Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: 5.04 Zawoja - Hala Krupowa - Jordanów
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Z małym opóźnieniem opisuję wycieczkę z wtorku 5.04 i choć pogoda nie zapowiadała się zbyt ciekawie to wycieczkę zaliczam do udanych. Jeśli chodzi o pogodę to zaliczyłem wszystko, co tylko mogłem ? słońce, deszcz, śnieg.
Plan przejścia z Zawoi do Jordanowa męczył mnie od całkiem dawna, teraz chodzi mi po głowie przejście z Pilska na Babią, ? ale to odkładam na maj-czerwiec.
Wystartowałem z Zawoi przysiółek podryzowane o godzinie 8:27 i żółtym szlakiem dotarłem na Mosorny Groń. Od momentu wyjścia na polane mamy piękny widok na Babę, praktycznie do początków podejścia pod Cyl Hali Śmietanowej. Niestety niska podstawa chmur nie pozwoliła mi na zobaczenie całego szczytu. Chmury dały o sobie znał przy podejściu na Cyl - zaczęło padać. Później zaczął prószyć delikatny śnieg, który przykrył lód na szlaku, o czym przekonałem się dosyć boleśnie. Jeśli chodzi o podejście to od polowy zaczyna się mocne piłowanie prosto do góry. Warto zwrócić uwagę na szlak, który nagle wychodzi z gęstego lasu przecina skrzyżowanie dwóch duktów i zaczyna piać się w górę ? brakuje tam oznaczenia i można pójść niekoniecznie tam gdzie chcemy. O 10: 10 melduję Cyl Hali Śmietanowej, mały łyk herbatki, rzut oka na mapę i pędzę dalej na Police. Im bliżej Policy, tym bardziej widać miejscami skutki wiatrołomu, niektóre drzewa leża na szlaku. Przy zejściu z Policy na Złota Grabę znów zaczyna padać. Kiedy dotarłem na Hale Krupową przywitało mnie ładne słonko wyglądające za chmur. Półgodzinny popas w schronisku na Krupowej i dalej ruszam w stronę Jordanowa. Po wycince drzew szlak jest mocno rozjeżdżony ciągnikami w zasadzie od przekaźnika do Naroża, dalej jest już ok. I tak powoli o 15:24 docieram do pierwszych zabudowań Bystrej. Tam skręcam obok OSP w stronę Jordanowa, mijając po drodze most kolejowy. Nie ukrywam ze, kiedy dotarłem do rzeki, przez która przechodzi szlak, mocno rozczarowałem się faktem ze tamtejszy most odpłynął podczas powodzi hen daleko. Zaowocowało spacerem 12 km po asfalcie do Jordanowa. Tam dotarłem na przystanek PKS, gdzie czekał już bus jadący do Krakowa. Po wymyciu butów okazało się niestety, ze pękła mi podeszwa w środku buta (taka wylewka z żywicy) i po ponad 6 latach moje Karrimory odchodzą zasłużona na emeryturę. Cała trasa z Zawoi do Bystrej zajęła mi prawie 7 godzin.

Widok z Mosornego Gronia na Babią
[attachment=37294]

Wiatrołom w dordze na Police
[attachment=37295]
[attachment=37296]

Polica
[attachment=37297]

Hala Krupowa
[attachment=37298]
[attachment=37299]
[attachment=37300]

Wiosenne przebłyski
[attachment=37301]
[attachment=37302]

Marnypopis napisał(a):
Później zaczął prószyć delikatny śnieg, który przykrył lód na szlaku, o czym przekonałem się dosyć boleśnie.

Mam nadzieję, że byłeś odpowiednio przygotowany na to bolesne powitanie.Big Grin

Marnypopis napisał(a):
Po wymyciu butów okazało się niestety, ze pękła mi podeszwa w środku buta (taka wylewka z żywicy) i po ponad 6 latach moje Karrimory odchodzą zasłużona na emeryturę.

