Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Beskid Makowski - Koskowa Góra
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Od dwóch dni śledziłem prognozy i na dzisiaj na wszystkich znanych mi portalach zapowiadali bezchmurne niebo przez cały dzień. Stwierdziłem, że w takim razie trzeba się przejechać w jakieś góry. Postanowiłem odświeżyć sobie modną ostatnio Koskową Górę.

Podjechaliśmy do Bieńkówki i niebieskim szlakiem ruszyliśmy stromo pod górę. Śniegu w dole niewiele.



Ale wyżej już biało. Miejscami nawet dziesięciocentymetrowe zaspy Wink



W praktyce było znacznie więcej chmur niż na prognozach. Wiatr również nie wyglądał na 15 m/s, ale ogólnie nie ma co marudzić. Widoki w stronę Beskidu Żywieckiego takie:



Charakterystyczny maszt nadawczy na Koskowej Górze.



Widok na Parszywkę. Śnieg wygląda trochę jak cukier puder.



Widok na Tatry spod kapliczki. Szkoda że przejrzystość nienajlepsza i niebo nie niebieskie.



Gdyby warunki były dobre miałbym najpiękniejsze zdjęcia Tatr z oddali.



Idziemy żółym szlakiem na Parszywkę.



Otwierają się widoki na Beskid Wyspowy. Fajnie wygląda z tej perspektywy. Sprawia wrażenie wyższego i bardziej stromego niż w rzeczywistości.



Wraz z utratą wysokości znika śnieg. Brodząc w błotku schodzimy bezszlakowo do Trzebuni.



Skąd znowu bezszlakowo wychodzimy na Pasmo Babicy do czerwonego szlaku przy kapliczce Św. Huberta. Tam robimy popas.



Wracamy grzbietem, szlakiem czerwonym, w kierunku zachodnim. Spotyka mnie niestandardowa przygoda - ślizgam na błocie i wpadam po kolana do głębokiej kałuży. Wszystko usyfione Wink



Na samej końcówce robi się lepsza pogoda. Schodzimy wolno niebieskim szlakiem do Bieńkówki mając Koskową Górę przed oczami.



Okolice Koskowej Góry są rewelacyjne. Piękne widoki na Beskid Żywiecki, Wyspowy i przede wszystkim na Tatry. Trzeba tam będzie kiedyś wrócić w lepszych warunkach.
Nooo pięknie. ok
A gdzie Strzępek ????? uhm
Oczywiście był z nami - przecież widać go na 2 zdjęciach Wink
no a gdzie ta fota z błotem po kolana ? uhmBig Grin
Wycieczka godna uwagi, a ta fotka z polami ok faktycznie wygląda jak ciasteczka cynamonowe posypane pudrem.

sprocket73 napisał(a):
Oczywiście był z nami - przecież widać go na 2 zdjęciach Wink

Rzeczywiście.
Ale jakoś tak mało wyeksponowany tym razem.Junior się bardziej rzuca w oczy. Wink
Fajnie tak z czworonogiem wybrać się w góry.
Niestety z racji choćby na odległość nie mam takich możliwości. Sad

prawda? my tu w centrum powinniśmy mieć dodatek cierpiętniczy, na okoliczność , że wszędzie daleko giggle
Może zbierzmy ekipę z centrum PL i wyskoczmy choćby na jednodniową wędrówkę.

Oliwka napisał(a):
Może zbierzmy ekipę z centrum PL i wyskoczmy choćby na jednodniową wędrówkę.

Jestem za. ok
Jak widać z moich relacji często jestem skazany na samotne włóczęgi po górach( np. "Samotność długodystansowca"). Sad
Już z tej rozpaczy zamyślałem- by kupić jakiegoś towarzysza do tych wędrówek w wersji mikro, np.chomika. Smile

Chomika też możemy zabrać, będzie narzucał tempo giggle
Proponuję przyszłą niedzielę, pasuje ? Kto tu jest jeszcze z centrum ?

Oliwka napisał(a):
Chomika też możemy zabrać, będzie narzucał tempo giggle
Proponuję przyszłą niedzielę, pasuje ? Kto tu jest jeszcze z centrum ?

Fidelio jest z centrum. Smile
W moim przypadku-możliwy termin wyjazdu to dopiero końcówka lutego-początek marca.
Chomik to fajna sprawa w góry- zadowoli się okruszkami z szarlotki schroniskowej i odrobinką piwa w spodeczku. Smile Nie wymagający. ok
Z kolei na samotne letnie wyprawy kajakowe- nic lepszego nad bojownika syjamskiego w słoiczku. ok

coby sprocketowi nie bałaganić, utworzyłam nowy temat
Prawda Doktore Smile
Fidelio aktualnie z centrum, ale sercem to ciągle Wrocław, ale po centrum też się chętnie przejdę.
Foty Sprocketa potwierdzają, że od kilku dni góry widać jak na dłoni. ok Ja też tak mam. Z mojego kopca jest podobnie. Smile Teraz jestem, ale uziemniony. Sad
Przekierowanie