25-09-2011, 07:24 PM
Czysty błękit nieba, a na jego tle Czarna Góra powoli zmieniająca swoją szatę na jesienną. Nie tylko zimą przyciąga swoim urokiem. Wczesną jesienią jest równie piękna ? jeśli nie piękniejsza.
Można pojechać samochodem do Siennej, bo stamtąd kilka kroków na wyciąg krzesełkowy, jednak? Warto przyjechać do Kletna i tam zostawić samochód, jeśli mamy w planie przejście przez Żmijowiec do schroniska "Pod Śnieżnikiem". (W Kletnie - UWAGA! Parking za jedyne 4 zł. jest naprawdę, jak głosi reklama, najtańszy. Dla niedowiarków ? niespodzianka! Kilka kroków dalej ? parking za zł. 8.) Z Kletna ? droga na wyciąg -asfaltowa, jednak widoki ? niezapomniane. Wyciąg na Czarną Górę sprzyja nie tylko turystom, ale i górskim rowerzystom. A ze szczytu, z wieży widokowej, można się rozkoszować przecudnej urody pejzażami. Uczta dla wrażliwych na górskie piękno ? iście królewska. Następny przystanek ? Żmijowiec. By do niego dojść, trzeba na chwilę zejść ze szlaku. Interesujący układ skał ? lśniących w jesiennym słońcu. Wystarczy zrobić kilka kroków, by ?się wspiąć?, ale wprawny fotograf sprawi, że wyślecie rodzinie zdjęcie z dwutysięcznika. Upojeni tryumfem zdobycia tegoż, nie wracajcie jeszcze na szlak, bo po drugiej stronie drogi ? nieco na ukos ? kolejna grupa skał ? tonąca w jesiennobarwnym dywanie jagodzin. I znowu na zdjęciu możemy wyglądać, jak bohaterscy zdobywcy. Powrót na czerwony szlak pozwoli nam ujrzeć monumentalny masyw Śnieżnika. Nie można go nie uwiecznić, przygotowując zdjęcia do kuszącej swym urokiem panoramy. Idąc w kierunku Przełęczy Śnieżnickiej, przekonać się można, jak zdumiewająco szybko zmieniać się może górski krajobraz. Nudno na pewno nie będzie! A w samym schronisku gwarno, ale nieprzesadnie. Polecam tamtejszą kuchnię, bo przypomina domową, a ceny - przystępne. Jeśli priorytetem podczas naszej dotychczasowej wędrówki są zdjęcia ? i to niebanalne, trzeba pogodzić się z tym , że Śnieżnik pozostanie celem naszej następnej wycieczki. Wracamy zatem do Przełęczy Śnieżnickiej i kierujemy się do Kletna szlakiem żółtym. Górny jego odcinek nazywa się wdzięcznie Gęsią Gardzielą! Po drodze ? niespodzianka: relikt typowo PRL-owskiej myśli technicznej ? źródełko wypływające z dość regularnie zardzewiałej rurki straszącej turystów swoją urodą. Ale w tym jest metoda, bo nikt nie odmawia sobie zdjęcia przy tym "nieszczęściu". A przed samym parkingiem kilka dinozaurów pilnujących Muzeum Ziemi. Wycieczkę polecam jako niewymagający wysiłku przyjemny górski spacer.
Poniżej panorama z wieży widokowej na Czarnej Górze:
[attachment=40832]
Można pojechać samochodem do Siennej, bo stamtąd kilka kroków na wyciąg krzesełkowy, jednak? Warto przyjechać do Kletna i tam zostawić samochód, jeśli mamy w planie przejście przez Żmijowiec do schroniska "Pod Śnieżnikiem". (W Kletnie - UWAGA! Parking za jedyne 4 zł. jest naprawdę, jak głosi reklama, najtańszy. Dla niedowiarków ? niespodzianka! Kilka kroków dalej ? parking za zł. 8.) Z Kletna ? droga na wyciąg -asfaltowa, jednak widoki ? niezapomniane. Wyciąg na Czarną Górę sprzyja nie tylko turystom, ale i górskim rowerzystom. A ze szczytu, z wieży widokowej, można się rozkoszować przecudnej urody pejzażami. Uczta dla wrażliwych na górskie piękno ? iście królewska. Następny przystanek ? Żmijowiec. By do niego dojść, trzeba na chwilę zejść ze szlaku. Interesujący układ skał ? lśniących w jesiennym słońcu. Wystarczy zrobić kilka kroków, by ?się wspiąć?, ale wprawny fotograf sprawi, że wyślecie rodzinie zdjęcie z dwutysięcznika. Upojeni tryumfem zdobycia tegoż, nie wracajcie jeszcze na szlak, bo po drugiej stronie drogi ? nieco na ukos ? kolejna grupa skał ? tonąca w jesiennobarwnym dywanie jagodzin. I znowu na zdjęciu możemy wyglądać, jak bohaterscy zdobywcy. Powrót na czerwony szlak pozwoli nam ujrzeć monumentalny masyw Śnieżnika. Nie można go nie uwiecznić, przygotowując zdjęcia do kuszącej swym urokiem panoramy. Idąc w kierunku Przełęczy Śnieżnickiej, przekonać się można, jak zdumiewająco szybko zmieniać się może górski krajobraz. Nudno na pewno nie będzie! A w samym schronisku gwarno, ale nieprzesadnie. Polecam tamtejszą kuchnię, bo przypomina domową, a ceny - przystępne. Jeśli priorytetem podczas naszej dotychczasowej wędrówki są zdjęcia ? i to niebanalne, trzeba pogodzić się z tym , że Śnieżnik pozostanie celem naszej następnej wycieczki. Wracamy zatem do Przełęczy Śnieżnickiej i kierujemy się do Kletna szlakiem żółtym. Górny jego odcinek nazywa się wdzięcznie Gęsią Gardzielą! Po drodze ? niespodzianka: relikt typowo PRL-owskiej myśli technicznej ? źródełko wypływające z dość regularnie zardzewiałej rurki straszącej turystów swoją urodą. Ale w tym jest metoda, bo nikt nie odmawia sobie zdjęcia przy tym "nieszczęściu". A przed samym parkingiem kilka dinozaurów pilnujących Muzeum Ziemi. Wycieczkę polecam jako niewymagający wysiłku przyjemny górski spacer.
Poniżej panorama z wieży widokowej na Czarnej Górze:
[attachment=40832]
:ok
Ostatnio mnie bardzo interesują sprawy kulinarne schronisk.
Zwłaszcza te domowe. 
Na razie jeszcze nie mam możliwości teleportować się w czasie i przestrzeni 