Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Potrójna w śniegu
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Z lekka mam zaległosci Rolleyesa więc co nieco o wypadzie z 18 marca.

A było wtedy jeszcze sporo śniegu, mokrego i ciężkiego.
Na Potrójną lazłem z Kocierza Basi, w sumie fajne wyjście bo najpierw w stronę Chatki pod Potrójną a później obok Zbójnickiego okna hop hop i szybo jest się na szczycie.
Widoczność nie powalała ale była zdecydowanie lepsza niż n.p. dzisiaj, więc co nieco było widać :-) Poza tym cicho, spokojnie, ludzi brak.















Buciory mi przemokły całkowicie :-)
oj, poznałem taki śnieg w sobotę i rzeczywiście nie ma na niego mocnych butów, każde przemokną wcześniej czy później, a na pogodę nie narzekaj na zdjęciach widać że całkiem fajnie miałeś
Widać, że wiosna już powoli się pojawia w Beskidach. No i taka pogoda, że pewnie Cię opaliło deczko na wycieczce Smile
Piękne, wiosenne słońce widać na fotach, chociaż formalnie to zima jeszcze była ;-) Opaliłeś się przy okazji? :-P
Ale nie jest źle, krzaki kwitną, śnieg topnieje, będzie wkrótce bardzo ładnie:-)
Trochę mnie przypaliło, bo faktycznie słońce mocno dawało, ale żeby od razu na murzynka to nie Smile

Na taki mokry śnieg to chyba jedynie gumiaki się nadają. giggle I nie wiem czy kolejnej zimy nie spróbuję ale w takich z ociepleniem. Jak kiedyś w lesie robiłem to w gumiorach się cały rok chodziło, bo żaden inny bud nie zdawał egzaminy ale był jeden minus-zimą przy mrozie po paru godzinach piździło po nogach i to nieźle.
Ja kiedyś w lesie tylko w filcach, wszystkie pory poza latem http://www.bhphurtownia.com/39-81-thickb...-filce.jpg
Dokładnie takie miałem Smile. Na pogodę w okolicach 0st jeszcze ok, ale jak przymroziło -5, -10 i się chodziło parę godzin to już nogi porządnie marzły.
Latem zaś można się było ugotować Big Grin ale znów gdy ubłocone to parę kroków po potoku i błyszczały jak nowe.

PiotrekDz napisał(a):
ale jak przymroziło -5, -10 i się chodziło parę godzin to już nogi porządnie marzły.

Bez porządnych onucy, nie dziwota Wink

Vlado a kto teraz potrafi onuce zawinąć?

Vlado napisał(a):

PiotrekDz napisał(a):
ale jak przymroziło -5, -10 i się chodziło parę godzin to już nogi porządnie marzły.

Bez porządnych onucy, nie dziwota Wink


Zawijalem, ale miałem jeszcze wełniane skarpety udziargane przez babcię ok

Wełniane skarpety i to babcinej roboty. W takich skarpetach chodziłem i ja Smile
Przekierowanie