Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Półpętla po Czerwonych Wierchach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Plan był prosty: z Kościeliskiej na Przysłop Miętusi i Małołączniak z krótkim zejściem ze szlaku by zobaczyć zdjęcia zainstalowane w jego pobliżu.
Nie zabrałem ze sobą tym razem aparatu...
Choć wybraliśmy się w trójkę, do Małołączniaka miałem iść sam gdzie ustalone było miejsce naszego spotkania i dalej wrócić razem drogą którą ja tam doszedłem. Większa część naszej trójki poszła Kościeliską nad Smreczyński Staw, dalej Tomanowa, Chuda Przełączka i na spotkanie ze mną.
Pierwsza modyfikacja planu polegała na spotkaniu znajomego który szedł dokładnie tam gdzie ja więc połączyliśmy nasze siły. Wiedzieliśmy że dwie godziny przed nami wyruszyła jeszcze jedna ekipa którą dogoniliśmy pomimo ich przewagi. Później już wszystko zgodnie z planem do momentu wejścia na Małołączniaka. Trzeba było zmodyfikować trasę by pozostać w ruchu i się nie przeziębić bo okazało się, że dziewczyny podchodzą dopiero pod Ciemniaka gdzie się udałem i wspólnie już wróciliśmy zgodnie z wcześniej zaplanowaną trasą.
Nie ma zdjęć ale jest kilka ruchomych obrazków w jakości najwyżej średniej bo zabrałem złe oświetlenie.

Po zejściu ze szlaku było tak:
http://www.youtube.com/watch?v=ONdSY2GcS2g
Dalej tak:
http://www.youtube.com/watch?v=nfs4SU_2p24
Przy zdjęciach:
http://www.youtube.com/watch?v=65stdK6Cyvs
No i powrót do normalnego dla większości świata:
http://www.youtube.com/watch?v=Brmqxrfm4lI

Podsumowując - dzień wykorzystany jak należy, udało się spełnić oczekiwania obu części naszej trójki które nieco różniły się założeniami ale miały wspólny cel - oderwać się na chwilę od codzienności.

magda.s.77

Drugi filmik to włączałam trzykrotnie, sądząc, że to jakieś usterki Big Grin
No faktycznie, aparat raczej by Ci się nie przydał...
Kurde blaszka, aż nie wiadomo, co napisać Huh Cokolwiek człowiek nie wymyśli, a nie zajmuje się górami od wewnątrz, to nie będzie w żaden sposób miarodajne.
No to może tyle ode mnie: strasznie tam pod ziemią unsure Na nic ambitniejszego mnie nie stać, ponieważ to zupełnie nieznany mi świat.

magda.s.77 napisał(a):
Drugi filmik to włączałam trzykrotnie, sądząc, że to jakieś usterki Big Grin
No faktycznie, aparat raczej by Ci się nie przydał...
(...)
strasznie tam pod ziemią unsure Na nic ambitniejszego mnie nie stać, ponieważ to zupełnie nieznany mi świat.


Specjalnie wybrałem taki fragment bo to jedno z węższych miejsc gdzie przechodzi się ponad kilkudziesięciometrową studnią i czołówka pokazała prawie to co widziałem bo w rzeczywistości przyzwyczajone oko widzi znacznie więcej niż kamera oszukana zbyt jasną lampką na pierwszym planie.
Ludzie boją się nieznanego które nie musi być straszne...
Taką wycieczkę można porównać do trudniejszego parku linowego albo ferraty tylko mniej widać Smile
Zdecydowanie warto brać aparat bo w świetle lampy błyskowej można zobaczyć niejednokrotnie więcej niż z samą czołówką:
http://imageshack.us/f/840/nacieki.jpg/ - z tej samej jaskini ale innym razem.

Przekierowanie