Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: W Wąwozie ...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
... właśnie jakim ?

Dzień dobry.

Jak powszechnie wiadomo w Beskidzie Śląskim rosną skały. I są tacy co je odwiedzają. Nawet w śniegu. Co wiąże się z małymi widokami na nie jak i możliwością nagłego zejścia do podziemia. Tak było w ostatni piątek.

Pewien czas temu Świętej Pamięci Forumowej Obywatel BB przekazał mi wieść, że na zboczach Skrzycznego coś rośnie. On tam był i wino pił. I ogólnie opisał gdzie, po co i jak. Tylko lekko zamieszał w temacie nazewnictwa. Zwalisko czy Skole ? Skole czy Zwalisko ? A może są to dwa inne ustrojstwa ? Tak poważnie do tego podeszliśmy, że i tą opcję sprawdziliśmy. Dnia 31 stycznia 2013 roku Obywatel Zdziczały samotnie ruszył szukać celu ( w tym czasie ja pracowałem dla dobra Ojczyzny ). I znalazł !!! Brawo. Dnia 1 lutego spotkaliśmy się na spotkaniu roboczym, obgadaliśmy temat, wyciągneliśmy szczegółowe mapy masywu Skrzycznego, znaleźlismy nazwę Zwalisko i postanowilismy, że dnia 2 lutego 2013 ja wyruszę od dołu ( z Zimnika ) sprawdzić czy Zwaliska i Skole to to samo. Pisząc krótko - skał nie znalazłem, znalazłem za to zniszczony szałas, który wzbudził we mnie niepokój. Literacki niepokój. Niepokój wzbudziły we mnie również ślady na drzewach i na śniegach. Bydlaki mnie okrążały. Z tego powodu odmeldowałem się i zszedłem do Doliny Malinowskiej, stwierdzając , że z dołu zbocza skał nie ma. Tak praktycznie i teoretycznie przygotowani ruszamy w piątek 8 lutego na podbój bydlaka. Zdziczały, z powodu warunków śnieżnych, zwiedził 31 stycznia tylko część Wąwozu. Teraz chcemy przejść od początku do końca. Lub od końca do początku, ewentualnie od zmierzchu do świtu. Liczyliśmy, że sniegu będzie mniej. Wychodzi na to , że marni z nas matematycy. 6.45 bus rusza do Ostrego, Piotrek dosiada się i o 7.10 wchodzimy na szlak niebieski idący na Skrzyczne. Śnieg skrzypi pod nogami, na niebie mgliście ale ma być przejrzyście. I tak się stało w okolicy pomnika na Hali Jaskowej. Światłość nas ogarneła i zmusiła do przerwy śniadaniowo - zdjęciowej. Posileni duchowo i fizycznie ruszamy dalej. Najpierw w bok co by spojrzeć za drzew na okolicę, a potem co raz bliżej celu. W pewnym miejscu odbijamy w pewnym kierunku i zaczynają się śniegi. Głębokie, sypkie, zimne, mokre. Czyli fajnie było. Wnikamy w prastary las, który był posadzony przez Piastów. Mamy odszukać sporą drabinę przy drzewie. Taką jakby bramkę z biletami. Trochę trzeba było się tam staczać. A sniegów co raz więcej ... !!! Ale nasze sokole spojrzenia odnajdują drabinę i dwa pierwsze głazy leżakujące w okolicy. Panie i Panowie - oto Wąwóz. Rzecz piękna i warta dokładniejszego poznania. Czyli śniegi won !!! No ale skoro mamy luty to musimy brnąć poprzez śniegi. Widać, że jak będzie sucho to dopiero wtedy Wąwóz pokaże całe swe wspaniałe oblicze. Teraz możemy podziwiać mur po naszej prawej ręce ( taki do 8 - 10 metrów wysokości ) i niższe zgrupowanie skał po lewej. Wyżej, również po lewej ręce spod sniegu wystaje sporo pojedynczych i grupowych skałek. Mogą się ciągnąć dosyć długo i wysoko. Ponoć jest tam kilka jaskiń i schronów podskalnych. Np jeden z takich schronów odwiedzamy w części lewostronnej. Czepiał się. Chciał mi rękę wyrwać. A potem zapadłem się do podziemi ... Na szczęście kolega Zdziczały był na miejscu i pomógł mi wyjść. Trochę było niekomfortowo bo cholera wie co miałem pod nogami. Po tym gwałtownym obniżeniu się przechodzimy na lewą stronę wąwozu - wyglądał na bardziej stabilny. I taki był. Był też lepszy do celów fotograficznych. Idziemy dalej, skały wyraźnie kończą żywot - las bukowy rośnie w siłę. Chcemy iść dalej zobaczyć czy w innych miejscach na tym zboczu nie rosną jakieś skały. Nie zaobserwowaliśmy. Przemykamy w górę, mijamy jeden potok, wchodzimy na kolejne zbocze i trafiamy na drogę prowadzącą nas w stronę Doliny Malinowskiej. I zobaczyliśmy jakieś góry w okolicy. W tym Zadni Kościelec w Tatrach. Schodzimy, Malinowski Potok szumi dostojnie, leśniczówka u stóp Kościelca stoi. I to by było teraz na tyle. Latem tam wrócimy !!!
Łuki ty to zostaniesz specem o doliny zimnika i malinowskiej ,trzeba mieć dużą motywację aby po tych krzaczorach drałować ,foty jakieś zapodaszBig Grin
Przeczytałem tytuł i myślę sobie Kraków zimowy.. ale nieee, to nie ten dział. Faktycznie niedługo wszystkie dróżki, kamienie i krzaki wschodnio-południowego rejonu Skrzycznego będą po ciemku Ci znane.
Może Wy tam uprawiacie geocaching uhm
Chwyciłem mapę i się zastanawiam o co chodzi, może o tą jaskinię co jest zaznaczona na godzinie ósmej od Hali Jaskowej?
Tez czekam na fotki Wąwozu.

