Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Raki, raczki
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Co sądzicie na ten temat?
zajrzyj i się wypowiedz
Już raz pisałem. Z takim sprzętem to można tak maksymalnie z domu do sklepu zajść po rogaliki, kiedy jest na chodniku ślizgawka. Toungue
A więc do czegoś się nadają Smile
W góry raczej nie nadaja sie Big Grin nie wiem moze nadaja sie do noszenia w plecaku
Ale patrząc z perspektywy zwykłego turysty to czy kupowanie drogich i profesjonalnych raków ma sens? Przecież taki człowiek nie wypuszcza się w góry wysoko jedynie do schronisk, czy dla kogoś takiego też się nie nadadzą?Rolleyes
a po ile toto sprzedajesz?
a z 50zł chciałabym z tego wyciągnąć
Nie trzeba drogich i profesjonalnych raków. Wystarczą turystyczne. Na złe warunki pogodowe w Taterkach potrzebujesz raki a na chodzenie po Beskidach wystarczą dobre buty, rakiety albo się siedzi w domu. Guroholico, kup sobie raczki, otestuj i potem nam napiszesz jak się sprawdziły.
Dostałem kiedyś podobne turystyczne raczki kong, z tym że mocowane tuż przed obcasem na środku stopy. Sprawdzają się świetnie w Beskidach i nigdzie wyżej nie miałem odwagi użyć. Chodzi się w tym pewniej, szybciej i człowiek się mniej męczy. Na oblodzone trasy typu wyślizgane przez bryczki dolinki chyba lepiej sprawdzą się płaskie łańcuszki na gumkach bo nie wyobrażam sobie jak mysi być "wygodnie" chodzić po twardym lodzie z czymś wystającym na przodach podeszwy...
takie cos to ja za 10 zł kupiłam kiedyś na allegroSmile
używałam li i jedynie do wychodzenia po oblodzonych stopniach wież widokowych.
po niedługim czasie (coś ok 3 zim minimalnego użytkowania) się stępiły, wyzaginały, zardzewiały i pozrywały paski...
polecamWink
Osobiście nie stosuje takich patentów (choć może się sprawdzają), wolę coś bardziej uniwersalnego - no chyba, żeby wozić je w samochodzie do wypychania z zasp.
I tylko jeszcze w kwestii nazwy gUroholicy??

pozdrawiam
Artur
Po pierwsze witam Was wszystkich, jestem nowy na forumSmile

Po drugie - jeśli o mnie chodzi to małe raki turystyczne (czterozębne salewy) to ja mogę je spokojnie polecić, używałem ich w tym roku w Karkonoszach i sprawdziły się i na oblodzonym podejściu na Śnieżkę i nawet na bardziej wyjeżdżonym przez narciarzy śniegu. Dobra rzecz.
Te mały raczki mogą być spokojnie na wyposażeniu plecaka od października do kwietnia na góry beskidzkie. Wiele nie ważą, miejsca nie zajmują, a w trudnych warunkach mogą być przydatne.

P.S. Witaj Jakubie. Zapraszam do działu "Przedstaw się" Smile
Moim zdaniem to się nei przyda, w górach to w ogóle zbędny gadżet bo nie będzie działać Wink
Big Grin no chyba, że na podwórku jeszcze nie zdąży spaść śnieg Wink
Przekierowanie