Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: forumowe bieszczady - jesień 2007
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
wiem, wiem jest dopiero końcówka maja, ale mimo to myslę, że nie zaszkodzi pooowoluutku zacząć myślec już o forumowym spotkaniu jesienią w Bieszczadach. co ja proponuję? najważniejszy jest termin. moim zdaniem najodpowiedniejszy będzie wrzesień a dokładniej jego druga połowa. turystów już wywieje, jesienny nastrój zacznie dojrzewać a i o nocleg dla grupy będzie łatwiej. piszcie pomału wasze propozycje.
Od 10 do 28 września mam zaplanowany urlop więc mnie jak najbardziej pasi, choć z 3 dni będę musiał przeznaczyć na dojazd i powrót ... ale - ale nim coś postanowię napisz Miśku jak duży będziesz miał termos z herbatką?
I beczółkę z miodem pitnym na wypadek spotkania z niedźwiedziemCool
przy odpowiednio pojemnym termosie żaden niedźwiedź nie straszny, a jak do miodu pitnego sie wprosi bez pytania to jeszcze w ryj dostanie
heh oj duży, bo bieszczadzki Smile a jak zabraknie to znajdą się chętni, którzy dostarczą co trzeba na połoniny hehe

osobiście ja nie wyobrażam sobie tego spotkania bez ciebie sylwestrze. jeśli chodzi o dojazd to ja mam taki pomysł. w związku z tym, że bieszczady to daleka prowincja dojazd tam jest dośc skomplikowany. dla tego najlepszym wyjściem będzie współny dojazd. o co chodzi: skąd kolwiek ludzie będą myślę, żeby spotkali się wszyscy w Rzeszowie a stamtąd busem wynajętym do ustrzyk. u mnie nocleg i z samego rańca busem pod połoniny i tam już zgodnie z później ustalonym planem. z doświadczenia wiem, że to byłoby dobre rozwiązanie. połączenia nie są zbyt wygodne. ci co przyjada do rzeszowa wcześniej musieli by poczekać na reszte. nie jest to myślę problem. przechowalnia bagażu kosztuje jedyne 3 zł od osoby na dworcu jakby co, ale to są już szczegóły o których będziemy rozmawiać jużw przyszłości.

Sylwester napisał(a):
przy odpowiednio pojemnym termosie żaden niedźwiedź nie straszny, a jak do miodu pitnego sie wprosi bez pytania to jeszcze w ryj dostanie

O toto !.W myśl powiedzenia "raz nas niedźwiedź spierze,raz my jego"-w takiej sytuacji zasadnie będzie wprowadzić w czyn drugą część tego twierdzeniaBig Grin

Ustrik napisał(a):
osobiście ja nie wyobrażam sobie tego spotkania bez ciebie sylwestrze.


No brachu teraz toś mi zasłodził - nie pozostaje zatem nic innego niż tylko czekać do terminu ... więc naprawdę zobaczę jak wygląda babie lato w bieszczadach i całuny nocnej mgły schodzące z połonin zanim je roztopi słońce- Smile

Oczywiście i ja się z chęcią piszę na taki wyjazd. Jeśli spasowałoby reszcie to najchętniej jakiś weekend po 15 września (przykładowo 21-23). Z USA wracam do Polski 10 września. Co prawda nie jestem w stanie zagwarantować że mój promotor coś mi nie wymyśli w tamtym terminie, ale jestem dobrej myśli.

Tymczasem trwa u mnie odliczanie do wyjazdu z Polski... jeszcze 4 dni w kraju.
kto wie, może nawet to będzie dłużej niż weekend Smile byłoby fajnie, bo w Bieszczady wkońcu nie co sezon wszyscy jeżdżą.
I ja i jaSmile W Bieszczadach jesienią jeszcze nie byłam- byłoby cudnieSmile
A ja chciałabym wybrać się w Bieszczady w lipcu, więc Ustrik pewnie będę Cię tu jeszcze zamęczać pytaniamiSmile Bo nigdy nie byłam w Bieszczadach
Hyym, hyym, my się z oczywistych względów krajoznawczo-towarzyskich (czyt. w pieknych okolicznościach przyrody i doborowej kompaniji Smile ) zapisać na to spotkanie chcemy.
Co do odległości to 100km w te czy we wte mi już nic nie robi Wink
Wprawdzie w sierpniu się spłuczemy, ale jakas tam nieuzywana karta kredytowa powinna się gdzieś znaleźć na bilety, a i szef okaże się łaskawy i miesiąc w miesiąc da urlop Big Grin...
...zresztą musi się udać bo to wstyt, żeby w tym wieku nie być jeszcze w Bieszczadach Wink

