Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Wieści z Bieszczadów - ważne i niepoważne
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Problem w tym, że i my czasem tacy jesteśmy. Ślepi i głusi. Myślimy sobie, że nas to nie dotyczy, że nam się to nie może przytrafić. Szkoda dziewczyny. Jeszcze tego miała sporo przed sobą. Sad Ja już stary dziadek, ale ona jeszcze taka młoda.
Każdemu sie wydaje, ze to złe, ten los który spotyka innych nas nie dotyczy...Nie dalej jak miesiąc temu spotkało mnie załamanie pogody w okolicach Baraniej Góry...mimo zadymki, złej widoczności, gubienia szlaku, przemoczenia, głupi szedłem dalej, do Węgierskiej Górki. Mi się udało, jej nie...A szkoda to i młodych i starych.
Każdy z nas kiedyś tak postąpił. W danym momencie, wydaje nam się, że damy radę, że przecież nie raz przecieraliśmy szlak. Tym bardziej w Bieszczadach. Co tam Bieszczady... Niestety czujemy zbyt mały respekt do gór. Czasami jak w tym przypadku kończy się to tragicznie. Nie znałem tej kobiety, ale czuję duży żal, że odeszła.
Zapraszam na http://www.grupabieszczady.pl Na głównej dzieje się, oj dzieje, dla mnie najważniejsze jest to, że Czytelnicy reagują na to co piszę. I tak głównym motywem jest przewodnik i mapa Nadleśnictwa Baligród, budzi wiele emocji. Na stronce mam list Kolegi historyka Wiesław Cieślak o szpitalu UPA w masywie Chryszczatej, jest i meil od pana Sławomira Kubisa z z Wydawnictwa Appen Karpaty Multimedialnej Agencji Wydawniczej, który ustosunkowuje się do mego stwierdzenia iż mapa o ktorej wspomniałam jest "mniej fajna". Jest i prośba naukowca prowadzącego badania nad lęgami kormoranów, ja także bardzo proszę, sprawcie, czy w Polańczyku na cyplu są gniazda kormoranów. Pisałam i o wpadce dziennikarza z "Gazety Wyborczej"., napisał bzdury o zamknięciu drogi Hoczew- Cisna, hmm w dodatku nikt z Kolegów o tym nie przeczytał, za to przeczytali na naszej stronie i na grupach. Droga jest przejezdna, proszę nie obawiajcie się, do Cisnej na pewno dostaniemy się. Jest i ciut komercji czyli zaproszenia organizatorów wycieczek szkolnych w Bieszczady, jest i meil z wydawnictwa Libra, ukazuje się reprint książki Pola. Jednym słowem dużo dzieje się, a główną powoli oddaję we władanie Czytelników.
Założyłam też zakładkę Zaproszenia, imprezy, konkursy http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=314 W regionie bardzo dużo dzieje się, czasami impreza goni imprezę, dostajemy zaproszenia, nie wszystkie mogę dać na głowną więc rozbiłam miejsce na plakaty. O forum też jest ale tak na marginesie Smile
W Bieszczadach dużo dzieje się, przede wszystkim złego w gminie Solina. W XXI w. w centrum zjednoczonej Europy wybuchła awantura o Muzeum Kultury Bojków w Myczkowie z polskim wiejskim nacjonalizmem w tle. Usiłuje się gnoić człowieka który dzięki swojej pasji ratuje spuściznę po naszych przodkach. Dochodzi do paranoi, zaczynamy powiadać się jak za czasów hitlerowskich ze swoich korzeni. Dzięki mediom i bardzo dużemu wsparciu internautów Muzeum ocaleje, ale miecz zawisł nad działającą przy muzeum regionalną galerią twórców bieszczadzkich. W chwili obecnej nie ma zgody na jej otwarcie, a założycielom galerii zarzuca się nazwijmy to nieuczciwość. Galeria działała na takich samych zasadach jak znana galeria Synagoga w Lesku, tam z tego co wiem nigdy nie stawiono organizatorom zarzutów. O sytuacji piszę na naszej http://www.grupabieszczady.pl/ , na razie interweniowało TVP Rzeszów http://rzeszow.tvp.pl/19780445/spor-o-pr...ury-bojkow W czwartek ukazał się artykuł w lokalnym dodatku "Gazety Wyborczej" http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962...brywa.html Na razie chcą sprawę zamieść pod dywan, mnie oskarżają o jątrzenie, pan Drozd oddała sprawę do prokuratury. Jednego jestem pewna, gdy prawa ucichnie to pan Drozd nadal będzie szykanowany, a galeria nie zostanie otarta.
Trudno się do czegoś takiego odnieść. Niby jesteśmy ludźmi mocno związanymi z historią. Ale to chyba tylko takie puste słowa. Miejmy nadzieję, że sprawa zostanie załatwiona pozytywnie. Pozytywnie dla tych którzy tą historię starają się zachować.
Oby, widzę to czarno. Nawet jak muzeum i galeria ocaleją to pozostanie głęboko skrzywdzony człowiek. Jakieś grudki błota na pewno do niego przylegną. Już nie wybrano go sołtysem, czyli częściowo im udało się. Nie ma galerii, nie wiadomo co z warsztatami. Dziś na antenie Radia Rzeszów obiecano że zajmą się sprawą. Udzieliłam wywiadu, pan Drozd także, ale władze gminne nie zgodziły się na wywiad.
