment=68681][attachment=68682][attachment=68683][attachment=68685][attachment=68686][attachment=68687][attachment=68688][attachment=68689][attachment=68690][attachment=68691][attachment=68692][attachment=68693][attachment=68694][attachment=68695][attachment=68696][attachment=68697][attachment=68698][attachment=68699][attachment=68700][attachment=68701][attachment=68702][attachment=68703][attachment=68704][attachment=68705][attachment=68706][attachment=68707][attachment=68708][attachment=68709][attachment=68710][attachment=68711][attachment=68712][attachment=68713][attachment=68714].......CDN.
. Wiec dolaczylem sie do grupy
Tylko nasze autko z wypożyczalni nie było przeznaczone na off-road
Canyony daja niesamowite wrazania, wrzystko to jest bajkowo stworzone przez nature..
. Zjezdzalismy na dol Bright Angel Trail Head. Wyjechalismy o godzinie 8 rano a dojechalismy na Phantom Ranch o 1,30. jak to mozna opisac ta cala przyjemnosc. Mule jest mule i wie jak zchodzic. Czasem jego stopa jest 5 cm od przepasci, a kiedy skreca to cala glowa wraz szyja wisi nad przepascia, wydaje sie wtedy ze on sie pomyli i skoczy w ta przepasc. Ale trzeba wierzyc temu mulowi ze nie popelnia samobojstwa.
Dojechalismy na dol na 1,30 i o godzinie 5 mielismy miec obiad. Ja osobiscie postanowilem sobie podskoczyc trasa na north rim. Tylko przeznaczylem na to 2,5 godziny, bo musialem byc na ten obiad o 5 albo glodowac. Musialem tez wyprostowac swoje podkorczone nogi. Na nastepny dzien o godzinie 8 rano wyjezdzalismy mulami na south rim tylko inna trasa. Wyjezdzalismy South Kaibab Trasa. i dotarlismy na gore po godzinie 1 po poludniu. Moje zdanie; Jest to bardzo ciekawa jazda na tym mule. Przez kilka dni musialem odpuscic z toalety
Tylek za bardzo ucierpial na tym mule. Duzo chetnych po dojezdzie na dol na mule nie chce wracac z powrotem na mule na Rim wiec decyduja sie isc piechota. Cala grupa to 8 osob dziennie i 2 przewodnikow jeden z przodu a drugi z tylu. Koszta to 560 $ USA na osobe. W tym oplacone spanie i jedzenie w tym czasie. jezeli ktos ma klopoty z przepasciami i klopoty siedzenia na mule to niech nie mysli aby zjechac na dol. Jezeli ktos nie wierzy mulowi to niech lepiej schodzi piechota