Kania napisał(a):
A ja chciałabym wybrać się w Bieszczady w lipcu, więc Ustrik pewnie będę Cię tu jeszcze zamęczać pytaniamiSmile Bo nigdy nie byłam w Bieszczadach


pytaj ile chcesz a jak będziesz wiedział konkretnie kiedy odwiedzisz połoniny daj znać, to może się spotkamy gdzie w puszczy.

Pablo na bieszczady nigdy nie jest za późno. kiedyśrozmawiałem przy piwku w Górnych z takim starszym panem. mówił, że nigdy wcześniej nie był w bieszczadach, ale jak już przyjechał w wieku 70 lat to poczuł się 30 lat młodziej Smile

Ustrik-zaproponuj trasy ew.szlaki turystyczne na spodziewaną bibę wrześniową.
Odnośnie Kani-Jest to pani i proponował bym  Ci ostrożność względem własnej lubej-co do-spotkania w puszczy.
Odnośnie Pablo-to nie niedomagający człek-jeszcze młody-da radę zapewne bieszczadzkim szlakom i miodom pitnym.
pozdrawiam
heh, sorry Kania, ale mam kumpla którego tak samo nazywamy i mi się to zawsze najpierw z nim kojarzy Smile ot taki śmieszny nawyk.

jeśli chodzi o trasy to oczywiście zależy wszystko od ilości dni bibowych. w każdym bądź razie ilekroć by ich nie było na pierwszy rzut proponuję u mnie grilla w ogródku Smile miałoby to się odbyć w dzień kiedy wszyscy by zjechali się do ustrzyk. potem z samego raniuśka busem wynajętym do Zatwarnicy (dokładniej do Suchych Rzek) skąd by się wylazło na Wetlińską i zaliczyło Smerek przy okazji. Potem w dół do Wetliny i Dzałem na Rawki skąd by siędługim lasem zesżło do Górnych na nockę, no zanim nocka to piwko u Łacha obowiązkowo Smile
na drugi dzień to by się wlazło szerokim wierchem na Tarnicę, skrobnęło Halicz i Bukowym Berdem w dół do Widełek, a stamtąd łatwiutkim żółtym do Koliby na kolejny nocleg.
tak bym p[óki co widział 2 pierwsze dni.
dalej to już zależy, bo:
możnaby było dziabnąć z Koliby Caryńską i potem odwiedzić cmentarz w Berehach (Bieszczady to nie tylko góry ale i fascynująca historia pełna swoistej magii którą chciałbym wam pokazać i wytłumaczyć bo nie wszyscy są w stanie to zrozumieć). Stamtąd na Wetlińską doi chatki puchatka na browara i zpowrotem do Zatwarnicy, skąd by się pojechało do ustrzyk. obawiam się, że tutaj musiałby być kolejny nocleg u mnie (chlańsko!!!) bo połoączenia pks ze światem mają sens tylko w godzinach rannych. to opcja na 3 dzień wprzypadku krótkiej biby.
a jakby biba miała być dłuższa to jużsięco wymyśli. może dla relaksu nad solinkę by się gdzie luknęło? moze gdzie na cerkwie, bo bez tego to i tyrudno bieszczady poznac? może gdzie po puszczy nad sanem pochodzić poza szlakami? się zobaczy. jak na razie to ja bym tak widział przebieg biby. wszystko to oczywiście to propozycje nieskromnego mnie Smile
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
Przekierowanie