W długi majowy weekend pogoda nie dopisała, ale wyjazd w czeską część Gór Stołowych, czyli w Broumovská vrchovina i tak był bardzo udany. Może zdjęcia wyszły nie najlepiej, ale przecież tak naprawdę nie o zdjęcia w tym wszystkim chodzi. Działo się dużo, ciekawie i strasznie. Zapraszam do oglądania i czytania nawet tych, co znają te strony dobrze, bo podejrzewam, że odkryją coś nowego.

Wygląda to wszystko zacnie, fajnie, że Ci się chce tyle pisać pod zdjęciami, można posłużyć się opisem jak mini przewodnikiem
Myślę o tym rejonie i po Twoim opisie zaczynam zastanawiać się, czy nie lepiej właśnie nocować po czeskiej stronie zamiast w jakiejś agroturystyce czy innych pokojach w Polsce
BTW
Miałeś prawdziwego farta z psem

Ja się mogę tylko wstydzić.

Mnie tam jeszcze nie było. Tylko na średniej szkole byliśmy w pobliżu - Andrszpachy. Zawsze ważniejsze góry zaplątały mi się pod nogi.
Myślę o tym rejonie i po Twoim opisie zaczynam zastanawiać się, czy nie lepiej właśnie nocować po czeskiej stronie zamiast w jakiejś agroturystyce czy innych pokojach w Polsce uhm