porównanie stopnia trudności wyjścia na niego z polskimi tatrzańskimi szczytami. Wybieram się tam w sierpniu, zastanawim sie tylko czy zabrać ze soba moją żonę .Na Orlej Perci w ubiegłym roku ze mną była i całkiem dobrze sobie radziła.
I do zobaczenia na szlaku
Józku-jeśli Twoja małżonka radziła sobie na Orlej Perci-tym bardziej da radę na Krywaniu.W zasadzie jedynymi utrudnieniami są odległości(wg.mapy wydawnictwa "Sygnatura") z Trzech Studniczek idzie się 4.15 h(zn.zielone), z nad Jamskiego Plesa 3.30 h(zn.niebieskie)W sierpniu zabierzcie ze sobą odpowiednią ilość napojów-w górze mogą być problemy z wodą.Oba szlaki łączą się przed Małym Krywaniem i od tego miejsca niekiedy używa się rąk-celem utrzymania równowagi.Trudności niewielkie.Istotnym problemem może być dojazd do punktu startu na szlak-autobusy kursują nie za często ,czy to z Pribiliny czy ze Szczyrbskiego Plesa,w weekendy jest jeszcze gorzej.Najkorzystniej byłoby podjechać własnym autem i zostawić je na parkingu w Trzech Studniczkach i stąd bezpośrednio wejść na szlak zielony.
Józek idź i zabierz żonę. Warto, widoki świetne. Omijaj jednak terminy w sezonie bo tłok Cię tam może spotkać. Zwłaszcza w czasie słowackiego "Národný výstup na Kriváň" czyli chyba od 18 do 20 sierpnia.
Z Trzech Studniczek z tego mapowego czasu spokojnie możesz coś urwać.
Czas na słowackich mapach jest już bliższy rzeczywistości.
Zgadzam się z bratem-w moim przypadku wejście na Krywań z Trzech Studniczek zajęło mi 3h.Przy planowaniu wejścia-unikaj też terminów wypadających w soboty-niedziele.W poniedziałki już jest zdecydowanie mniejsza frekwencja na szlaku,a wychodząc w miarę wcześnie(np. o 7 rano)-możesz się cieszyć górami na tej trasie we względnej samotności. pozdrawiam
Bardzo serdecznie Wam dziękuję za wyczerpujący opis i cudowne zdjęcia .Jestem pod wrażeniem , chciałbym tam już być.
POZDRAWIAM BARDZO SERDECZNIE I ŻYCZE WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE. JESTEM NIEZMIERNIE WDZIĘCZNY ZA POMOC.
DO ZOBACZENIA NA SZLAKU-JÓZEK