Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Gerlach dla wszystkich!
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

dr.Etker napisał(a):
"Gerlach dla wszystkich! "
(...)
Zwyczajne każdy ma inne możliwości i predyspozycje i to jest ograniczeniem, a wind wszędzie nie zainstalujemy. Toungue Rolleyes


Doctore, ostatnio szczególnie popularny jest "Everest dla wszystkich*!"

Bo to przecież taki wyższy Elbrus czy inne Kilimanjaro.. poręczówka z bazy na pik, zapas tlenu, wszystko niesie Szerpa - każdy se może wejść.. a potem są dramaty.. a ostatnio nawet ataki na himalaistów, którzy postanowili nie skorzystać z w/w usług..

*naturalnie wszystkich dysponujących kwotą 45'000-60'000 USD

O to właśnie chodzi, bo przecież na Gierlach czy inne tatrzańskie pozaszlakowe góry samowolnie nie pójdzie nikt kto wczoraj stał na Giewoncie w japonkach, a dzisiaj wymyślił sobie, że wyskoczy na najwyższy tatrzański szczyt. A w zimie to już 100 % na Gierlachu, Durnych czy Lodowym przypadkowych turystów się nie spotka he. Smile Na bezdrożne góry wybierze się turysta z przewodnikiem jeśli uzna, że stać go na tą przyjemność, wybierze się tam osoba, która w jakimś stopniu interesuje się turystyką pozaszlakową i zbiera doświadczenia na własną odpowiedzialność, ale samowolnie nie pójdzie tam nikt, kto pierwszy raz Tatry widzi. Poza tym trzeba mieć jednak nieco obycia ze skałą by choćby najprostszą drogą przez Próby na tego Gierlaszka się wygramolić, a gdy do tego dochodzą jeszcze złe warunki pogodowe, to i osoby z dużym górskim doświadczeniem mogą się czuć bez asekuracji nieswojo.
Dlatego nie sądzę, żeby jakieś dzikie hordy nieświadomych turystów na tatrzańskie bezdroża się rzuciły w przypadku otwarcia dróg do tej pory zakazanych.
Zazwyczaj jest tak , że wszelkie działania mają głębokie uzasadnienie ekonomiczne. Budowa wyciągów i całej infrastruktury narciarskiej(naśnieżenie, nagłośnienie,knajpy) w rejonie Skalnatego Plesa ma służyć prawdziwemu turyście- który nie poskąpi grosza i otworzy serce oraz portfel na karnety, noclegi w horskych hotelach i imprezy w resteuracjach.
I to przyniesie wymierny zysk. ok
Jeśli będzie się opłacać - otworzą pole golfowe na łączce vis a vis Terinki. Norki świstacze wykorzystując jako dołki.Nawet uzasadnią to ekologicznie i przyrodniczo.Smile
Byle by tylko znaleźli się chętni golfiści. Smile

paulina napisał(a):
A w zimie to już 100 % na Gierlachu, Durnych czy Lodowym przypadkowych turystów się nie spotka he. Smile

To nie jest turysta- to jest szwendacz i łazik, wręcz lump który rozsiądzie się przy stoliku w "Śląskim Domu". Wyciągnie żarcie z plecaka i co gorsza przyniesioną z dołu wódkę. blink
A później pójdzie na ten Gerlach demoralizując po drodze klientów przewodnickich , którzy zapłacili za tą przyjemność ciężką kasę. Huh
I czymże są tacy szkodnicy wobec choćby jednego estety- który przez solidną optykę będzie się zachwycał centką tuż za uchem łba rysiego- w Tatrach Bielskich ???
Powiadam Wam- niczym.Sad

No tak Doctore, ale co z takiego turysty, który przyjdzie do schroniska, wyciągnie sobie własne jedzonko i nawet grosza mu szkoda na wrzątek. Na dodatek ma własny koc i karimatę. Z takich by wszyscy poszli na ubycie. Pełna kasiora ma dużą moc. Nawet poradzi poprowadzić we wskazanym kierunku rękę projektanta. unsure
Jednak trzeba zaniechać te pesymistyczne myśli i być dobrej wiary, że na koniec wszystko dobrze się wyklaruje. Kopczykoman musi być zawsze pozytywnie nastawiony i optymistycznie spoglądać do przyszłości.

Stasiu napisał(a):
... Kopczykoman musi być zawsze pozytywnie nastawiony i optymistycznie spoglądać do przyszłości.


Świete słowa Stasiu innocent
Zatem my pójdziemy sobie w góry, a reszta niech się głowi nad przepisami, ustawami i aneksami do ustaw, które i tak w życiu prawdziwego Kopczykomana niewiele zmienią Wink Big Grin

