Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Kasprowy Wierch -zmiana planów..
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Wczesnym rankiem 28.06.2011. pobudka wyruszamy z synem na jednodniowy wypad w Tatry w planie przejście odcinka Kuźnice- Murowanie-Zawrat-Mał Kozi-Kozi Wierch-Skrajny Granat-Murowaniec-Kużnice. Jednak po przybyciu na miejsce do Kuźnic pogoda jednak zweryfikowała nasze plany i nasza wyprawa potoczyła się inaczej niż plany początkowe.Kużnice-Murowaniec-Kasprowy Wierch-Kużnice.Na całej trasie towarzyszyły nam praktycznie cały czas opad deszczu Tatry były całe spowite we mgle i w chmurach. Na Kasprowym widoczność sięgała dosłownie kilku metrów wiał bardzo silny wiatr temperatura dwa stopnie. Po zejściu do kuźnic byliśmy trochę przemoczeni i ubłoceni ale wsumie zadowoleni z wyprawy nie zawsze wyprawa przebiega w słońcu. Syn był trochę niepocieszony ze zmiany planów, ale mu mówię, że Orla Perć nie ucieknie następnym razem znów spróbujemy w lepszych warunkach pogodowych.


[attachment=38780][attachment=38781][attachment=38782][attachment=38783][attachment=38784][attachment=38785]
Piotrze, faktycznie w danych warunkach pogodowych to było maksymum co dało się zrobić. Ja bym może już w Murowańcu poluzował i raczej korzystał z oferty miejscowej kuchni. A Orla nie zając, nie ucieknie. ok
Widzę, że od naszego wyjazdu nic się nie zmieniło Smile Z tym, że my mieliśmy nieco bardziej sucho.
Zawsze jakieś wyjście, jakby była pogoda, to pewnie byście się na Kasprowy nigdy nie zdecydowali - takim sposobem na przykład my odwiedziliśmy Sarnią Skałę Cool
Słuszny wybór. W taką pogodę widoki żadne a ryzyko na OP większe. Nie ma co szarżować.
Również uważam, że dobry wybór.
Do grani Orlej należy podchodzić z rozwagą, a widokowo także zasługuje na przejście jej w dobrej widoczności.
Że Wam się w ogóle chciało...no no...Huh
Ja w taką samą pogodę zostałem w domuShy
Słowa uznania za to, że wogole poszliście powyżej schronisk Smile Ta pogoda w tym roku coraz bardziej utrudnia nam życie...

Piotr A. napisał(a):
Na całej trasie towarzyszyły nam praktycznie cały czas opad deszczu Tatry były całe spowite we mgle i w chmurach. Na Kasprowym widoczność sięgała dosłownie kilku metrów wiał bardzo silny wiatr temperatura dwa stopnie. Po zejściu do kuźnic byliśmy trochę przemoczeni i ubłoceni ale w sumie zadowoleni...

Właśnie!
Najważniejsze, że byliście zadowoleni.Smile Liczy się przecież przygoda i wspomnienia, a tych na pewno macie sporo.

Takie mgliste i deszczowe góry to też frajda.Smile

Sokół

No a tyle było planów, przygotowań... i wszystko szlag trafił.... Ale pewnie tylko na jakiś czas. Wrócicie w lepszą pogodę - i będziecie zadowoleni.
No cóż, a trasa zastępcza pewnie tylko Wam smaka narobiła i pozostawiła uczucie niedosytu. Ale tak niestety już jest w tych górach, pogoda nie zawsze jest taka, jaką byśmy chcieli.

Stasiu napisał(a):
Piotrze, faktycznie w danych warunkach pogodowych to było maksymum co dało się zrobić. Ja bym może już w Murowańcu poluzował i raczej korzystał z oferty miejscowej kuchni. A Orla nie zając, nie ucieknie. ok



Dziękuje Wszystkim za słowa otuchy .Stasiu święte słowa a Orla nie zając, nie ucieknie..Rozpoczynam właśnie dwutygodniowy urlop może się uda jak pogoda się poprawi, bo jak zarazie się na to nie zanosi czas pokarze.. ok kwasny

Przekierowanie