Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Czarne Działy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Ostatni ładny dzionek w tym tygodniu spożytkowany został odpowiednio Smile
Kierunek->jaskinie Czarne Działy.
Podobno za harcerza tu byłem ale, tak jak w przypadku Wietrznej Dziury.... też nie pamiętam. Świadkowie jednak żyją więc zakładam, ze tak było choć wiele mi to nie pomaga, bo przypomnieć sobie gdzie dokładnie one są nie moge.
Okazuje się jednak, że przy szlaku jest tabliczka kierunkowa. To kolejny powód do niepokoju o zdrowie psychiczne, ponieważ całkiem nie dawno przechodziłem tym odcinkiem i jej nie kojarzę :rol
Bywa i tak.

Początek oczywiście w Kocierzu Basiach skąd pozaszlakowo leśną drogą hop na Gibasy



Jest ładnie. Śniegu nadal sporo choć pojawiają się fragmenty z gołą glebą





Dalej już szlakiem w kierunku Patykówki. Jest ciepło i słonecznie az serducho sie raduje Smile



Trafiamy w końcu w odpowiednie miejsce. A miejsce to ciekawe (choć nadal go nie pamiętam Big Grin ). Sporo skał, teren nie równy, szukamy dziur.



Szpar i zakamarków też sporo, dwie dziury wyglądają na malutkie wejścia do jaskiń ale wcisnąć się nie ma jak.
W końcu jednak jest jakiś większy otwór i całkiem głębokie wejście


To, jak dobrze rozpoznaję, J.Czarne Działy II. Wlazłem do głównej komory, wąska i głeboka, z trochę nie wygodnym...wyjściem ale jakoś się wyciorałem.






Potem druga jaskinia czyli Cz.Działy I. Tak mi się wydawało ale później znajomy z innego forum oświecił mnie, że to Jaskinia pod Bukiem.


Tu wejście wygodne, ciasno ale parę metrów można wleźć. Później jakaś wąska szczelina do której w pakowałem nogę leżąc na plecach ale...nie poczułem dna :/ więc odpuściłem próbę. Może kiedyś z jakim jaskiniowcem który był i wie co i jak spróbuję.







Generalnie nie jestem jakimś fanem łażenia po dziurach, nie specjalnie to lubię a ten wypad był raczej na zasadzie żeby wiedzieć gdzie są, przypomnieć sobie.






A następnie mijając tropy wilka...


...na przełaj korytem potoku doczłapaliśy do Kocierza.





Ładnie było. :-)
Przeglądam Twoje fotorelacje z wypraw z rodzinką i zastanawiam się czy w tej samej Polsce żyjemy. Choćby patrząc na to ile tam u Was jest śniegu. Nie wspomnę nawet o tym co tam u Was można zobaczyć. Już nie raz pisałem, że podziwiam Twoje dzieciaczki, że tak chętnie śmigają po szlakach. Podziwiam również rodziców tych dzieciaczków, że tak chętnie wszczepiają w dzieciaczki tą miłość do szlaków. To jest naprawdę wspaniała sprawa. Piotrek, tak trzymaj i wrzucaj tutaj relacje i jak najwięcej zdjęć ok
Dzięki Smile
No jest sporo ciekawego w okolicy ale myślę, że w większości miejsc w Polsce można znaleźć ładne i interesujące miejsca.
Mnie kręcą bardzo równinne tereny, przestrzeń jaką tam widać ale to pewnie dlatego, że mam daleko do takich rejonówRolleyes
Ja bardzo lubię deptać szlaki. Najbardziej górskie, ale równinne również. W moim środowisku jestem niemalże odmieńcem, bo większość moich znajomych preferuje leżenie w sezonie na plaży, do góry brzuchem i rozglądanie się za (cyt.) foczkami. Ja wolę coś zobaczyć. Złazić się, a później odpocząć. Dlatego bardzo się cieszę, że moja piękniejsza połowa pozwoliła mi na to, żebym zaszczepił w Niej ten rodzaj spędzania czasu. czasami nawet długi spacer po mieście lub poza nim jest bardzo przyjemny.
Też mam takiego znajomego, a nawet dobrego kumpla-jak gdzieś pojechać to po to by się walnąć na leżaku i doić cały dzień piwo. No mnie by poskręcało chyba z nudy Big Grin. Na szczęście mimo kiedyś wspólnych planów na urlop skończyło się jedynie na...planie.
Ale nie potępiam tego, jak ktoś tak lubi i w taki sposób wypoczywa to ok.
Zgadzam się z Tobą w 100%. Ja też nie potępiam takiego stylu wypoczynku. Ja tylko stwierdziłem, że nie umiałbym tak leżeć i się prażyć. Lubię piwo, ale po zejściu ze szlaku też można się na spokojnie napić browarka, nie trzeba okupować leżaka na plaży Smile
Przekierowanie