30-03-2015, 08:21 PM
Z lekka mam zaległosci
a więc co nieco o wypadzie z 18 marca.
A było wtedy jeszcze sporo śniegu, mokrego i ciężkiego.
Na Potrójną lazłem z Kocierza Basi, w sumie fajne wyjście bo najpierw w stronę Chatki pod Potrójną a później obok Zbójnickiego okna hop hop i szybo jest się na szczycie.
Widoczność nie powalała ale była zdecydowanie lepsza niż n.p. dzisiaj, więc co nieco było widać :-) Poza tym cicho, spokojnie, ludzi brak.
Buciory mi przemokły całkowicie :-)
a więc co nieco o wypadzie z 18 marca.A było wtedy jeszcze sporo śniegu, mokrego i ciężkiego.
Na Potrójną lazłem z Kocierza Basi, w sumie fajne wyjście bo najpierw w stronę Chatki pod Potrójną a później obok Zbójnickiego okna hop hop i szybo jest się na szczycie.
Widoczność nie powalała ale była zdecydowanie lepsza niż n.p. dzisiaj, więc co nieco było widać :-) Poza tym cicho, spokojnie, ludzi brak.
Buciory mi przemokły całkowicie :-)

I nie wiem czy kolejnej zimy nie spróbuję ale w takich z ociepleniem. Jak kiedyś w lesie robiłem to w gumiorach się cały rok chodziło, bo żaden inny bud nie zdawał egzaminy ale był jeden minus-zimą przy mrozie po paru godzinach piździło po nogach i to nieźle.
ale znów gdy ubłocone to parę kroków po potoku i błyszczały jak nowe.
