Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Nowy Rok z widokiem na Tatry
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Tym razem nie odpuściliśmy, nigdy więcej Sylwka w mieście...
31 w sobotę ze spakowanym plecakiem i gitarą pognałam niezbyt chętnie do pracy. Co za palant wymyślił by sklepy były otwarte do 18 w Sylwka, ale cóż. Nawet w miarę szybko zleciało te 8 godz. Koleżanki ze stoiska puściły mnie jeszcze wcześnie bym zdążyła na wcześniejszy autobus do Szczawnicy. Podczas gdy Krzysiek był już dawno w schronisku ja o 1810 odjeżdżałam z Krakowa. Tradycyjnie po minięciu granic Krakowa złocisty płyn zagościł w moim gardełku. Droga minęła dość szybko, żadnych korków - przyjechał nawet wcześniej. W Szczawnicy gwarno, głośno i dudni muzyka na stoku. Z Krzyśkiem umówiłam się w miejscu, gdzie żółty szlak idąc z góry wychodzi na asfalt. Zdziwiony był, że tak szybko jestem. Z rozchodzącym się ciepełkiem w środku przyniesioną pigwówką ruszyliśmy żwawo do góry. Po ok 40 min dotarliśmy do schroniska, a raczej Bacówki pod Bereśnikiem. Tam już nieco gwarno - podobno najlepsza impreza była dzień wcześniej, ale cóż. Szybkie przebranie [attachment=43240] i coś trzeba wrzucić na ruszt bo człek głodny. Impreza jak impreza śpiewy, granie, tańce, hulanki swawole... [attachment=43241] [attachment=43242]

no i przyszedł czas się zbierać na zewnątrz powitać Nowy Rok:
[attachment=43243] [attachment=43244] [attachment=43245] [attachment=43246] [attachment=43247],

kilka zdjęć ze strony: http://www.bereśnik.pl :[attachment=43248] [attachment=43249] [attachment=43250]

i gdy sala się wyludniła zostawiając ostatnich na placu boju by równo z zegarkiem zagrać 0400 nad ranem Smile [attachment=43251]

Po kilku przespanych godzinach mój mąż wrócił z powitania poranka: [attachment=43252] [attachment=43253] [attachment=43254] [attachment=43255]

Po dość długim oczekiwaniu na śniadanie, w końcu wszyscy zagłębili widelce w talerzu i zajęli się jajecznicą. O dłuższej wycieczce nie było mowy, ale spacerek jak najbardziej. Spacerkiem na Dzwonkówkę i powrót z szukaniem na dziko miejsc na panoramkę. Co prawda widoki troszkę się popsuły, ale nie było źle: [attachment=43256] [attachment=43257] [attachment=43258] [attachment=43259] [attachment=43260] [attachment=43261]

wieczorkiem granie, śpiewy, itp

A rano następnego dnia, cóż trzeba byłoby się powoli zebrać. Przynajmniej pogoda nas ładna żegnała i piękne widoki. Tam można cały dzień siedzieć w środku i gapić się na Tatry i chmury co ze sobą wyprawiają.

moja zabawa z jednym zdjęciem: [attachment=43262]

i na koniec: [attachment=43263]
Fajnie mieliście. Chyba widzieliśmy te fajerwerki z Wysokiej. W sumie byliśmy o rzut beretemSmile

tratina napisał(a):
Tym razem nie odpuściliśmy, nigdy więcej Sylwka w mieście...

Patrząc z relacji-to był dobry pomysł. ok

Mnie jednak najwięcej zainteresowały te sylwestrowskie stoły. Nie musieli by się tego wstydzić za krĺa Sasa. ok No i noworoczna fryzurka Tratiny. Nad uszami ma krócej niż ja. Ale musi przefukiwać po uszach giggle
Też ładne miejsce i sposób powitania Nowego Roku. Tak jak Maciek już pisał my byliśmy bardzo blisko Smile A jeśli mogę spytać jak sama impreza w schronisku wyglądała ? Kto to organizował, kiedy trzeba było rezerwować i ile to kosztowało jeśli można spytać ?

Mallaidh napisał(a):
Fajnie mieliście. Chyba widzieliśmy te fajerwerki z Wysokiej. W sumie byliśmy o rzut beretemSmile


no właśnie słyszałam od Admina, że jesteście w pobliżu i macie wybrać się na Wysoką - wysyłałam mu życzenia, niestety tylko jemu bo do niego mam tylko numer Sad

mieciur napisał(a):
Też ładne miejsce i sposób powitania Nowego Roku. Tak jak Maciek już pisał my byliśmy bardzo blisko Smile A jeśli mogę spytać jak sama impreza w schronisku wyglądała ? Kto to organizował, kiedy trzeba było rezerwować i ile to kosztowało jeśli można spytać ?


Sylwka organizowała Bacówka a dokładniej jej gospodarze. Ogólnie nie mieliśmy pomysłu na ten dzień i w sumie w ostatniej chwili zdecydowaliśmy się na tą opcję. Ja pracowałam do 18 a nie chcieliśmy spędzać Sylwka w mieście. Dzwoniąc przed Świętami okazało się, że jeszcze są miejsca. Oferta ogólnie zaczynała się od 29-01 - 400PL , 30-01 - 350 PL, my byliśmy 31-1 więc płaciliśmy 200PL : wcześniejsze opcje oprócz noclegu, posiłków przez cały dzień było wieczorem wyjście z pochodniami na Bryjarkę, góralska herbata i ognisko z kiełbaskami. W Sylwka no to stół zapełniony wszelakimi dobrami, alkohol, szampan, fajerwerki i rano śniadanie. Zbyt tanio to może nie było, teraz wszystkie chyba schroniska robią takie oferty, ale sobie postanowiliśmy, że muszą być góry!

Była też opcja wybrania się na grań w Tatry, ale pogoda się średnio zapowiadała.

A może by tak zrobić Forumowego Sylwka?...

U nas w planach była Babia, ale też ze względu na pogodę zdecydowaliśmy się na Wysoką.
I tak 200 zł za 2 dni to nieźle. Z reguły to w schroniskach wymagają aby wykupić cały pobyt świąteczno - noworoczny.
Forumowy Sylwester ? czemu nie, ale myślę, że ciężko by było zebrać ludzi. W tym okresie to zawsze każdy ma tam jakieś swoje plany. Ale gdyby znaleźli się chętni warto by spróbować.
Raz koncepcja wspólnego sylwka już padła, ale to też było tuż po sylwku - wtedy bylo jeszcze za wcześnie na działania, a później było już za późno Smile

Ja wiem jedno - ostatni sylwek był u mnie po raz pierwszy od lat w mieście i za rok powracam w góry Rolleyes

Pedro napisał(a):
Ja wiem jedno - ostatni sylwek był u mnie po raz pierwszy od lat w mieście i za rok powracam w góry Rolleyes


i tak trzymać Pedro Wink

Przekierowanie