09-02-2012, 08:27 AM
Wczoraj w końcu powiodła się krótka wyprawa na arcytrudny, wznoszący się na wysokość (8)563 m. n.p.m. szczyt Liwocza. Bez przygód się nie obyło. Na szczyt prowadzą dwa, monotonne można by rzec szlaki, przeto postanowiliśmy wejść na szczyt po swojemu. Nie obyło się bez dupozjazdów, wdrapywania na strome zbocza, czy też trawersów ale w końcu stanęliśmy na szczycie. Rozczarowała jedynie pogoda, która uniemożliwiała widoku na Tatry. Cóż, w końcu je stamtąd i tak zobaczę kiedyś...muszę!
Kilka fotomontaży z wycieczki:
[attachment=43801]
[attachment=43802]
[attachment=43803]
[attachment=43804]
[attachment=43805]
[attachment=43806]
[attachment=43807]
[attachment=43808]
Kilka fotomontaży z wycieczki:
[attachment=43801]
[attachment=43802]
[attachment=43803]
[attachment=43804]
[attachment=43805]
[attachment=43806]
[attachment=43807]
[attachment=43808]
można to przenieść jakoś, czy muszę usunąć?