Witam o świcie. W Bieszczadach i w naszej przestrzeni wirtualne dużo dzieje się. Zapraszam na http://www.grupabieszczady.pl Udało nam się stworzyć platformę informacyjną łączącą Bieszczadników, zwykłych turystów, miejscowych, media, a nawet filmowców. Na głównej piszę o sprawach kontrowersyjnych np. o nielegalnie wystawionych pomnikach UPA, z Bieszczadnikami także z for górskich walczymy o Muzeum Kultury Bojków w Myczkowie, zwalczamy nowe pomysły dyr Bieszczadzkiego Parku Narodowego typu schody na Tarnicę, warto zapoznać się z artykułem Warto zapoznać się z artykułem http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962...z3bOmQgTVM promujemy Bieszczady ale te niezbyt znane np. dziś będzie Bezmiechowa. I to w miarę skutecznie, albowiem teraz pomagam filmowcom z Discovery znaleźć plenery i atrakcje turystyczne, będzie u nas kręcony nowy film. Zapraszam także tych którzy jeszcze nie są u nas na https://www.facebook.com/groups/grupa.bieszczady/
Pewien etap w historii bieszczadzkiej turystyki zakończył się. Słynna Chatka Puchatka została przekazana na stan Bieszczadzkiego Parku Narodowego, co będzie dalej ze schroniskiem nie wiadomo. Pisze o tym na naszej http://www.grupabieszczady.pl a tu jest ciut o historii tego miejsca http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=294
Może na dobre to wyjdzie temu schronisku.. bo gorzej już chyba nie może być..
No tak, ale i tam dało się napój turystyczny wypić z widokiem na kopce. Teraz, aby człowiek musiał zejść z połoniny do doliny, żeby napić się pisma. Sad
Na pewno coś kończy się, jakiś etap w historii bieszczadzkiej turystyki. Moim zdaniem to było okno w przeszłość, coś dla ludzi tęsknących za tym co minęło. Mi się nie uśmiecha tam ani wypasione schronisko ani baza naukowa
Pan Wójt Gminy Baligród Robert Stępień List Otwarty Szanowny Panie Wójcie. Nasz List jest wyrazem oburzenia i sprzeciwu środowisk Narodowo-Patriotycznych, a w szczególności Polaków i mieszkańców Bieszczadów dla skandalicznego, niemoralnego i nie mającego żadnej podstawy historycznej napisu na tablicy usytuowanej na cmentarzu w Baligrodzie. Nasze oburzenie wywołują szczególnie słowa zamieszczone na tablicy w języku polskim i rosyjskim. Cyt. ? BOHATEROM ARMI RADZIECKIEJ I LUDOWEGO WOJSKA POLSKIEGO POLEGŁYM W LATACH 1944-1947 W WALCE Z NIEMIECKIM I RODZIMYM FASZYZEM? Słowa ?rodzimy faszyzm" czyli jaki? Polski? Bieszczadzki? Baligrodzki? Jak na pewno Panu wiadomo ?faszyzm? to system , który panował tylko w Hiszpanii i we Włoszech. Stwierdzenie ?rodzimy faszyzm" jest więc błędem nie tylko historycznym czy językowym, ale jest to również zwykłe ordynarne kłamstwo. Kłamstwo, które przypomina nam próby zdyskredytowania działaczy polskiego podziemia antykomunistycznego po II wojnie światowej - kiedy to sowiecka propaganda nazywała ich właśnie "faszystami". Naszym zdaniem słowa te godzą w dobre imię mieszkańców Naszej Bieszczadzkiej Ziemi, a co gorsza noszą one znamiona "kłamstwa historycznego" - które to na podstawie "art. 55 Ustawy z dnia grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej ? Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu" zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3. Nie ma więc naszej zgody na nazywanie nikogo faszystą . Obraża to bowiem pamięć Polaków, którzy oddali swoje życia w walce o wolną Polskę na wszystkich frontach II wojny światowej oraz po jej zakończeniu. Zwracamy się z prośbą do Pana Wójta o niezwłoczną interwencję w tej sprawie. Nasz List Otwarty zostanie opublikowany na forach i stronach związanych z turystyką w Bieszczadach, a także na wielu profilach na FB. Z poważaniem, Wiesław Sowiński Koordynator Ruchu Narodowego w Powiecie Bieszczadzkim
Nadal jestem pod wrażeniem raportu "Poznaj swoją naturę", jego przekaz jest prosty. Miejscowi w dużej mierze niewiele wiedzą o bieszczadzkiej przyrodzie, chcą inwestycji i rozwoju turystyki masowej. To stoi w sprzeczności z pragnieniami tzw. Bieszczadników - turystów chcących zachowania dzikich Bieszczadów, a raczej już niestety pielęgnowania mitu dzikich Bieszczadów i zatamowania niekontrolowanego rozwoju regionu w stylu zakopiańskim. Moim zdaniem warto miejscowym i nie tylko uzmysłowić jakimi jako region dysponujmy skarbami. I z tego żyjemy. Nie zapominajmy, że jestem zawodowym przewodnikiem, co roku na swojej zawodowej drodze spotykam tysiące osób, które odwiedzają Bieszczady. Gości urzeka właśnie otwarta, niezabudowana przestrzeń, dzikość (bywamy w różnych miejscach, nawet pielgrzymki prowadzę do namiastki dzikiej przyrody), piękno krajobrazu, nasza gościnność, a spotkanie np. salamandry czy kumaka górskiego jest już odbierane jako przygoda. Sądzę, że należy wykorzystać nasze czyli Grupy Bieszczady możliwości promocji i zająć się przedstawieniem naszego regionu jako cennego pod względem przyrodniczym i wyjątkowego pod względem turystycznym. Dziś zapraszam do styku cywilizacji i dzikiej przyrody czyli na Dział z którego widać legendarne Moczarne Cudne zdjęcia to jest to co wyróżnia tę prezentację, jest tu wszystko szlak zielony i ostoja niedźwiedzia, trochę komercji i puszczyk uralski Bardzo dziękuję Kolegom za cudne zdjęcia.

