30-06-2013, 08:10 PM
Wstalem dzisiaj o 5 rano i zabralem pieska w podgorze na 3 godzinny spacer. Ma byc goraco dzisiaj powyzej 32 stopni. A jutro robie pobudke o 4 i wyskocze sobie na jeden pobliski szczyt ponoc droga jest otwarta
. Wrocmy do tematu Czerwcu- lipcu w 2011 roku postanowilem wyjechac do Peru. Mialem na uwadze Machu Picchu, Colca Canyon,Jungle Manu Park , Nazca, Ica, I na koniec Santa Cruz Cordillera Blanca Peru. Wylot samolotem z Calgary do Toronto do Limy i koniec to Cuzco Peru. Wrzystko bylo swietnie, tylko przelot z Limy do Cusco, w samolocie zapach jak by plot opsikany przez pijako, nie bylo Pierwszej klasy
Przylecialem do Cusco wieczorem i odebrany bylem z lotniska przez SAS Peru turystyczne biuro, bo przez nich zalatwialem wyprawe na Machu Picchu i Manu Park. A reszte na wlasna reke. Mieszkalem w Hostelu za 10$ na dobe , jadlem w 99 % w restauracjach i koszta na caly dzien do 15 $ za posilki. Natepny dzien zwiedzilem sobie miasto Cusco i ich zabawy tance w centrum , byl to dzien Inki, a zreszta oni nie pracuja i stale sie bawia i tancza. Takie sobie zycie maja. Tak samo musialem sie zarejestrowac w tym biurze na ten wypad na Machu Picchu. Machu Picchu musi byc zabookowany juz 4-5 miesiecy przed , wydaja tylko odpowiednia ilosc rejestracji dziennie dla turystow na szlaki. Na szlaku na Machu Picchu zwiedzalismy Inkow kulture wychodzac wysoko w podgorze i grzbietami gor dotarlismy do Machu Picchu. Tu zalaczam zdjecia na Machu Picchu
[attachment=53584][attachment=53585][attachment=53586][attachment=53587][attachment=53588][attachment=53589][attachment=53590][attachment=53591][attachment=53592][attachment=53593][attachment=53598][attachment=53599][attachment=53600][attachment=53601][attachment=53602][attachment=53603][attachment=53604][attachment=53605][attachment=53606][attachment=53607][attachment=53608][attachment=53609][attachment=53610][attachment=53611][attachment=53612][attachment=53613]
. Wrocmy do tematu Czerwcu- lipcu w 2011 roku postanowilem wyjechac do Peru. Mialem na uwadze Machu Picchu, Colca Canyon,Jungle Manu Park , Nazca, Ica, I na koniec Santa Cruz Cordillera Blanca Peru. Wylot samolotem z Calgary do Toronto do Limy i koniec to Cuzco Peru. Wrzystko bylo swietnie, tylko przelot z Limy do Cusco, w samolocie zapach jak by plot opsikany przez pijako, nie bylo Pierwszej klasy
Przylecialem do Cusco wieczorem i odebrany bylem z lotniska przez SAS Peru turystyczne biuro, bo przez nich zalatwialem wyprawe na Machu Picchu i Manu Park. A reszte na wlasna reke. Mieszkalem w Hostelu za 10$ na dobe , jadlem w 99 % w restauracjach i koszta na caly dzien do 15 $ za posilki. Natepny dzien zwiedzilem sobie miasto Cusco i ich zabawy tance w centrum , byl to dzien Inki, a zreszta oni nie pracuja i stale sie bawia i tancza. Takie sobie zycie maja. Tak samo musialem sie zarejestrowac w tym biurze na ten wypad na Machu Picchu. Machu Picchu musi byc zabookowany juz 4-5 miesiecy przed , wydaja tylko odpowiednia ilosc rejestracji dziennie dla turystow na szlaki. Na szlaku na Machu Picchu zwiedzalismy Inkow kulture wychodzac wysoko w podgorze i grzbietami gor dotarlismy do Machu Picchu. Tu zalaczam zdjecia na Machu Picchu
[attachment=53584][attachment=53585][attachment=53586][attachment=53587][attachment=53588][attachment=53589][attachment=53590][attachment=53591][attachment=53592][attachment=53593][attachment=53598][attachment=53599][attachment=53600][attachment=53601][attachment=53602][attachment=53603][attachment=53604][attachment=53605][attachment=53606][attachment=53607][attachment=53608][attachment=53609][attachment=53610][attachment=53611][attachment=53612][attachment=53613]
Są to destynacje, które dla mnie pozostaną na zawsze tylko w sferze marzeń.
