27-06-2011, 07:33 AM
Ave o poranku.
Czwartek minął w górach, piątek w pracy, czas na sobotę. Z racji wywrotowej działalności miejscowego MZK na początek ruszyłem w Park. Też o tym napiszę. 10.57 wnikam w autobus nr 5. Do Radziechów, końcowy przystanek. Zaczyna się tam szlak na Magurki i inne górki. Przy okazji można odbić na niejaką Matyskę. Zwaną też Golgotą Beskidów. Z racji Drogi Krzyżowej i krzyża na szczycie. Ponoć kontrowersyjna to Droga. Dopatrzono się w rzeźbach elementów satanistycznych i masońskich. Nie wiem, nie znam się. Natomiast jestem przekonany, że wiele dzieci po zobaczeniu tych rzeźb przez lata nie wejdzie do kościoła. Po prostu są przerażające.
Oto XIV stacji Drogi Krzyżowej:
[attachment=38605] [attachment=38606] [attachment=38607] [attachment=38608] [attachment=38609] [attachment=38610]
[attachment=38611] [attachment=38612] [attachment=38613] [attachment=38614] [attachment=38615] [attachment=38616]
[attachment=38617] [attachment=38618]
Czwartek minął w górach, piątek w pracy, czas na sobotę. Z racji wywrotowej działalności miejscowego MZK na początek ruszyłem w Park. Też o tym napiszę. 10.57 wnikam w autobus nr 5. Do Radziechów, końcowy przystanek. Zaczyna się tam szlak na Magurki i inne górki. Przy okazji można odbić na niejaką Matyskę. Zwaną też Golgotą Beskidów. Z racji Drogi Krzyżowej i krzyża na szczycie. Ponoć kontrowersyjna to Droga. Dopatrzono się w rzeźbach elementów satanistycznych i masońskich. Nie wiem, nie znam się. Natomiast jestem przekonany, że wiele dzieci po zobaczeniu tych rzeźb przez lata nie wejdzie do kościoła. Po prostu są przerażające.
Oto XIV stacji Drogi Krzyżowej:
[attachment=38605] [attachment=38606] [attachment=38607] [attachment=38608] [attachment=38609] [attachment=38610]
[attachment=38611] [attachment=38612] [attachment=38613] [attachment=38614] [attachment=38615] [attachment=38616]
[attachment=38617] [attachment=38618]
