13-02-2015, 07:56 PM
taki tygodniowy, z bochni do bielska przez trzy beskidy (wyspowy, makowski i maly). troche sniegu, jeden dzien sloneczny, raptem kilka osob spotkanych po drodze. no, poszedlem kumpla odwiedzic.
jeden nocleg spedalilem (znaczy: kasa poszla w obieg) - i zaszedlem do schronu, po czym zalowalem, bo mialem zderzenie z cywilizacja - potraktowali jak klienta typu "mister portfel" (grzecznie, ale na dystans i bez poczucia humoru). czegoz zreszta wymagac od obslugi wspolczesnych schronisk, znaczy: hoteli gorskich (np. pogawedka w kuchni - do czego mnie przyzwyczaily mlodziencze lata - niestety nie jest w cenie). gdybym wiedzial, ze do lesnego szalasu mialem 500m to pewnie bym jeszcze wykrzesal resztki sil tego dnia. ale mialem wszystko mokre i mi sie nie chcialo - na starosc procz tego, ze zgryzliwy, robie sie leniwy.
wiec ten nocleg w schronie to zupelne przeciwienstwo do poprzedniego, gdzie na noc przygarneli prosci ludzie na obrzezach suchej. tutaj przegadalismy do poznej nocy, a rano puscic nie chcieli. pomijam juz fakt, ze nakarmili jak rodzona matka, choc sami niewiele mieli.
polska jeszcze jest miejscami fajna.
pare zdjec na zachete:





tu reszta - znaczy foty z opisami:
zimowy spacer
jeden nocleg spedalilem (znaczy: kasa poszla w obieg) - i zaszedlem do schronu, po czym zalowalem, bo mialem zderzenie z cywilizacja - potraktowali jak klienta typu "mister portfel" (grzecznie, ale na dystans i bez poczucia humoru). czegoz zreszta wymagac od obslugi wspolczesnych schronisk, znaczy: hoteli gorskich (np. pogawedka w kuchni - do czego mnie przyzwyczaily mlodziencze lata - niestety nie jest w cenie). gdybym wiedzial, ze do lesnego szalasu mialem 500m to pewnie bym jeszcze wykrzesal resztki sil tego dnia. ale mialem wszystko mokre i mi sie nie chcialo - na starosc procz tego, ze zgryzliwy, robie sie leniwy.
wiec ten nocleg w schronie to zupelne przeciwienstwo do poprzedniego, gdzie na noc przygarneli prosci ludzie na obrzezach suchej. tutaj przegadalismy do poznej nocy, a rano puscic nie chcieli. pomijam juz fakt, ze nakarmili jak rodzona matka, choc sami niewiele mieli.
polska jeszcze jest miejscami fajna.
pare zdjec na zachete:





tu reszta - znaczy foty z opisami:
zimowy spacer
). ma klimat.
