Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Nowa Zelandia
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Za oknem robi sie burzowo. Jutro mam dzien wolny i zabiore pieska w podgorze. Przez ta pogode drogi pozamykane do gor. Ja znam duzo bocznych drog ZOBACZYMY czy mi sie uda. W 2012 roku caly marzec spedzilem w Nowej Zelandi. Piekna kraina ale takze o wiele drozsza niz Canada niz USA. Tak szczerze mowiac to gdzies o 30% procent. A by naprawde cos zobaczyc i przejsc piekna trase to czeba zarezerwowac np Milford Trail juz 5-6 miesiecy przed. Milford Trail jest najpiekniejsza trasa w Nowej Zelandi. Odleglosc nie jest duza, tylko musza cie podwiez lodzia na poczatek i przywiez lodzia na koniec. koszta sa dosyc duze. Na 5 dni koszta to za wrzystko do 430$ Nowo Zelandzkich. Tak samo trzeba zarezerwowac samochod wczesniej aby miec tanszy, do przejazdu. samochodem przejechalem z poludnia na polnoc i zrobilem w sumie okolo 7500 km. Paliwo o 70% drozsze niz w canadzie i do tego jazda lewa strona jezdni. Ja wykupilem sobie bilet lotniczy do Christchurch. A wylot mialem z polnocnej wyspy z Auckland. Po przylocie do Christchurch zabralem ten malenki samochod tylko dla siebie, tanio bo oklo 900+ na caly miesiac , tylko na liczniku mial 180 km. Po przylocie w droge. Postanowilem sobie odprezyc moje miesnia w goracych zrodlach prze 1 dzien . Podjechalem do Hammer Springs Hotsprings gdzie spedzilem jeden dzien na kuracji miesni po dlugim przelocie samolotem. Przesiedzialem tam dwie nocki. Mialem takze zarezerwowane plywanie w morzu z dzikimi delfinami. Podjechalem do Kaikura i tam sobie poplywalem z dolfinami. Ciekawe stworzenia, plywaja kolo ciebie i spogladaja ci w oczy. A bylo ich setki w okolicy. Z tamtad wyruszylem na Arthur Pass and Aoraki Mount Cook. Kiedy przybylem do Mount Cook bylo pochmurnie . Mount Cook odslanie sie tylko w 20% rocznie. Tam w okolicy zrobilem kilka tras. Jeden dzien mialem deszczowy a nastepny sloneczny i wtym dniu zobaczylem Mount Cook. Od tego miejsca pojechalem na poludnie nad Lake Pukaki A z tamtad to Anau Downs gdzie zabralem lodz i rozpoczalem Milford trai. Z tego miejsca pojechalem na polnoc poludniowej wyspy prze franz josef park i fox glacier ktory nie byl juz lodowcem. Nastepnie zwiedzilem pancake rock, Westport az do Nelson. Z Nelson na wyspe polnocna. Pogode mialem 50/50% deszczowa i sloneczna. W sloneczna pogode spalem pod namiotem a deszczowa w cabinach . Campingi sa bardzo drogie i tak samo cabiny.Pod koniec poludniowej wyspy samochod mi wysiadl i musieli mi zamienic na inny. Tak samo w poblizu Mount Cook spotkalem zorganizowana grupe turystow z polski. Mieli pech poniewaz nie mogli zostac jeden dzien dluzej i mieli tylko deszcz w tym czasie i nie widzieli Mount Cook. Jezeli sie wyjezdza bez organizacji to wtedy mozna cos dla sie wyciagnac dluzej. Tu zalaczam zdjecia z Poludniowej czesci Zelandi.[attachment=52945][attachment=52946][attachment=52947][attachment=52948][attachment=52949][attachment=52950][attachment=52951][attachment=52952][attachment=52953][attachment=52954][attachment=52955][attachment=52956][attachment=52957][attachment=52958][attachment=52959][attachment=52960][attachment=52961][attachment=52962][attachment=52963][attachment=52964][attachment=52965][attachment=52966][attachment=52967][attachment=52968][attachment=52969][attachment=52970][attachment=52971][attachment=52972][attachment=52973][attachment=52974]
Milford Trail to najpiekniejsza trasa na poludniu wyspy Nowej Zelandi. Wpuszczaja tylko 40 osob dziennie. Dlatego tez czeba ja rezerwowac 5-6 miesiecy wczesniej. Jak Nowa zelandia nigdy nie wiadomo kiedy bedzie padac i pogoda moze sie zmienic wciagu godziny. Kiedy zaczalem Milford trail bylo pochmurnie. o 4 po poludniu zaczal deszcz padac,padal caly nastepny dzien i dopiero sie zakonczy po drugiej nocy nad ranem, kiedy wychodzilismy Na Pass. A padalo bardzo duzo rzeka wylala i poprostu czeba czasami isc po kolana w wodzie Ten caly drugi dzien ta ulewa trwala. Zaczelem od 8 rano i skonczylem o drugiej po poludniu. Idac dolina i widzac na wlasne oczy setki wodospadow spadajacych z gor . Mialem mniemanie ze ide dolina oceanu i ocean chce mnie pochlonac. Woda w rzece podnosila sie szybko w gore i rzeki wylewaly , w butach mokro i takze odziez przemoknieta. fajna wycieczka wyglada to wrzystko uroczo. Zalaczam pierwsze zdjecia z Milford Trail.[attachment=52990][attachment=52991][attachment=52992][attachment=52993][attachment=52994][attachment=52995][attachment=52996][attachment=52997][attachment=52998][attachment=52999][attachment=53000][attachment=53001][attachment=53002][attachment=53003][attachment=53004][attachment=53005][attachment=53006][attachment=53007][attachment=53008][attachment=53009][attachment=53010][attachment=53011][attachment=53012][attachment=53013][attachment=53014]