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=273
Ciąg dalszy edukacji, zapraszam do Łuhu - nieistniejącej wsi w dolinie Wetliny. Ta prezentacja http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=124 do niedawna typowo historyczna przekształciła się w ciut przyrodniczą. Łuh, Zawój do miejsca wprost idealne do obserwacji przyrodniczych, w tym ornitologicznych. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych gatunków naturowych jest dekacz, u nas już pospolity. Tylko pamiętajcie co u nas pospolite to gdzieś indziej rzadkie. Dlaczego nadal chroni się poprzez dopłaty derkacza fajnie tłumaczą w projektowym wydawnictwie "Poznaj swoją naturę Raport laika" opracowanym i wydanym przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska: "Gatunek ten jest bardzo płochliwy i niemal całe życie spędza w ukryciu, przemieszczając się głównie po ziemi. Bardzo niechętnie zrywa się do lotu. Gdy się już na to zdecyduje, łatwo rozpoznać go po jednolicie rdzawobrązowych skrzydłach oraz opuszczonych długich nogach. Jednak najbardziej charakterystyczny dla derkacza jest głos godowy. Dźwięk ten przypomina "der-der" i może być słyszany nawet z odległości jednego kilometra. Derkacz zasiedla otwarte i półotwarte tereny z żyznymi, podmokłymi, ekstensywnie łąkami i turzycowiska. Licznie występuje też w dolinach rzecznych, w okolicy strumieni, bagien oraz obrzeżach wrzosowisk i oczek wodnych. W okresie pierzenia, gdy ptaki tracą zdolność lotu, najchętniej przebywają na ugorach, nieużytkach oraz innych miejscach z wysoką roślinnością zielną. Ponieważ derkacze są wtedy bezbronne, łąki powinny być koszone od środka na zewnątrz - tak, żeby ptaki te miały czas na ucieczkę. Mimo że derkacz występuje u nas na niektórych terenach jeszcze dość licznie, szybkie przekształcanie użytków zielonych w grunty orne może w krótkim czasie spowodować znaczne zmniejszenie się krajowej populacji tego gatunku. Zagrożenie dla tych wyjątkowych ptaków stanowi również zaprzestanie koszenia łąk, a co za tym idzie ich zarastanie. Wyjątkowo niebezpieczne jest stosowanie w rolnictwie kosiarek rotacyjnych oraz metoda koszenia od peryferii do środka łąki."


