12-10-2011, 05:25 PM
12-10-2011, 05:46 PM
Już raz pisałem. Z takim sprzętem to można tak maksymalnie z domu do sklepu zajść po rogaliki, kiedy jest na chodniku ślizgawka. 

12-10-2011, 05:54 PM
A więc do czegoś się nadają 

12-10-2011, 06:34 PM
W góry raczej nie nadaja sie
nie wiem moze nadaja sie do noszenia w plecaku
nie wiem moze nadaja sie do noszenia w plecaku12-10-2011, 06:42 PM
Ale patrząc z perspektywy zwykłego turysty to czy kupowanie drogich i profesjonalnych raków ma sens? Przecież taki człowiek nie wypuszcza się w góry wysoko jedynie do schronisk, czy dla kogoś takiego też się nie nadadzą?

12-10-2011, 06:52 PM
a po ile toto sprzedajesz?
12-10-2011, 06:53 PM
a z 50zł chciałabym z tego wyciągnąć
12-10-2011, 07:02 PM
Nie trzeba drogich i profesjonalnych raków. Wystarczą turystyczne. Na złe warunki pogodowe w Taterkach potrzebujesz raki a na chodzenie po Beskidach wystarczą dobre buty, rakiety albo się siedzi w domu. Guroholico, kup sobie raczki, otestuj i potem nam napiszesz jak się sprawdziły.
12-10-2011, 07:17 PM
Dostałem kiedyś podobne turystyczne raczki kong, z tym że mocowane tuż przed obcasem na środku stopy. Sprawdzają się świetnie w Beskidach i nigdzie wyżej nie miałem odwagi użyć. Chodzi się w tym pewniej, szybciej i człowiek się mniej męczy. Na oblodzone trasy typu wyślizgane przez bryczki dolinki chyba lepiej sprawdzą się płaskie łańcuszki na gumkach bo nie wyobrażam sobie jak mysi być "wygodnie" chodzić po twardym lodzie z czymś wystającym na przodach podeszwy...
12-10-2011, 08:23 PM
takie cos to ja za 10 zł kupiłam kiedyś na allegro
używałam li i jedynie do wychodzenia po oblodzonych stopniach wież widokowych.
po niedługim czasie (coś ok 3 zim minimalnego użytkowania) się stępiły, wyzaginały, zardzewiały i pozrywały paski...
polecam

używałam li i jedynie do wychodzenia po oblodzonych stopniach wież widokowych.
po niedługim czasie (coś ok 3 zim minimalnego użytkowania) się stępiły, wyzaginały, zardzewiały i pozrywały paski...
polecam

13-10-2011, 08:43 PM
Osobiście nie stosuje takich patentów (choć może się sprawdzają), wolę coś bardziej uniwersalnego - no chyba, żeby wozić je w samochodzie do wypychania z zasp.
I tylko jeszcze w kwestii nazwy gUroholicy??
pozdrawiam
Artur
I tylko jeszcze w kwestii nazwy gUroholicy??
pozdrawiam
Artur
24-10-2011, 09:10 AM
Po pierwsze witam Was wszystkich, jestem nowy na forum
Po drugie - jeśli o mnie chodzi to małe raki turystyczne (czterozębne salewy) to ja mogę je spokojnie polecić, używałem ich w tym roku w Karkonoszach i sprawdziły się i na oblodzonym podejściu na Śnieżkę i nawet na bardziej wyjeżdżonym przez narciarzy śniegu. Dobra rzecz.

Po drugie - jeśli o mnie chodzi to małe raki turystyczne (czterozębne salewy) to ja mogę je spokojnie polecić, używałem ich w tym roku w Karkonoszach i sprawdziły się i na oblodzonym podejściu na Śnieżkę i nawet na bardziej wyjeżdżonym przez narciarzy śniegu. Dobra rzecz.
24-10-2011, 09:37 AM
Te mały raczki mogą być spokojnie na wyposażeniu plecaka od października do kwietnia na góry beskidzkie. Wiele nie ważą, miejsca nie zajmują, a w trudnych warunkach mogą być przydatne.
P.S. Witaj Jakubie. Zapraszam do działu "Przedstaw się"
P.S. Witaj Jakubie. Zapraszam do działu "Przedstaw się"

23-07-2012, 08:48 PM
Moim zdaniem to się nei przyda, w górach to w ogóle zbędny gadżet bo nie będzie działać
no chyba, że na podwórku jeszcze nie zdąży spaść śnieg 
no chyba, że na podwórku jeszcze nie zdąży spaść śnieg 