Pablo napisał(a):
Przeczytałem tytuł i myślę sobie Kraków zimowy.. ale nieee, to nie ten dział.

Może to ten wąwóz -gdzie Jaśnie Panującego Jana Kazimierza od śmierci z rąk szwedzkich- wybawili miejscowi ??? uhm
http://www.youtube.com/watch?v=yJV-FiqR9w4

Tomturze - po to te skały w okolicy stoją co by je zwiedzać. Czynimy to dla ludzkości. Zdjęcia też uczyniliśmy.

Pablo - w Krakowie straszą kamerami ... Co do godziny ósmej to blisko, blisko ...

Doktorze - i Ty jesteś blisko ... Hala Jaskowa ma coś wspólnego z wycieczką Szwedów do I RP w XVII wieku ... ok
Panie i Panowie - całe tereny górskie gminy Lipowa to raj. Jak też część gminy Radziechowy - Wieprz. Razem z Piotrkiem mamy zamiar w tym roku przetoczyć sie po jak największej ilości miejsc pozaszlakowych, nieobecnych na mapach. Jakby kto wiedział, że coś gdzieś stoi to bardzo prosimy o namiary.

[attachment=50620] [attachment=50621] [attachment=50622] [attachment=50623] [attachment=50624] [attachment=50625]

[attachment=50626] [attachment=50627] [attachment=50628] [attachment=50629] [attachment=50630] [attachment=50631]

[attachment=50632] [attachment=50633] [attachment=50634] [attachment=50635] [attachment=50636] [attachment=50637]

[attachment=50638] [attachment=50639] [attachment=50640] [attachment=50641] [attachment=50642] [attachment=50643]

[attachment=50644] [attachment=50645] [attachment=50646] [attachment=50647] [attachment=50648] [attachment=50649]

[attachment=50650]
I na koniec skoczny turysta: [attachment=50651]
Przekierowanie