14-01-2014, 05:30 PM
10-02-2014, 11:49 AM
http://www.decathlon.pl/buty-forclaz-50-id_8243939.html mam pytanie, czy takie butki są dobre na niezbyt wymagające trasy dla początkującej ?

26-05-2014, 10:33 PM
Pierwsze poważne, górskie buty, których używałam, to były używane Salewy, odkupione w stanie dobrym od osoby trzeciej. Gdyby mi stopa nie urosła, to nosiłabym je [prawie] do dzisiaj - mimo, że nie rozchodzone przeze mnie, na mojej stopie leżały idealnie!
Potem, po zdaniu kursu przewodnickiego, dostałam od rodziców prezent w postaci pięknych, wysokich, skórzanych Alpinusów. W sklepie - buty idealne. Niestety, jak wyszłam na szlak, obcierały mi pięty. I robią to do dzisiaj, chociaż minęło już kilka lat.
Podsumowując - uważam, że nie ma reguły. Niektóre sztuki trzeba rozchodzić, inne nie. Czasem ktoś trafi na parę idealną, w której chodzi dopóki, dopóty podeszwa się nie zedrze a zgięcia nie popękają. A czasami wydaje się kupę kasy na buty, w których nie da się chodzić.
Ja rozchadzam buty tak, że pierwsze kilka dni spaceruję w nich po domu, potem idę na krótki, górski spacer. Jak się sprawdzą, biorę je na dłuższy trekking. Jak wtedy się sprawdzą, to chodzę w nich dopóki nie rozsypią mi się na stopach
Potem, po zdaniu kursu przewodnickiego, dostałam od rodziców prezent w postaci pięknych, wysokich, skórzanych Alpinusów. W sklepie - buty idealne. Niestety, jak wyszłam na szlak, obcierały mi pięty. I robią to do dzisiaj, chociaż minęło już kilka lat.
Podsumowując - uważam, że nie ma reguły. Niektóre sztuki trzeba rozchodzić, inne nie. Czasem ktoś trafi na parę idealną, w której chodzi dopóki, dopóty podeszwa się nie zedrze a zgięcia nie popękają. A czasami wydaje się kupę kasy na buty, w których nie da się chodzić.
Ja rozchadzam buty tak, że pierwsze kilka dni spaceruję w nich po domu, potem idę na krótki, górski spacer. Jak się sprawdzą, biorę je na dłuższy trekking. Jak wtedy się sprawdzą, to chodzę w nich dopóki nie rozsypią mi się na stopach

Porządne buty nie trzeba rozchodzić.