Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Bąbelki pod Solniskiem
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
W zeszłą niedzielę pogoda była taka, że szkoda gadać, zmieniało się wszystko w ciągu kilku minut- a to słońca, a to chmury deszczowe. Zbieraliśmy sie w drogę z kilka razy aż w końcu jak przyszło co do czego to było na tyle późno, że plan wycieczki dłuższej trza było zmodyfikować. Tym bardziej, że na niebie nadal nie pewnie. Padło więc na odwiedziny schroniska pod Solniskiem, czyli znane powszechnie Adamy, bo nie jest daleko, w razie zlewy można dość szybko wrócić a poza tym miejsce przyjemne. Jedyną niewiadomą było czy schronisko będzie jeszcze czynne (ostatnio na Zagroniu w południe już było pozamykane).

W fotograficznym skrócie było więc tak;

Zaczęło się przyjemnie :-)




Zaczynają się loty, czyli opóźniacze wycieczki. Fajnie, ładnie a czas leci



Potem część leśna. Pogoda znów siadła i zrobiło się smętnie, nie pierwszy dziś raz.



Na szczęście to chwilowe zamroczenie nieba :-)




Był i Radziu


Na Adamach ciąg dalszy nabijania w bańkę Big Grin .
W chatce pusto, jedynie trójka prowadzących która powoli zwija manatki przed wyjazdem. Ale miło się siedzi i prowadzi luźną gadkę o rzeczach wszelakich, n.p. o tym że w miniony długi weekend było na chacie zdecydowanie mniej ludzi niż się można było spodziewać, wręcz pusto.
Ale wróćmy do baniek.





Widoki znad chatki całkiem przyjemne





Spowiednik...


I tak posiedzielim, pojedlim, wypilim, pobańkowalim, pośmialim się ale w końcu trzeba było zwijać żagle i wracać do domu.



Na koniec jeszcze przyszła krótka ale konkretna zlewka


I koniec. Luźna wycieczka, ot tak żeby się przewietrzyć.

PiotrekDz napisał(a):
Luźna wycieczka, ot tak żeby się przewietrzyć.

Luźne wycieczki bywają tymi dobrymi. ok
Dzieci się świetnie bawiły- ale czy Wy Piotrze też korzystaliście z wytwornic bąbelek ??? uhm Big Grin

Nie, tylko dzieciaki miały wytwornice bąbelek (fajna nazwa Smile).
Obecnie rozglądam się za "sznurkową", widziałem taką na jakiejś plenerowej imprezie-gość miał liny przypięte do rączek (plastikowych, nie swoich Smile), moczył je w płynie a potem rozciągał. Bańki wychodziły gigantycznych rozmiarów, zarąbisty efekt.
Piotrek ostatnio z rodzinką drepcze po kopcach jedno za drugim. ok Nim dzieci podrosną, to mu tych gór zabraknie. giggle
Całe życie przed nimi a Świat jest wielki Smile
O ile oczywiście pójdą turystyczna ścieżką.
Po tylu górskich rodzinnych przygodach to wcale nie ma opcji, że te Twoje Bąbelki w przyszłości nie wejdą na turystyczną ścieżkę. Smile Co więcej, będą jeszcze swoje Bąbelki gonić po tych ścieżynach Big Grin

Jak dla mnie to te Wasze wypady są po prostu sielankowe i beztroskie, dzieciaki będą miały świetne wspomnienia z dzieciństwa ok

PiotrekDz napisał(a):
...
Obecnie rozglądam się za "sznurkową", widziałem taką na jakiejś plenerowej imprezie-gość miał liny przypięte do rączek (plastikowych, nie swoich Smile), moczył je w płynie a potem rozciągał. Bańki wychodziły gigantycznych rozmiarów, zarąbisty efekt.

Bawilismy się tak na dzień dziecka, Karolina była zachwycona, tylko byś musiał jeszcze wiadro z płynem nosić po górach Wink

paulina napisał(a):
Po tylu górskich rodzinnych przygodach to wcale nie ma opcji, że te Twoje Bąbelki w przyszłości nie wejdą na turystyczną ścieżkę. Smile...

Jeszcze nie wiadomo... chociaż, czym skorupka za młodu nasiąknie. Wiadomo, że mają dużo większe szanse, niż ci co w górach nie byli nigdy. Stasiu coś wie na ten temat dzieci w górach czy Tomtur.

Fakt, do tego trzeba zdecydowanie więcej płynu ale jakaś miseczka i z pół litra zawsze do plecaka wejdzie Smile
Natomiast co do przyszłych czasów to raczej wszystko się okaże, z reszta Tomtur już wspominał nie raz na ten temat. Co będzie to będzie, nadzieję po cichu można mieć Rolleyes

paulina napisał(a):
Jak dla mnie to te Wasze wypady są po prostu sielankowe i beztroskie, dzieciaki będą miały świetne wspomnienia z dzieciństwa ok

Takie mają być Smile, żadnego napierania i wyrabiania dziennej normy. Ważne żeby sobie spędzić przyjemnie czas w ładnym otoczeniu.

Fajne, sielskie i wakacyjne klimaty ok

Piotrek a to przypadek czy taki wymóg, że wszyscy grali w plecakach?
A to zdaje się nie w tej relacji Wink
Przekierowanie