Panie Kaytek - rozszyfrowałeś mnie

Co prawda nie godnym obchodzic urodzin Misca ale słuchaliśmy na trasie jego dzieł ...
Gabi - za zdjęcia 85 zł + VAT. Zgadzasz się ? Dziękuję.
Mroczny czwartek wita nas mroczna mżawką. Tak na powitanie marca i mej rocznicy. Tyle lat w DD ...

No cóż ... Ktoś to musi robić ...
O 5.30 ( rano dla jasności ) wnikam na dworcu w bus atakujący miejscowość Ostre. To tam bytuje góra gdzie kosynierzy szykują się na pozaszlakowców. Drzyjcie Szuje. Po drodze do auta rzuca się towarzysz Zdziczały. Zapowiadał okno pogodowe ... No może o innym dniu mówił

O równej 5.48 wnikamy na zielony szlak. Idzie on daleko. My tak iść nie zamierzalismy. Trasą znaną z walk kosynierskich dochodzimy do Polany pod Ostrym. Ponoć to była ona.
Oto materiał dokumentalny z tych metrów: [
attachment=44203] [
attachment=44204] [
attachment=44205] [
attachment=44206] [
attachment=44207] [
attachment=44208] [
attachment=44209]
Po przebrnięciu w strasznej mgle dalszego odcinka zielonego szlaku docieramy do miejsca gdzie skręcamy w lewo [
attachment=44210] Wita nas mroczny mrok [
attachment=44211] [
attachment=44212] Mimo mroku ruszamy dalej. I oto brama powitalna [
attachment=44213] panie i Panowie - Rezerwat Kuźnie pod Murońką, Beskid Śląski, Karpaty, Polska, Europa, Ziemia, Droga Mleczna. Wychodnie skalne, ambony, iglice, jaskinie, schrony. Oraz drzewa, krzewy, tablice informacyjne i śniegi. Dokolnaliśmy ze Zdziczałym Pierwszego Marcowego w 2012 roku Trawersu Zbocza Rezerwatu. Było milusio. Zwłaszcza jak wpadaliśmy w niewidoczne dziury pod śniegiem.
[
attachment=44214] [
attachment=44215] [
attachment=44216] [
attachment=44217] [
attachment=44218] [
attachment=44219] [
attachment=44220]
Pora na reklamę [
attachment=44221]
Ciąg dalszy brodzenia po zboczu
[
attachment=44222] [
attachment=44223] [
attachment=44224] [
attachment=44225] [
attachment=44226] [
attachment=44227] [
attachment=44228]
Po chwilach pełnych dramatyzmu, stromych zboczy, mokrych i ciężkich śniegów docieramy do miejsca wyjścia.
[
attachment=44229] [
attachment=44230] [
attachment=44231] [
attachment=44232]
Tak nawet ładniej się zrobiło. Czas na dysputy, kawy, herbaty, telefony, zmory, itd.
Dziękuję Panie Zdziczały za kolejna trasę "pod domem".
Do zobaczenia.
P.s. Na koniec zrobiło się jeszcze mroczniej niż w Kuźniach ...
Oto on ...
[
attachment=44233]