Wiesz Pauli, tutaj Cię zasmucę. Aczkolwiek mi się nie podobają ograniczenia w chodzeniu po kopcach, to zarówno nie lubię łamać przepisów. kwasny
Prawy z Ciebie ludzik Stasiu Smile A mi to z tym łamaniem przepisów to już teraz wszystko jedno bo i tak do piekła pójdę, gdzie mnie diabełki będą smażyć, za to co już złamałam i jeszcze złamię Shy Smile
Wyjscie z przewodnikiem na Gerlach, to przepis wyjatkowo glupio-slowacki. Takiego przepisu to nigdzie na swiecie dotychczas nie spotkalem. Nie znam czym Slowacy tak bardzo tym przepisem sa zachwyceni. Ja osobiscie bym ten przepis zlamal. Bardzo podporzadkowuje sie przepisom historycznym, przepisom natury. Ale taki nawet glupi przepis ktory nie daje mi wlasciwe nic. Tylko wykleja przewodnikowi slowackiemu kieszenie URO. U nas mam psa bez smyczy w w prowincjonalny i narodowych parkach uwazam ten przepis pies,, na smyczy,, za glupi dla mnie indiwidualnie. Moj pies indiwidualnie zachowuje sie bardzo grzecznie bez smyczy w tych parkach. Moze innychb 80 % psow posiada zle zachowanie skacze po ludziach lub ploszy zwiezyne. Dla mnie moj pies bez smyczy daje mi wieksze mozliwosci bezpieczenstwa przed niedzwiedziemSmile w samotnych wedrowka po gorach. Dlatego przed wyjsciem na trase sprawdzam czy ranger nie parkuje na parkingu i wtedy wyruszam w gory z pieskiem bez smyczy. Turysci powinni w gorach miec licencje na psa ktory powinien byc na smyczy lub bez smyczy. Zlamalem prawo dla mojego bezpieczenstwa. Poza parkami pies moze gonic bez smyczy w Canadzie po lesie.
Tak już może poza tematem "Gerlacha dla wszystkich", a w nawiązaniu do "Psiej historii" Grizzly'ego przypomniała mi się teraz pewna sytuacja sprzed kilku lat, gdzieś chyba ośmiu wstecz. Wybrałam się wówczas z moim wujkiem na Babią Górę, była to wczesna wiosna, jeszcze sporo śniegu zalegało. Towarzyszyła nam Psotka, psiunia nieco większa od myszy, szczerze powiedziawszy to nawet w kieszeni spodni bez problemu by się zmieściła giggle.
Większość drogi niosłam ją na rękach na zmianę z wujkiem, bo nóżki jej marzły, a większych progów skalnych szczególnie na Perci pokonać nie mogła. Szliśmy z Krowiarek przez Sokolicę na szczyt i Percią zeszliśmy w dół, wstąpilismy też na Markowe żeby zobaczyć budujące się schronisko. Wracając z Markowych płajem w stronę samochodu dopadł nas jakiś strażnik strasznie rozjuszony i napuszony, coś tam gestykulował i wykrzykiwał, ze psów do Parku się nie wprowadza, że gonią za zwierzyną, że wszędzie pełno tabliczek, że on tu jest od pilnowania porządku, bla, bla, bla... no i ogólnie bardzo się czubił. Tak właśnie jak kogut szykujacy się do walki. he Smile
Ja mu na to odpowiedziałam żeby nie przesadzał i nie mierzył jedną miarą jakieś wielkiej bestii i tego małego stworzonka, które wątpię żeby kiedykolwiek np. sarnę dołapało i ją rozszarpało bo jej gabaryty pozwalają mierzyć się jedynie z kurczakiem. giggle Jednak nie obyło się bez mandatu, którego oczywiście nie zapłaciliśmy i ostatecznie sprawa rozeszła się bez echa.
No i wniosek z tego taki, że po prostu żyjemy w świecie gdzie na każdym kroku szykanują nas jakimiś przepisami i zakazami, z których czasami wynikają bardzo poważne, a czasami bardzo zabawne i żenujące historie. Ale jakby to powiedzieć samo życie he Smile

paulina napisał(a):
No i wniosek z tego taki, że po prostu żyjemy w świecie gdzie na każdym kroku szykanują nas jakimiś przepisami i zakazami, z których czasami wynikają bardzo poważne, a czasami bardzo zabawne i żenujące historie. Ale jakby to powiedzieć samo życie he Smile

Naaarzekasz. Big Grin
W ten oto prosty sposób funkcjonariusz przypomniał Ci- że Twoje podatki jednak na coś idą i że w ogóle żyjesz w takim tworze jak państwo*. Toungue
Obywatel , który choć raz nie doświadczył przepisów w ciągu żywota- to nie obywatel.Wink

*A nie w strukturze plemiennej np.Rolleyes

No wiesz Doktorze, ja się można powiedzieć na odludziu i w lesie wychowałam dlatego takim niesubordynowanym dzikuskiem jestem he Wink Big Grin
Pauli, to znaczy chcesz powiedzieć, że wyznajesz strukturę plemienną. uhm Teraz już wiem dlaczego Ci nie robi problemów lodowy prysznic. Smile
Shy Big Grin Big Grin Big Grin
To tylko plany.Moim zdaniem nic wejdzie w życie , Dlatego że jest to dobry biznes turystyczny i to aż za dobry może 2 szlaki z tego puszczą mniej uczęszczane, Na sam Gerlach bym w to powątpiewał . Dużo się o tym wcześniej słyszało , to tylko plotki by rozbudzić ludzką wyobraznie . przyjdzie co do czego to prędzej wybudują kolejki na jakiś szczyt czy coś niż udostępnią szlak . Wiadome Biznes jak na całym świecie w górach , tam gdzie sieę da i można zarobić , nic się niestety nie zmienia , zawszę się znajdą jakieś podteksty które to uniemozliwą
witam
poszukuję informacji o możliwości wejścia na Gerlach, jak to jest z tym wynajmowaniem przewodnika? czy można wejść do schroniska, tam poszukać i umówić się na następny ładnie zapowiadający się dzień? czy trzeba koniecznie wcześniej rezerwować? jak wygląda sprawa ubezpieczenia górskiego?
Stron: 1 2 3
Przekierowanie