Wychodzac na pass pogoda sie zmienila na lepsza. Bylem ucieszony bo czasem na tej trasie moze padac przez 4 dni. I krajobrazy poprostu zanikna z oczow. jedyny shower to w rzece i zimno. To tego nic nam nie chcialo wysychac. Zakladalo sie mokra odziez i skarpety suszylo sie na nogach. Wyzywienie trzeba zabrac na te dni i wrzystkie odpady zabierac ze soba. . Na miejscu byla sobie taka papuga Kea ktora mogla ci zabrac zewnatrz buty i wyniesc do lasu. Dlatego wrzyskie rzeczy trzymalo sie pod dachem. Wiecej zdjec z tej trasySmile))[attachment=53015][attachment=53016][attachment=53017][attachment=53018][attachment=53019][attachment=53020][attachment=53021][attachment=53022][attachment=53023][attachment=53024][attachment=53025][attachment=53026][attachment=53027][attachment=53028][attachment=53029][attachment=53030][attachment=53031][attachment=53033][attachment=53034][attachment=53035][attachment=53036][attachment=53037][attachment=53038][attachment=53039]
Nowa Zelandia wyspa polnocna.Przed promem na wyspe polnocna moj wynajety samochod pomalu mi wysiadal, dzwonilem do ACE o nowy. przyjechali i na drugi dzien otrzymalem nowy samochod. Przeplonelem promem na wyspe polnocna. Zwiedzilem Waitomo caves. wyszedlem na najwyzszy szczyt na polnocy Mount Ruapehu, zwiedzilem tongario park ,hot water beach i pojechalem do konca na polnoc Cape Reinga .Zalaczam zdjecia z Polnocnej czesci Nowej ZelandiSmile))[attachment=53040][attachment=53041][attachment=53042][attachment=53043][attachment=53044][attachment=53045][attachment=53046][attachment=53047][attachment=53048][attachment=53049][attachment=53050][attachment=53051][attachment=53052][attachment=53053][attachment=53054][attachment=53055][attachment=53056][attachment=53057][attachment=53058][attachment=53059][attachment=53060][attachment=53061][attachment=53062][attachment=53063][attachment=53064]
Te juz beda ostatnie zdjecia z Nowej Zelandi. Na miesiac czasu wykupilem telephone z ich carta platnicza bo tak bylo najtaniej. Wykupilem na 120 min rozmowy. Smieszne bo placilem za ten telepnone gdzies w 100 $ nowo Zelandzkich. Przy powrocie na lotnisku zostalo mi jeszcze 10 min na rozmowe. Wiec podeszlem do grupy 2 turystow okazalo sie ze sa to pepiczki sasiedzi poludniowej polski. Mowie do jednego po angielsku i po polsku ze mam telephone dla niego i przez to zaoszczedzi sobie co najmniej 50 $ na rozmowy. Ten jeden byl kind wystraszony ze mu cos wciskam , Ja mu mowie wez jest za darmo. A on mi mowi ze poczeka na kolege ktory rozmawia dobrze po angielsku. Przybyl tamten. Tak spogladaja na mnie jak bym uciekl z zoo. W koncu sie pytam chcecie ten telephone, przez to nie odpowiedzieli mi nic. Wiec podeszlem z zartem to tego . Mowie dobrze ze nie chcieliscie go zabrac od demnie ten telephone byl przez policje podsluchiwany i by wiedzieli wrzystko o was. Dalem francuzowi z plecakiem i ucieszony zaraz wykrecil numer i dzwonil do dziewczyny z LotniskaSmile)))[attachment=53065][attachment=53066][attachment=53067][attachment=53068][attachment=53069][attachment=53070][attachment=53071][attachment=53072][attachment=53073][attachment=53074][attachment=53075][attachment=53076][attachment=53077][attachment=53078][attachment=53079][attachment=53080][attachment=53081][attachment=53082][attachment=53083][attachment=53084][attachment=53085][attachment=53086][attachment=53087][attachment=53088][attachment=53089][attachment=53090][attachment=53091]
Piękne miejsca.Nic dziwnego, że tamtejsze krajobrazy wybrali na plenery do filmu "Władca Pierścienia".
Z roślinnością Nowej Zelandii zawsze kojarzą mi się przede wszystkim paprocie drzewiaste. No i zobaczyłem je na Twoich zdjęciach.Smile

Pozostaje mi pozazdrościć Ci tak niesamowitych widoków i wrażeń. Super wyprawa. Zdjęcia naprawdę rewelacyjne. Wyobrażam sobie jak baśniowo musi być w rzeczywistości. Smile
Pięknie..Ja również zazdroszczę i wpisuję na listę pt."Jak będę kiedyś bogata, to koniecznie tam pojadę";)

Agnieszka.S napisał(a):
Pięknie..Ja również zazdroszczę i wpisuję na listę pt."Jak będę kiedyś bogata, to koniecznie tam pojadę";)

Ja też pojadę,jak będę bogaty.giggle

również chciałbym się tam kiedyś wybrać, narazie muszę się zadowolić wyjazdami po naszym kochanym kraju
Nowa Zelandia to moje wielkie marzenie, bardzo zazdroszczę! Na razie wolę nawet sobie nie wyobrażać ile kosztuje taki wyjazd ;)
Przekierowanie