Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: MBG czyli C
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Ave.

Tzw długi weekend trwa. Po części na "wolności" po części w pracy. Był Beskid Żywiecki, był Beskid Śląski, w planach były Tatry. Niedzielne. Nie wchodząc w szczegóły - Tatry nie wyszły. Napiszę tylko tyle, że rodzina jest do zdjęcia.

Z "objęć rodziny" wyrywam się po 9 rano w niedzielę. Oczywiście nie ma najmniejszego sensu jechać w Tatry i gonić towarzystwo z Forum. Na szczęście kolega wyłonił się i zaproponowal Małą Babią Górę. Dla mnie jak najbardziej. Po prostu jeszcze tam nie byłem.

Tak więc ruszamy z Żywca o tej, jakże wczesnej porze na Zawoję. Pogoda za oknami niby ok. I było tak - znaczy się deszcz i śnieg nie padały i wiatry nie wyły.

Parkujemy auto, kupujemy widokówki wstępu i wstępujemy na zielony szlak. Ludzi kilku poza nami. Później dało się zauważyć większy ruch w przyrodzie. Maszerujemy szybko i jak na nasz wiek nie narzekamy za bardzo. Zmiana ruchu na zielonym szlaku dalej zoobowiązuje. Przemykamy Wink po schodach, dochodzimy do barierek, jeszcze ostatnia prosta i schronikso. W 55 minut. Proszę się nie śmiać, my w podeszłym wieku jesteśmy. W XXI wieku Wink. W schronisku oczywiście przerwa. Były miejsca w środku i na zewnatrz. Jak wrócilismy okolo godziny 14 można było o tym zapomnieć. Po zasłużonym odpoczynku ( polecam obejrzeć galerię zdjęć na ścianach ) ruszamy na Bronę. Jako wybitni rolnicy wchodzimy tam w 22 minuty. W naszej kategori wiekowej to wybitny wyczyn. Przerwa na reklamę i podziwianie Babiej i Małej. Reszta lekko rozmyta. No jeszcze Polica i Mosorny były wyraźne. Czas na atak szczytowy. Cel znaczy się Cyl osiągamy w 15 minut. To wręcz podium. Tak się tym cieszymy, że granią graniczną, zielonym szlakiem, wśród błota, paproci i wykroci ruszamy w stronę Żywieckich Rozstai. Kilka osób po drodze nas mija. Idziemy, dochodzimy i skręcamy czerwonym w stronę Markowych Szczawin. Na tej drodze spotkamy 5 osób, informację o osuwisku i parę żmij i niedźwiedzi. Co prawda nie widzieliśmy ich ale były. I jeszcze UWAGA !!! Na mapie przy parkingu ten szlak jest zaznaczony jako czasowo zamknięty. Obecnie jest na PEWNO oficjalnie czynny. no i wracamy do schroniksa. Pelnego narodu. Znajdujemy kawałek betonu i zasiadamy. Nie ma co dlugo siedzieć, czas w dół. Parking osiągamy w 39 minut. Trochę zwolnilismy na koniec. No to pa.

Dziękuję za uwagę.
Rozbestwiłeś się ostatnio, nie nadążam z uzupełnianiem spisu pokey

Pstryki ze szlaku będą?

Łukasz napisał(a):
Jak wieść gminna niesie dobrze płatną.


Pedro skąpy nie jest Smile

Fajne ujęcie http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachme...?aid=38716

Szara strefa.

Mam też jedno, dość, dwuznaczne ujęcie. Nie rozpoznaje się ktoś ? Wink

[attachment=38728]
Odważna panna, się nie boi że wilka dostanie giggle
Brzuch to prawie jak u mnie, ale w tym dniu w innym rejonie z Hemli byłem. Może kto inny się przyzna. Wink
Łukasz, a to "na pewno" odnośnie szlaku w kierunku Żywieckich Rozstajów skąd masz? Ja co prawda parę razy go przemierzałem i zakazów w terenie nie widziałem, ale na mapach od dawna jest tak oznaczony.
No to panie Łukaszu pozostała Ci trasa na Babią od Słonej Wody. To jest top ze wszystkich tras. ok
Co do zdjęcia in flagranti, to na pewno nie ja. Aż tak brzucha nie wciągnę i te żebra też nie umiem pokazać Wink
Panie Pedro - jak zakazu nie ma w terenie to raczej pewne. Kolega , z którym tam szliśmy, twierdzi że kiedyś widział zakaz w terenie.

Stasiu - po części schodziłem z Babiej tym szlakiem więc jestem na dobrej drodze Wink

No cóż - czekajmy dalej. Może pierwsza dziewczyna się odezwie ?
Przekierowanie