Nadesłane zaproszenie niebieszczadzkie

Międzynarodowa Konferencja Naukowa

?Poszukiwacze skarbów, badacze, grotołazi?
Z dziejów odkrywania i eksploracji jaskiń tatrzańskich

Organizowana przez:
Polskie Towarzystwo Historyczne, Oddział w Nowym Targu

Partnerzy:
Miasto Nowy Targ, Muzeum Tatrzańskie im. dra T. Chałubińskiego w Zakopanem, Instytut Słowacki w Warszawie, Wydział Politologii UMCS w Lublinie, Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Targu
Muzeum Podhalańskie im. Cz. Pajerskiego w Nowym Targu

Patronat honorowy:
Jacek Krupa
Marszałek Województwa Małopolskiego

Ivan Škorupa
Konsul Generalny Republiki Słowacji w Krakowie

Termin i miejsce:
5 grudnia 2015 r.
Muzeum Podhalańskie im. Czesława Pajerskiego
Ratusz ? Rynek 1, 34-400 Nowy Targ

Komitet organizacyjny:
Dr Łukasz Lewkowicz, Robert Kowalski, Lukáš Vlček, Iwona Pawłowska, Elżbieta Geryszewska, Szczepan Kowalski

PROGRAM KONFERENCJI

5 grudnia 2015 r. (sobota)

08.00-09.00 Rejestracja uczestników
10.00-10.10 Uroczyste otwarcie konferencji naukowej

10.10-10.35 Wykład inauguracyjny: prof. dr hab. Elżbieta Dumnicka (Instytut Ochrony Przyrody PAN, Kraków), Przegląd badań fauny jaskiniowej w Tatrach Polskich

I. PANEL:
Moderator: Zbigniew Ładygin

10.35-10.55 mgr Magda Cieśla, mgr Anna Kraszewska, prof. Paweł Valde-Nowak (Uniwersytet Jagielloński), Neandertalczycy i pierwsi Homo sapiens w przełomie Białki

10. 55-11.15 mgr Katarzyna Kerneder-Gubała, mgr Sylwia Buławka (Instytut Archeologii i Etnologii PAN), Z badań nad epoką kamienia w Tatrach Polskich

11.15-11.35 dr hab. Ewa Roszkowska, (AWF, Kraków), ?Oswajanie? Alp O kształtowaniu się relacji człowieka z górami do połowy XIX stulecia

11.35-11.55 mgr Michał Grabowski (Uniwersytet Warszawski), Jaskinie okiem XVII-wiecznych poszukiwaczy skarbów ? na podstawie spisków tatrzańskich

Przerwa kawowa: 11. 55-12.10

12.10-12.20 Wystawa fotograficzna ? Speleofotografia?
prezentacja Ing. Pavol Kočiš (Speleoklub Cassovia, Košice)

II. PANEL
Moderator: Ewa Roszkowska

12.20-12.40 dr Łukasz Lewkowicz (UMCS, Lublin), Historia poznania jaskiń tatrzańskich ? zarys problematyki

12.40-13.00 mgr Wiesław Siarzewski (Tatrzański Park Narodowy), Działalność speleologiczna braci Tadeusza i Stefana Zwolińskich

13.00-13.20 mgr Zbigniew Ładygin (Tatrzański Park Narodowy), Tajemnicza śmierć w Jaskini Mylnej

13.20- 13.40 Sylwia Solarczyk (Witów), Adam Szynkiewicz (Wrocław), Napisy naskalne w Jaskini Magurskiej

Dyskusja: 13.40-13.50
Przerwa obiadowa: 13.50 -15.00

III. PANEL
Moderator: Łukasz Lewkowicz

15.00-15.20 mgr Lukáš Vlček, PhD., Ján Pavlík (Slovenská speleologická spoločnosť, Liptovský Mikuláš), Sprístupnené jaskyne slovenských Tatier: ich história a súčasnosť

15.20-15.40 Peter Ševčík (Speleo Bratislava), Najväčšia záhada Tatier: Mesačná jaskyňa kpt. Horáka ? zhrnutie nových poznatkov

15.40-16.00 Ing. Dušan Hutka (Speleoklub Tisovec), História speleopotápania na Muránskej planine

IV. PANEL
Moderator: Lukáš Vlček

16.05-16.25 doc. RNDr. Peter Magdolen, PhD. (Speleo Bratislava), Prieskum tatranských jaskýň západoslovenskými jaskyniarmi

16.25-16.45 mgr Lukáš Vlček, PhD., Ing. Peter Gažík, Vladislav Mikula, Pavol Staník (Slovenská speleologická spoločnosť ? Správa slovenských jaskýň, Liptovský Mikuláš), História mapovania Brestovskej jaskyne

16.45-17.05 Pavel Herich, Ľuboš Holík , Martin Rybanský, mgr Lukáš Vlček, PhD. (Slovenská speleologická spoločnosť ? OS Demänovská dolina, Liptovský Mikuláš), História prieskumu Štefanovej jaskyne v Nízkych Tatrách

Dyskusja: 17.05 -17.15

17.15-17.45 Prezentacja filmu pt. ?Hľadači tieňa? (Poszukiwacze cienia), wprowadzenie Pavol Barabáš (K2studio, Bratislava)

18. 00 Podsumowanie i zakończenie konferencji
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8
Przekierowanie