Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Spotkanie z bieszczadzkim wilkiem
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cześć wszystkim,
takie spotkania pamięta się długo, nawet jeśli trwały bardzo krótko :-)
W zasadzie tytuł i załączone zdjęcie mówią wszystko, ale jeśli macie chwilę, zapraszam na naszą stronę - fotoblog.
Pozdrowienia z Bieszczadów, idziemy zaraz do lasu :-)
[attachment=42521]
Subcio wilk,nie wiem czemu ale nerwują mnie te napisy na fotkach www.kwasny

mirek napisał(a):
Subcio wilk,nie wiem czemu ale nerwują mnie te napisy na fotkach www.kwasny


Cześć Mirek.
już to chyba przerabialiśmy przy okazji kozicy :-). Nie wnerwiaj się tak, starego piernika (czyli mnie) i tak nie zmienisz. Jeśli uważasz podpis na zdjęciu za szkodliwy dla forum, to po prostu mnie (nas) wywal albo spowoduj zbanowanie. A może warto się trochę pomęczyć i od czasu do czasu coś nowego, może ciekawego albo ładnego zobaczyć czy przeczytać. Decyzja zawsze należy do Ciebie, innych forumowiczów, Admina...
Serdecznie i bez urazy pozdrawiam,
Włodek

Stary piernik to ja jestem, chyba że masz więcej niż 50 lat.giggle
ano mam, 50 i 4 miesiące :-)
W.

AWB napisał(a):
ano mam, 50 i 4 miesiące :-)
W.

Rówieśniki my.ok

Wiele bym dał za takie spotkanie i fotkę! Gratulacje.
Dzięki,
W życiu widziałem wilka na wolności raptem kilka razy :-( , a sporo łażę po lesie
W

AWB napisał(a):
a sporo łażę po lesie


Da się zauważyć Smileok

Mallaidh napisał(a):
Wiele bym dał za takie spotkanie i fotkę! Gratulacje.


Hmm, za rzadko chodzisz po Otrycie. W tym roku miałam wyjątkowe szczęście, tzn. grupa miała wyjątkowe szczęście. Jesienią o zmierzchu na Przełęczy Wyżnej staliśmy sobie, a poniżej nas przeszedł sam Kulawiec. To był chyba on, lekko utykał. Szedł w kierunku wypasu owiec. Baca mówi, że to uczciwy wilk. Zabija tylko aby się najeść.
Wilki widziałam kilkakrotnie, ślady ich uczty, tropy jeszcze częściej. Najbliżej był szczeniak, o mały włos, a potrąciłabym go rowerem. Wadera, matka lub opiekunka tak na mnie spojrzała, że w pięty mi poszło. Mruknęła, a dwa wilczki błyskawicznie zniknęły w młodniku.
Najbardziej rozbawiła mnie pewna sytuacja. Dr Śmietana z IOP specjalista szkoli nas na temat wilków w ośrodku BARR w Zatwarnicy. W pewnym momencie wpada recepcjonistka i wywołuje mnie. Wchodzę na korytarz , zaglądam przez okna, a obok ośrodka przez drogę przechodzi wataha Smile. Potem najprawdopodobniej te same wilki widzieliśmy na Otrycie w czasie terenowego szkolenia. Ja nie miałam szczęścia, tylko widziałam ruch, Koledze, który zszedł jako udało się je sfotografować. Mi najbardziej podoba się sposób poruszania wilków w czasie wędrówki stadnej. Przeszło kilka wilków, a widzisz tropy jednego. Smile

Cześć Lucyna,
rewelacyjne rzeczy opowiadasz :-) U nas aż tyle wilków nie ma. A z tym "jednym" śladem, to prawda. Chyba, że jest jakaś przeszkoda terenowa, na przykład kłoda na ścieżce. Nie wiedzieć czemu, grupa rozsypuje się wtedy i łatwiej, chociaż w przybliżeniu, policzyć z ilu składa się zwierząt. Tak to przynajmniej kilka razy zaobserwowaliśmy po tropach, nie wiemy jednak, czy to jest regułą. A małego wilczka też kiedyś widzieliśmy z bliska. Lało jak z cebra od pół godziny, my przemoczeni do suchej nitki, a szczeniak niemal całkiem suchutki. Wygląda na to, że gdzieś w pobliżu była nora, ale jej nigdy nie szukaliśmy. Po co wilki straszyć. :-)
Pozdrowienia
AiW
Włodek, fajne zdjątko. Też bym tak chciał sobie ten rodzaj fauny udokumentować. A na wiosnę posłuchać jak wyją. Z tymi jednośladami mówicie jak o odkryciu Ameryki. Ciekaw jestem jak chodzicie po świeżo napadniętym śniegu - jak baryny czy wilki? uhm Toungue
Lucyna, w pobliżu Twojej wioski w Orelcu kiedyś była hodowla wilków.
Czy jeszcze tam przetrzymują wilki w niewoli?
Aha, teraz już wiem jak się na wolność dostały wilki. Lucyna je "hoduje" i potem wypuszcza na wolność. Turyści potem urządzają rej fotogafików. Toungue

bios napisał(a):
Lucyna, w pobliżu Twojej wioski w Orelcu kiedyś była hodowla wilków.
Czy jeszcze tam przetrzymują wilki w niewoli?


Nie, na szczęście nie. Tam przeprowadzano bardzo okrutne eksperymenty na wilkach m.in. sprawdzano ile zwierzak może żyć bez jedzenia. Wytrzymywały 30 dni. Tym niby uczonym moim zdaniem zwykłym sk... Mengele był Bogusław Bobek
http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-num...ticle,4829

Przekierowanie