Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Wielki Połom zaśnieżoną wiosną
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Mamy Poniedziałek Wielkanocny 9.4.2012. Ci, którzy nie chodzą po śmierguście, wyruszają w kopczyki. Ja i Tomtur wybieramy drugą możliwość. Pogoda nas wzywa do zaniechania wywalania brzucha na tapczanie i rozruszania starych kości. Cel na dzisiejszy dzień - Wielki Połom.

Wielki Połom - jedna z gór Beskidu Morawsko-Śląskiego o wysokości powyżej tysiąca metrów (1067 m). Usytuowany jest na pograniczu Republiki Czeskiej i Słowacji, w pobliżu znanego Przesmyku Jabłonkowskiego. Samotny wierzchołek jest zalesiony i dlatego nie jest zbyt często odwiedzany przez turystów. Jednak zimą prowadzi w pobliżu ulubiona trasa biegówkowa (informacja dla Mallaidha i Mieciura) i niedaleko jest też nartostrada "Severka" (to dla innych deskowych).

Punktem wypadowym są Mosty koło Jabłonkowa. Tam pozostawiamy autko i jeszcze między chałupami nabieramy wysokości. Jest nam to potrzebne, pogoda słoneczna, niebo wymiecione, ale temparatura ujemna a pod bucikami świeży śnieg (tego starego tam wyżej będzie też dostatek).
[attachment=44744]
Trzeba nam dojść pierw do chaty Skałka. Trasa wiedzie świerkowym lasem, co oznacza, że nudnawo i bez widoków. Tylko na jednej polanie otwiera nam się okienko w stronę Stożka i Girowej. Dalej widać i dalsze kopczyki Beskidu Śląskiego z Baranem w tle.
[attachment=44751]
Z Mostów na Skałkę to jest 4 km (w RC są szlaki w km, nie w godz) i dla takich starych wików, jak my, to nie żaden wysiłek. Chata czeka na nas w słońcu wykąpana. Lepszej pogody nie można było sobie zarezerwować.
[attachment=44745][attachment=44746]
Jak powiedział Tomtur, ciężko się wydaje energię nabytą przez święta, kiedy na trasie w krótkim odstępie są aż trzy schroniska. Skałka nas wessała do swojego wnętrza. My się też dużo nie bronili. Mieliśmy w planie kosztować znaną zupkę.
[attachment=44752]
Na moje specjalne życzenie była jeszcze doprawiona serkiem ołomunieckim (tym śmierdzącym), żeby nam z buzi czosnkiem nie śmierdziało. Po takiej zupie można i góry przenosić. My jednak mieliśmy mniejsze plany. Dalej droga się wypłaszcza, taka ta typiczna ?ścieżka Tomtura?. Kto nie wie o co chodzi, to przypominam, że ten forumowicz lubi chodzić po górach, ale nie lubi chodzić pod górkę. Jeden kilometr i kolejne schronisko - Severka (ulubione Mirkowe). Tutaj się nie zatrzymujemy, ponieważ kto by mógł tak często zasiadać do stołu i kosztować miejscowe wypieki. Zwłaszcza, że po kilometrze mamy następną - Kamienną Chatę. Robimy parę zdjęć. Szkoda tylko, że jeszcze o tej porze trzymie się lekka mgiełka, która nam uniemożliwia dalekie widoki, zwłaszcza na słowackie góry. Musimy się zadowolić widokiem na dolinę Olzy z Gródkiem, Bystrzycą i Czantorią.
[attachment=44747]
Trochę spacerku lasem po zaśnieżonym asfalcie i znów widok na schronisko - Kamienna Chata pod W. Połomem.
[attachment=44748]
Jestem zwłaszcza ciekawy na nową wieżę widokową i jej ofertę widokową. Na chacie nie chcemy się zbytnio zatrzymywać, najpierw trzeba nam odwiedzić wierzchołek W. Połomu, który jest jeszcze o 2,5 - 3 km dalej. Jak to wszystko przebiegało, można zobaczyć tu:
http://www.youtube.com/watch?v=AMFvYjaFG...ature=plcp