Niestety, takie przykre zdarzenia też mogą mieć miejsce. Doświadczyłem tego na własnej skórze, ale w sytuacji odwrotnej - tuż przed wyprawą w góry, co zaowocowało mocnym i niespodziewanym nadszarpnięciem całego budżetu. kwasny

Trochę się działo Rolleyes-deszcz, śnieg, Słońce. Dość urozmaiconą miałeś wycieczkę Smile.

maciek napisał(a):
Mam nadzieję, że byłeś odpowiednio przygotowany na to bolesne powitanie.Big Grin


Zdążyłem wydać cichy jękShy

maciek napisał(a):
Niestety, takie przykre zdarzenia też mogą mieć miejsce. Doświadczyłem tego na własnej skórze, ale w sytuacji odwrotnej - tuż przed wyprawą w góry, co zaowocowało mocnym i niespodziewanym nadszarpnięciem całego budżetu. kwasny


Chyba nie ma nic gorszego niż niemiłe rozczarowanie przed wyjazdem. Jakoś po wyjezdzie jestem to wstanie przeboleć. Tak czy siak planowałem wymiane butów, ale niekoniecznie tak szybko. Zastanawiam się tylko co teraz kupić

PiotrekDz napisał(a):
Trochę się działo -deszcz, śnieg, Słońce. Dość urozmaiconą miałeś wycieczkę

Szczerze to byłem przygotowany na to że bedzie padać. Nie uwzgledniłem kremu do opalania Wink

Marnypopis napisał(a):
(...) Jeśli chodzi o pogodę to zaliczyłem wszystko, co tylko mogłem ? słońce, deszcz, śnieg.

Marnypopisie, mówi Ci coś: "Kwiecień, plecień, coś przeplata, trochę zimy, trochę lata" Smile I tak ma byćok

Marnypopis napisał(a):
Plan przejścia z Zawoi do Jordanowa męczył mnie od całkiem dawna, teraz chodzi mi po głowie przejście z Pilska na Babią, ? ale to odkładam na maj-czerwiec.

Wiesz, że ten graniczny odcinek Beskidu Żywieckiego też nie mam jeszcze zaliczony uhm Akurat myślałem o tym, co wymyśleć na czerwiec. Huh Taka dwu-trzydniowa wycieczka by nie musiała być zła. ok
Wycieczka fajnusia, ale 12 km asfaltem Sob. Od tego chroń nas Panie kwasny

Marnypopis napisał(a):
Tak czy siak planowałem wymiane butów, ale niekoniecznie tak szybko. Zastanawiam się tylko co teraz kupić

Masz tu prawie 600 wypowiedzi na ten temat. -> http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthre...=28&page=1

Miłej lektury. w00t

Staaachu, to pójdziemy razem. Weźmiesz tomtura, ja Hemli i z Pilska na Babią. Wink


Wycieczka ciekawa, trzeba pomyśleć nad taką samą trasą Wink
Najpierw musimy przeżyć N. Taterki (ja dwa razy) i potem to już będzie lekko odrobić te niedociągnięcia w BŻ. ok

Stasiu napisał(a):
Marnypopisie, mówi Ci coś: "Kwiecień, plecień, coś przeplata, trochę zimy, trochę lata" I tak ma być

Dla mnie zmienne warunki to nabycie kolejnego doświadczenia w moim niewielkim stażu górskim. Tym bardziej że przeważnie chodze w pojedynke.

Stasiu napisał(a):
Wiesz, że ten graniczny odcinek Beskidu Żywieckiego też nie mam jeszcze zaliczony uhm Akurat myślałem o tym, co wymyśleć na czerwiec. Huh Taka dwu-trzydniowa wycieczka by nie musiała być zła. ok:


Ja chetnie się przyłącze, bedzie okazja do "integracji";)

maciek napisał(a):
Masz tu prawie 600 wypowiedzi na ten temat. -> http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthre...=28&page=1
Miłej lektury.


Dziękuje Smile Wątek przeczytałem w zasadzie zaraz po powrocie z wycieczki. Przegrzebałem też zasoby ntg i mniej więcej wiem już czego chcę. Wstepnie typuje Meindl Island lub Vakuum - wiem ze zakup nadszarpnie moj budzet, ale trudnoWink

No to mamy pomysl na następną, czerwcową bibę Toungue

Pilsko - Babia, już 4 chętnych mamy Smile

Marnypopis napisał(a):
Tym bardziej że przeważnie chodze w pojedynke.

Swój chłop!!!ok

Też to lubię!Smile

Przekierowanie