Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Hej ho, hej ho, na Jasło by się szło...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
I znów nadarzyła się okazja pojechać w Bieszczady. Tym razem nieco służbowo.
Zapytała mnie mama onegdaj, czy bym ją do Polańczyka nie podrzucił w niedzielę.uhm
Dobra, mówię, ale to cię będzie kosztować. Słono. Stromo. I Jasło.Rolleyes

W sumie to cel wybraliśmy dopiero za Komańczą, pogoda była tak cudna, że grzechem byłoby nie skorzystać z ostatnich być może promieni słońca tej jesieni.
Skierowaliśmy więc pojazd do Roztok Górnych, prawie pod samo Ruskie Sedlo.
Stąd na Okrąglik wg. literatury 1.30. Na przełęczy zaskoczył mnie w sumie parking i spora ilość samochodów. Spodziewałem się jakiegoś zakazu nieco wcześniej...
Dobra, czas ruszyć w góry, czyli: focimy, ubieramy polary, ubieramy plecaki, robimy dwa kroki i.... ściągamy plecaki, ściągamy polary, ubieramy plecakiShy
Ok., można iść w podkoszulkuok. W końcu listopad mamy. Liście opadły to słonka nie zasłaniają. Tylko trochę zawiewa od sąsiadów.
Droga mija w pięknych okolicznościach bieszczadzkiej przyrody. Buczki już mocno wyłysiałe, pokurczone listki w kolorze rdzy na moim aucie, eh...aż chce się iść tak bez końca.Big Grin
Ale nie pod górę! Dwa podejścia wycisnęły z nas trochę potu, mama się zapowietrzyła, jednak w końcu oczom naszym okazał się, a stopom poddał niejaki Okruchlak.
Jakże pięknie tu musiało być podczas pierwszego dnia biby! Te Rawki, Rabia Skała...może buków dokoła. Pięknie!Toungue
Po chwili wśród buków-karzełków idziemy na Jasło. Co ciekawe, idziemy po suchej ścieżce, praktycznie bez grama błota. Szok. Stuptuty wciąż wędrują w plecakach.
Na Jaśle rozsiadła się spora grupka turystów, a łokciami rozpychał się zimny wiatr. Popas zrobiliśmy sobie na północnych stokach góry, z widokiem na Łopiennik. Widoki dalekie sięgały pogórza na północy, Niskiego na zachodzie, no i pań połoninek na południu. Żal było odchodzić.

Drogę powrotną zrobiliśmy w godzinkę. Lekko, łatwo i przyjemnie. Nad głowami latali nam jeszcze lotniarze, których minęliśmy rozkładających swe sprzęty na polanie pod Okrąglikiem. Ci to dopiero musieli mieć zacny widok.

Po południu ładną drogą z Cisnej przez Buk dotarliśmy do Polańczyka. Sympatyczne miejsce, tak na pierwszy rzut oka. Zostawiwszy w sanatorium mamuśkę, odjechaliśmy w siną dal. A raczej wprost w korek do Leska.

P.S. W drodze powrotnej w miejscowości Samoklęski odpadł nam tłumik...
"Jakże pięknie tu musiało być podczas pierwszego dnia biby! Te Rawki, Rabia Skała...może buków dokoła. Pięknie!Toungue
Po chwili wśród buków-karzełków idziemy na Jasło. Co ciekawe, idziemy po suchej ścieżce, praktycznie bez grama błota. Szok. Stuptuty wciąż wędrują w plecakach."

Maciek uważaj - za coś takiego od co niektórych uczestników Biby można dostać łomot...
To widzę, że to samo w Biesach co w Sądeckim - czyli słoneczko ale i wiaterek.
Ale myśmy specjalnie poszli właśnie tam - żeby zdobyć dla nich dokumentację fotograficzną z tamtego strasznego dnia Smile

[attachment=41889][attachment=41891][attachment=41894][attachment=41893][attachment=41895]
[attachment=41899][attachment=41898][attachment=41897][attachment=41896]
[attachment=41890][attachment=41892][attachment=41900][attachment=41901]

Mallaidh napisał(a):
(...)Skierowaliśmy więc pojazd do Roztok Górnych, prawie pod samo Ruskie Sedlo.
Stąd na Okrąglik wg. literatury 1.30. P.S.

No tak, Admin nam naordynował kurację odchudzającą i z Cisnej to było 3,5 godziny.

Mallaidh napisał(a):
(...)W drodze powrotnej w miejscowości Samoklęski odpadł nam tłumik...

to masz za to Jasło i Okrąglika.giggle

mieciur napisał(a):
"Jakże pięknie tu musiało być podczas pierwszego dnia biby! Te Rawki, Rabia Skała...może buków dokoła. Pięknie!Toungue
Po chwili wśród buków-karzełków idziemy na Jasło. Co ciekawe, idziemy po suchej ścieżce, praktycznie bez grama błota. Szok. Stuptuty wciąż wędrują w plecakach."

Maciek uważaj - za coś takiego od co niektórych uczestników Biby można dostać łomot...

Mieciur, spokojna głowa. Maciek mnie nie może sprowokować. innocent Za rok znów będę dreptał w B.

Sypiecie tymi relacjami, że nie nadążam spisu aktualizować Wink

Bardzo smaczne zdjęcia Mallaidh, z pomysłem ok
Ładne zdjęciaok
Mało u nas miejsc gdzie dookoła przy mega przejrzystości są góry aż po horyzont.
Zazdroszczę, że macie tam o tyle bliżej ile ja dalej...

Krzysiek napisał(a):
Ładne zdjęciaok
Mało u nas miejsc gdzie dookoła przy mega przejrzystości są góry aż po horyzont.
Zazdroszczę, że macie tam o tyle bliżej ile ja dalej...

No tak Krzychu, u nas się kończą Karpaty i na zachód widać już Sudety. A to oni nie mają. Karpaty gdzie się popatrzysz. Przy takiej widoczności u nas też nie ma problemów. Taka Czantoria, Łysa, Skrzyczne czy Grójec. Smile Mogę cytować i inne kopczyki.

Piękne zdjęcia, w mordę jeża, niebezpiecznie je oglądać. Ja chcę na Okrąglik, wieki tam nie byłam. Smile
A dziękuję Smile W imieniu swoim i Żony Smile
Przekierowanie