U gościciela powinne zapisanie do księgi i wspólne foto, jako dowód pobytu.
[attachment=44753]
Czekał nas powrót. Tych 9 km trzeba było przejść w odwrotnym kierunku. Na szczęście mamy po drodze sporo przystanków zaopatrzeniowych i nie zginiemy z głodu albo braku wody. Kiedy doszliśmy do Kamiennej, słońce doszło do zenitu i trzeba było chwycić parę jego promieni.
[attachment=44755]
Nawet pierwsza dzisiejsza kawka w takim środowisku musi smakować wyśmienicie i gdyby była z trocin. Wiadomo, porcja małej czarnej przed schroniskiem to dla mnie powinność..
[attachment=44756]
Szkoda tylko, że widoki z tego miejsca zasłaniały nam drzewa. Nie było nam za ciężko znów odwiedzić wieżyczkę z widokiem. Tym razem widoki na słowackie kopczyki otwarły się na oścież. Od Babiej, przez jakieś tam Taterki, Faterki aż po Klaka. Wszyscy wiedzą jaka wtedy euforia panuje wśrod prawowiernych górołazów. Z aparatów aż się kurzy z tego pstrykania. Mam do wieży jedno zastrzeżenie. Mogła być o parę metrów wyższa. Widoki psują pobliskie drzewa. Jaka to jednak była ciężka praca, to oglądanie odwiedzonych i nie odwiedzonych kopczyków, poznaliśmy na swych brzuchach. Oczy i duszę nakarmiliśmy. Teraz żołądki domagały się swoich praw. Od spożycia czosnkowej upłynęło sporo czasu i trzeba było myśleć nad dalszym dopełnieniem energii. Potrawę miałem już wybraną uprzednio. Gulasz jeleniowo-wołowy na chacie Skałka. Z myślą na takie cudo niemal biegiem przebyliśmy trasę z Kamiennej na Skałkę. Przed chatą jeszcze jeden pstryk na Małą Fatrę
[attachment=44754]
i już możemy odebrać nagrodę.
[attachment=44749]
Nawet z papryczki został tylko odenek. Pycha. Po takim rozdaniu nagród ciężko było zrobić ten ostatni krok - zejść nieciekawym lasem do Mostów. Ostatnim wzdechem za wyprawą było jeszcze zdjęcie Rozsutca z nad Mostów.
[attachment=44750]
Zdjęcie niezbyt ładne, ale mam dowód, że i z takiego miejsca widać znaną górę.

Do następnego razu. ok
Gulaszowa pięknie podana.Papryczka wygląda jak wyspa Robinsona Crusoe z palmą. ok
A morze piwa było ? uhm
Ps.
Gratuluję pogodzie, że się ulitowała nad Wami -bo w niedzielę Wielkanocną to chyba polewało. unsure

dr.Etker napisał(a):
(...)A morze piwa było ? uhm (...)

Tego nie mogę potwierdzić i też nie mogę temu zaprzeczyć. Musisz się sam domyśleć. Tomtur na takich wyprawach pełni funkcję kierowcy a on jest odpowiedzialny kierowca. Radegast Birell, to jest jego gatunek. Ostatnio Forum GŚ było krytykowane, że profanuje się tutaj sporo alkoholowych libacji na kopczykach. Diabeł i inni niesprzyjający z innych forów nigdy nie śpią. Staram się w relacjach niezadawać powód do takiej krytyki. Toungue Raczej profanuję inny napój na kopczykach - taka mała czarna. Smile
Aha, co do niedzieli, to nie polewało, ale raczej pocukrowało.

Tak spędzonego Świątecznego dnia tylko pozazdrościć.
Tyle smakołyków na trasie?! Może Tomturowi dlatego potem ciężko idzie się pod górę Smile
Chyba oblani zostaliście tego dnia wodą, tak wg tradycji Smile
Poszukiwany kierowca ,cierpliwy,małomówny,nie marudzacy lubiacy klimat schroniska górskiego Big Grin oczywiście dyspozycyjnygiggle

tomtur napisał(a):
Poszukiwany kierowca ,cierpliwy,małomówny,nie marudzacy lubiacy klimat schroniska górskiego Big Grin oczywiście dyspozycyjnygiggle


I oczywiście abstynent?.giggleTo moja osoba nie spełnia tego warunku.giggle

Dzisiaj tj. dnia 10.3.2013 powtórnie z Tomturem zajechaliśmy w te tereny. Cel był jednoznaczny - zdobywanie naklejek do międzynarodowej odznaki turystycznej - Beskidy II i ja jeszcze na dodatek pieczątki do odznaki Cieszyński Turysta I i II. Z tego powodu musieliśmy odwiedzić 4 lokale gastronimiczne, które były rozsiane w kierunku W. Połomu i Girowej.
[attachment=50902] - jak zwykle wyprawę trzeba należycie omówić i przygotować - smaczne turystyczne w hotelu "Beskid" w Mostach.
[attachment=50903] - żeby sobie ktoś nie myślał, że chlejemy tylko napój turystyczny. Tutaj siorbimy herbatkę w drodze na Skałkę (kierunek W. Połom).
[attachment=50904] - sympatyczne schronisko na Skałce mijamy, nie mamy tutaj potrzeby zawitać.
[attachment=50905] - no i Kamienna chata. Szkoda, że nie było pogody na widoki. Tomtur szedł na wieżę widokową, ale widział akurat tylko mnie. giggle
[attachment=50906][attachment=50907] - chata Zuzana znów w Mostach. Godne do odwiedzenia, zwłaszcza dla tych co lubią atmosferę Dzikiego Zachodu. Niespełna wszystkiego opisać co właściciel umieścił na ścianach. Na drugiej fotografii udokumentowałem naczelnika Stojącego Byka, tylko nie pamiętam kto z tych dwóch. uhm
[attachment=50908] - to już na drodze do Studenicznej (kierunek Girowa). Powoli się nam odkrywają widoki na Słowację.
[attachment=50909][attachment=50910] - chata Studeniczne. Tomturowi dałem okosztować specjału do piwka - grzanka posmarowana czosnkiem i ze smażonym serkiem ołomunieckim (śmierdząca pycha). Po tym napój turystyczny sam wlewa się do gardła.
I to tyle.
grzaneczki wyglądają bardzo apetycznie ! Smile
I były smaczneok
Przekierowanie