Całe szczęście nie poszedłem na turystykę. Nie mam w sobie aż tyle samozaparcia.
A nie uważasz, że los turysty też jest ciężki ?
A nie uważasz, że los turysty też jest ciężki ?
To już zależy od obranej specjalizacji.
To może mała ankieta na temat ?

Najgorszy jest chyba los turysty studenta... nie dość, że w góry głodny idzie, to jeszcze bez pieniędzy

Te kopczyki na Wadze, Krzesanicy i w okolicy to nagrobki turysto - studentów.
Dlatego też turystyka zawsze kojarzyła mi się ze studiami produkującymi bezrobotnych.
Każdy kierunek studiów wyższych "produkuje" aktualnie takowych. 