A gdzie można kupić stuptuty? (poza allegro)
W górach to nie byłem za wiele razy. Sie urodziłem na Białorusi, a tam najwyższy kopczyk ma 300 m.(słownie: trzysta). Prosze sie nie śmiać

Potem przyjechałem do Polski (Białystok) na studia
Stuptuty w Białymstoku kupisz tu:
http://gawra-sklep.pl/pl/static/o-firmie.html
Kliknij na akcesoria -podane są cene,etc..
Ps.
Słyszałeś o google ?

Noo coś mi się obiło o uszy 
Dzięki!
PS: odnośnie wędrowki na czworaka. podczas wejścia nad Czarny Staw Gąsienicowy w październiku, ponad schroniskiem było sporo śniegu i lodu, więc też musiałem czasem czołgać się w ten sposób, w niczym nie pomogły buty z antypoślizgową podeszwą

Byłem tam wtedy, ale nie spotkałem nikogo czołgającego się w okolicy.
Musieliśmy się minąć, ale potwierdzam, że szlak był mocno oblodzony. Prawdę mówisz. 
A jeszcze mam takie pytanie, przy jakim zagrożeniu lawinowym nie jest bezpiecznie na tych trasach i lepiej zostać w domu
1. Chochołowska --> Grześ
2. Brzeziny --> Hala Gąsienicowa --> Czarny Staw
3. Ścieżka nad reglami (od Kościeliskiej do Kalatowki)
Z góry dziękuje za odpowiedź, rozumiem, że przy pewnym stopniu zagrożnia trzeba będzie z czegoś zrezygnować, może z części albo i całej trasy.
A jeszcze mam takie pytanie, przy jakim zagrożeniu lawinowym nie jest bezpiecznie na tych trasach i lepiej zostać w domu
1. Chochołowska --> Grześ
2. Brzeziny --> Hala Gąsienicowa --> Czarny Staw
3. Ścieżka nad reglami (od Kościeliskiej do Kalatowki)
Z góry dziękuje za odpowiedź, rozumiem, że przy pewnym stopniu zagrożnia trzeba będzie z czegoś zrezygnować, może z części albo i całej trasy.
Ad.2
Szlak w stronę Czarnego Stawu - bywa wyznakowany tyczkami w pewnym oddaleniu od właściwego przebiegu ścieżki- konkretnie fragment wzdłuż stoków Małego Kościelca. W/w rejonie istnieje realna możliwość zejścia lawin.
Ad.3
Na odcinku "Ścieżki nad reglami" pomiędzy Kalatówkami a Doliną Białego- przekracza się żleby , którymi możliwe jest zejście lawin.
Przy "3" lawinowej staraj się ograniczyć wyjścia ponad granicę lasu.
Brzeziny do Hali Gąsienicowej (ale bez dojścia do Czarnego Stawu) oraz Ścieżka nad Reglami na odcinku Kościeliska - Dolina Białego generalnie nie są w ogóle zagrożone lawinowo.
Grześ przy dwójce lawinowej (a nawet trójce) też powinien być bezpieczny.
Z Czarnym Stawem Gąsienicowym uważaj. Trzymanie się wydeptanej ścieżki biegnącej wzdłuż szlaku letniego nie oznacza, że idzie się wariantem bezpiecznym od lawin.
Tak czy inaczej. Sama teoria, że przy takim stopniu "wolno tu iść" to za mało aby (stosunkowo) bezpiecznie poruszać się po zimowych Tatrach.
A więc właśnie wróciłem z Zakopanego do Białegostoku. Dziękuję serdecznie za rady
Prawie wszystko zaplanowane udało się pomyslnie zrealizować!

Niestety pogoda nie rozpieszczała i widoki nie były najlepsze, chociaż raz dopisało szczęście i mogliśmy podziwiać otoczenie Hali Gąsienicowej w blasku słońca. Na Halę weszliśmy szlakiem z Brzezin, jednak z powrotem uznaliśmy że nie warto znowu iść tym samym, a więc wybraliśmy niebieski przez Skupniów Upłaz, muszę przyznać, że w kilku miejscach trzeba było bardzo uważać, gdyż szlak był naprawdę wąski i śliski.
Co do ścieżki nad Reglami, to pokonaliśmy odcinek od Doliny Kościeliskiej do Doliny Białego i zeszliśmy do Zakopanego w okolicach skoczni

Podejście z Polany Strążyskiej na Czerwoną Przełęcz naprawdę nieźle dało w kość, nigdy sie nie spodziewałem, wąski i wyślizgany szlak... Ale było naprawdę niesamowicie i cieszę sie, że kilka kalorii tam spaliliśmy

Bardziej uważac trzeba było podczas zejścia, a i tak zaliczyliśmy kilka upadków i krótkich zjazdów na tyłku
Może niedługo wrzucę kilka zdjęć
PS: stuptuty naprawde sie przydały!
Frodo, kiedy to było? Czy przypadkiem nie widziałeś rozwrzaskaną grupę w Murowańcu?

Bo to byliśmy my.

A bardzo możliwe
Do Murowańca zawitałem w piątek 15.02 około godziny 12 i byliśmy tam do 13. A później ruszyliśmy z powrotem niebieskim szlakiem. Pogoda była naprawdę piękna

O trzynastej nasza grupa akurat trawesowała Skupniów Upłaz. W schronisku była tylko Gandzia. Grupa Górskich Wilków w tym czasie chyba dreptała gdzieś po Kościelcu.

Także rozwrzaskana grupa w schronisku to nie byliśmy my.