07-04-2011, 08:02 AM
Z małym opóźnieniem opisuję wycieczkę z wtorku 5.04 i choć pogoda nie zapowiadała się zbyt ciekawie to wycieczkę zaliczam do udanych. Jeśli chodzi o pogodę to zaliczyłem wszystko, co tylko mogłem ? słońce, deszcz, śnieg.
Plan przejścia z Zawoi do Jordanowa męczył mnie od całkiem dawna, teraz chodzi mi po głowie przejście z Pilska na Babią, ? ale to odkładam na maj-czerwiec.
Wystartowałem z Zawoi przysiółek podryzowane o godzinie 8:27 i żółtym szlakiem dotarłem na Mosorny Groń. Od momentu wyjścia na polane mamy piękny widok na Babę, praktycznie do początków podejścia pod Cyl Hali Śmietanowej. Niestety niska podstawa chmur nie pozwoliła mi na zobaczenie całego szczytu. Chmury dały o sobie znał przy podejściu na Cyl - zaczęło padać. Później zaczął prószyć delikatny śnieg, który przykrył lód na szlaku, o czym przekonałem się dosyć boleśnie. Jeśli chodzi o podejście to od polowy zaczyna się mocne piłowanie prosto do góry. Warto zwrócić uwagę na szlak, który nagle wychodzi z gęstego lasu przecina skrzyżowanie dwóch duktów i zaczyna piać się w górę ? brakuje tam oznaczenia i można pójść niekoniecznie tam gdzie chcemy. O 10: 10 melduję Cyl Hali Śmietanowej, mały łyk herbatki, rzut oka na mapę i pędzę dalej na Police. Im bliżej Policy, tym bardziej widać miejscami skutki wiatrołomu, niektóre drzewa leża na szlaku. Przy zejściu z Policy na Złota Grabę znów zaczyna padać. Kiedy dotarłem na Hale Krupową przywitało mnie ładne słonko wyglądające za chmur. Półgodzinny popas w schronisku na Krupowej i dalej ruszam w stronę Jordanowa. Po wycince drzew szlak jest mocno rozjeżdżony ciągnikami w zasadzie od przekaźnika do Naroża, dalej jest już ok. I tak powoli o 15:24 docieram do pierwszych zabudowań Bystrej. Tam skręcam obok OSP w stronę Jordanowa, mijając po drodze most kolejowy. Nie ukrywam ze, kiedy dotarłem do rzeki, przez która przechodzi szlak, mocno rozczarowałem się faktem ze tamtejszy most odpłynął podczas powodzi hen daleko. Zaowocowało spacerem 12 km po asfalcie do Jordanowa. Tam dotarłem na przystanek PKS, gdzie czekał już bus jadący do Krakowa. Po wymyciu butów okazało się niestety, ze pękła mi podeszwa w środku buta (taka wylewka z żywicy) i po ponad 6 latach moje Karrimory odchodzą zasłużona na emeryturę. Cała trasa z Zawoi do Bystrej zajęła mi prawie 7 godzin.
Widok z Mosornego Gronia na Babią
[attachment=37294]
Wiatrołom w dordze na Police
[attachment=37295]
[attachment=37296]
Polica
[attachment=37297]
Hala Krupowa
[attachment=37298]
[attachment=37299]
[attachment=37300]
Wiosenne przebłyski
[attachment=37301]
[attachment=37302]
Plan przejścia z Zawoi do Jordanowa męczył mnie od całkiem dawna, teraz chodzi mi po głowie przejście z Pilska na Babią, ? ale to odkładam na maj-czerwiec.
Wystartowałem z Zawoi przysiółek podryzowane o godzinie 8:27 i żółtym szlakiem dotarłem na Mosorny Groń. Od momentu wyjścia na polane mamy piękny widok na Babę, praktycznie do początków podejścia pod Cyl Hali Śmietanowej. Niestety niska podstawa chmur nie pozwoliła mi na zobaczenie całego szczytu. Chmury dały o sobie znał przy podejściu na Cyl - zaczęło padać. Później zaczął prószyć delikatny śnieg, który przykrył lód na szlaku, o czym przekonałem się dosyć boleśnie. Jeśli chodzi o podejście to od polowy zaczyna się mocne piłowanie prosto do góry. Warto zwrócić uwagę na szlak, który nagle wychodzi z gęstego lasu przecina skrzyżowanie dwóch duktów i zaczyna piać się w górę ? brakuje tam oznaczenia i można pójść niekoniecznie tam gdzie chcemy. O 10: 10 melduję Cyl Hali Śmietanowej, mały łyk herbatki, rzut oka na mapę i pędzę dalej na Police. Im bliżej Policy, tym bardziej widać miejscami skutki wiatrołomu, niektóre drzewa leża na szlaku. Przy zejściu z Policy na Złota Grabę znów zaczyna padać. Kiedy dotarłem na Hale Krupową przywitało mnie ładne słonko wyglądające za chmur. Półgodzinny popas w schronisku na Krupowej i dalej ruszam w stronę Jordanowa. Po wycince drzew szlak jest mocno rozjeżdżony ciągnikami w zasadzie od przekaźnika do Naroża, dalej jest już ok. I tak powoli o 15:24 docieram do pierwszych zabudowań Bystrej. Tam skręcam obok OSP w stronę Jordanowa, mijając po drodze most kolejowy. Nie ukrywam ze, kiedy dotarłem do rzeki, przez która przechodzi szlak, mocno rozczarowałem się faktem ze tamtejszy most odpłynął podczas powodzi hen daleko. Zaowocowało spacerem 12 km po asfalcie do Jordanowa. Tam dotarłem na przystanek PKS, gdzie czekał już bus jadący do Krakowa. Po wymyciu butów okazało się niestety, ze pękła mi podeszwa w środku buta (taka wylewka z żywicy) i po ponad 6 latach moje Karrimory odchodzą zasłużona na emeryturę. Cała trasa z Zawoi do Bystrej zajęła mi prawie 7 godzin.
Widok z Mosornego Gronia na Babią
[attachment=37294]
Wiatrołom w dordze na Police
[attachment=37295]
[attachment=37296]
Polica
[attachment=37297]
Hala Krupowa
[attachment=37298]
[attachment=37299]
[attachment=37300]
Wiosenne przebłyski
[attachment=37301]
[attachment=37302]


-deszcz, śnieg, Słońce. Dość urozmaiconą miałeś wycieczkę
.


Akurat myślałem o tym, co wymyśleć na czerwiec.
Taka dwu-trzydniowa wycieczka by nie musiała być zła.
. Od tego chroń nas Panie 
