Buty dostępne chyba tylko w InterSporcie
http://esklep.intersport.pl/pl/product/5...q-m-148875
Założone je miałem tylko 6 razy i to nie na mega wyprawy, ale kilkugodzinne wycieczki w góry, były impregnowane, choć nigdy nie poczuły wody, pruje się materiał na zgięciu palców.
Reklamowałem je i dostałem odmowę, niby buty są jeszcze u rzeczoznawcy i mogę je odebrać dopiero po 12 czerwca, a wczoraj minęło 14 dni, jednak mailowo mnie informują że reklamacja jest "odrzucona"
Chciałem się odwołać ale jak to zrobić skoro nie ma butów ?
A wiem od znajomego który pracuje w tym sklepie że butów nigdzie nie wysyłają, tylko jeden z pracowników jest przeszkolony i on jest wyrocznią i buty są na miejscu.
Problem w tym że 12 czerwca wyjeżdżam na wakacje i jak wrócę to niż będzie po gwarancji, a poza tym będę bez butów kolejne 2 tyg i nigdzie nie wybiorę się w góry.
Generalnie moim zdaniem firma MCkinley to kicha, intersport również.
Trochę się Tobie dziwię, że mieszkając w Katowicach nie kupiłeś butów w sklepie "górskim" tylko w sieciówce, i markę która produkuje wszystko. Polecam u Ciebie Summit - kupuję tam buty, albo krakowski Polarsport, też tam kupiłem buty i nie tylko (piszę z Trójmiasta

) i raczej szukaj marki która specjalizuje się w butach.
A McKinley tak jak Quechua, tańsza marka, ciuchy w dobrej cenie na niewymagające warunki jak najbardziej tak.
Oczywiście że to mój błąd przy zakupie,to ja wybierałem i kupiłem te a nie inne, dlatego przestrzegam przed ich zakupem innych.
Jednak producent też nie jest bez winy, bo jeśli na gwarancji buty się prują i to nie nić łącząca dwa elementy tylko cały materiał, to powinni przyznać się do błędu i oddać kasę lub wymienić buty na nowe.
Co do zakupów butów to chciałem takie do 300 zł czy w tych sklepach polecanych przez Ciebie dostanę takie ?
Nie wiem, pewnie ze 400 zł musisz wydać, w polarsporcie maja akcje promocyjne, np danego dnia obniżają cenę jednej marki o 20%.
A spróbuj z tymi butami reklamować u przedstawiciela marki, nie bezpośrednio w sklepie. Ja bym chyba nie odpuścił, dla zasady.
Mam obecnie buty a' la adidas McKinley - były dość tanie - 170zł i są fatalne.
Nie polecam tej firmy.
Ja osobiście jestem zawiedziona firmą elbrus, model sinele. Kupiłam je za 350 zł zachęcona pozytywnymi opiniami, lubię sprawdzać nowe marki dlatego też się skusiłam. Pierwszy raz założyłam je jesienią w górach i już pierwszego dnia po przejściu niecałych 30km zaczął odklejać się czubek buta, na moje nieszczęście zgubiłam paragon od nich.. Buty także szybko łapią brud który ciężko wyczyścić i zimą stopa w nich marznie. Chyba jednak zostanę już na zawsze przy Salomonach..
Trochę się Tobie dziwię, że mieszkając w Katowicach nie kupiłeś butów w sklepie "górskim" tylko w sieciówce, i markę która produkuje wszystko. Polecam u Ciebie Summit - kupuję tam buty
Ja nie tylko buty, ale potwierdzam, ostatni zakup z Summit'a sprawuje się świetnie - obsługa także bardzo dobra.
Jacek pisz relację... wrzucaj foty

Ja bym brał na vibramie, w dodatku lekkie, jak dobrze leżą to czemu nie.
Zależy jak dużo chodzisz po górach. Szczerze mówiąc, w tym przedziale cenowym znajdziesz lepsze buty. Kayland raczej nie jest popularną firmą, w każdym razie na szlakach jeszcze nie zdarzyło mi się zauważyć kogoś w takich trekach. Poza tym, każdy z tych modeli jest zamszowy (nubuk wolniej nasiąka i jest wytrzymalszy).
Z tych, które wymieniłaś TYPHOON GTX wyglądają najsolidniej - nie mają dużo przeszyć na zgięciach, warstwa vibramu nie jest cienka więc jest szansa, że ich nie zajedziesz w jeden sezon. Podeszwa wygląda na bardzo miękką. Zapewne tylko producent wie co oznacza "sztywność Level 2 Flexible"

. Na Tatry najlepsza jest podeszwa B/C - czyli taka, która tylko lekko się zgina.
Spróbuj te tańsze z Vibramem.
Jak dobrze pasują na nogę

Prawda jest taka że buty to maks 3 lata ,trzeba podeszwę dobierać do odpowiedniego podłoża ,widuję ludzi w beskidach z podeszwą c masakra lans zniszczą buty w jeden sezon trzeba mieć co najmniej dwie pary

3lata jeśli się chodzi dużo

