Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: List z Bystrej
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Górski Świat 5 marca 2011


Cześć Bartku!


Chociaż dziś mija już tydzień od naszego spotkania, to ja ciągle myślami jestem w tamtym czasie i w tamtym miejscu - wysoko, na Bystrej. Wspomnieniami wracam do naszej wspólnej sobotniej wyprawy, do tych niezapomnianych chwil i zimowych wrażeń.

Pamiętam nasze wczesne wyjście ze schroniska, wędrówkę na Iwaniacką Przełęcz i pierwsze promienie wschodzącego słońca, rozświetlające grań ośnieżonego Ciemniaka, które wypatrywaliśmy na szlaku między koronami świerków.

Pamiętam długie i mozolne podejście nieco stromym zboczem Ornaku na jego grzbiet. Osuwający się, miejscami dość głęboki śnieg sprawiał, że szło się nie tak łatwo jak na przełęcz, ale warto było pomęczyć się trochę, by ujrzeć zimowe Tatry skąpane w porannym słońcu na tle szafirowego, bezchmurnego nieba.

Nasza dalsza marszruta pofałdowanym grzbietem Ornaku była kolejnym etapem prowadzącym do coraz bliższego celu. Pokonując kolejne wzniesienia dotarliśmy do kulminacji Ornaku - Siwych Skał, by z nich zejść na Siwą Przełęcz, gdzie zatrzymaliśmy się na krótki odpoczynek. Zaciszne ciepło panujące w tym miejscu zachęcało do lenistwa.

Pamiętam, że ostanie dość strome i fragmentami eksponowane podejście do Głównej Grani Tatr przez Siwe Turnie, pokonywaliśmy etapami, po uprzednim rozdzieleniu się. Śnieg zalegający po wschodniej stronie przecięty był kilkoma wyraźnymi pęknięciami.

Grań przywitała nas silnymi podmuchami wiatru, które przygnały od południa trochę chmur, a Bystra, w całej swej okazałości z białą czupryną kłębiących się obłoków zapraszała nas na swój wierzchołek. Ruszyliśmy w jej stronę trawersując południowe zbocza Liliowych Turni, mijając po lewej stronie wielkie nawisy śnieżne, wystające poza ich grzbiet. Miejscami, wśród płytkiej warstwy śniegu wystawały kamienie i kępy żółtej trawy-oznaki zbliżającej się wiosny.

Pamiętam podejście na Błyszcz - po zlodowaciałym śniegu. Słysząc w uszach szum wiatru, przerywany ostrymi uderzeniami raków i czekana, liczyłem kroki do dwudziestu, by na pięć oddechów odpocząć. Byłem tak skupiony na tym przerywanym marszu, że nie zauważyłem, kiedy osiągnąłem zwornik. Dopiero Twoje wołanie uświadomiło mi moje położenie. Teraz już wiedziałem, że Bystra będzie nasza.

Ostatnie kilkaset metrów podejścia północną granią Bystrej poszło już zupełnie sprawnie i szybko.

W pamięci mam Twoją radosną twarz, kiedy stanęliśmy na szczycie. Cieszyłem się bardzo, że udało się nam wejść razem na Bystrą. Widziałem pełnię szczęścia w nas obu. To są niezapomniane chwile w górach.

Nasz pobyt na szczycie był krótki. Czas niestety niemiłosiernie popędzał nas. Droga do schroniska daleka, więc szybko zaczęliśmy schodzić z Bystrej. Żeby było ciekawiej, znów nadciągnęły chmury, przez co poczułem na moment przejmujący klimat mglistych gór, które mogą stać się w takich okolicznościach pułapką.

Ostrożnie schodząc dotarliśmy do przełęczy, gdzie na chwilę zatrzymaliśmy się. Kilka łyków ciepłej herbaty z termosu i wafle postawiły nas na nogi. Dalsza droga to powtórzenie trasy na szczyt, ale w odwrotnym kierunku: Liliowe i Siwe Turnie, i wreszcie Ornak. Kiedy dotarliśmy do końca jego grzbietu, słońce chowało się już za szczytami Tatr. Wpatrzeni w ten widok staliśmy jakiś czas i przyznam, że ciężko mi było rozstać się z takim światem. Ten obraz na długo pozostanie w mojej pamięci.

Dziękuję Ci Bartku bardzo za wspólną przygodę, za Twoje towarzystwo podczas tej wyprawy i cierpliwość. Dzięki też za drobne uwagi i wskazówki dotyczące zimowego chodzenia po górach (człowiek całe życie czegoś się uczy). To był naprawdę piękny czas.

Pozdrawiam Ciebie i do następnego razu.


Maciej.

Już się brałem do spania a tu masz!. Nowa relacja- i jak nie przeczytać?

Ciekawie to wymyśliłeś, fajna forma ok Przydało by się jeszcze uzupełnić zdjęciami żeby zobaczyć jak to Twój aparat wszystko widział Smile

Edit:
Już widzę zdjęcia Smile
Tak by się tam chciało być. Sad W tym roku warunki zimowe chyba nie były aż takie ciężkie i nie wiem czy nawet 3 była masowo kiedy ogłoszona. Będzie się fajnie wiosenie chodziło, nim przyjdą czerwcowe burze. ok
Maciek, liściki umiesz pisać, widać, że jeszcze masz starą szkołę niezdegenerowaną pisaniem SMS-ów i na ICQ. ok
Szkoda, że mi się Twoje fografie nie chą jakoś otworzyć. kwasny
Relacja (list) super ok, ale...

Stasiu napisał(a):
Szkoda, że mi się Twoje fografie nie chą jakoś otworzyć. kwasny

Mnie też Sad

Jak miło w niedzielny poranek, przed pracą, taką "pocztę listowną" odebrać Smile

Jej - "prawie" jak w Himalajach (choć nie byłam Wink Smile): http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachme...?aid=36943

Piękna, pododa, ładne fotosy, a nawet bardzo ładne Smile ok, wycieczkowicze tez ładnie się prezentują Wink Big Grin, pozazdrościć wycieczki... Wink Smile i życzyć kolejnych podobnych!

paulina napisał(a):
(...)Jej - "prawie" jak w Himalajach (choć nie byłam Wink Smile): (...)

Zaraz tak pomyślałem, kiedy zastępczo pooglądałem foteczki i tu mnie Paulina wyprzedziła. ok

No ładnie mnie tam jeszcze nie widziano ale plan juz powstałBig GrinGratuluję wycieczki no i zazdroszcze pogody.
Jej! Ale tam jest cudownie. I pogodę jaką piękną mieliście.
Maćku, ciekawy pomysł na relację ok. Od razu mi się samopoczucie poprawiło bo od tygodnia zmagam się z grypą i nic mi się nie porawia - widocznie zamiast lekarstw trzeba czytać relacje Smile

Gratuluję pięknej zimowej wyprawy Smile
Maćku gratuluję!!!
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam Twój list,który stanowi jednocześnie ciekawą relację z Twojej wyprawy w góry.
Piękne zdjęcia ok
Przez chwilę poczułam jakbym tam była ...Smile

Życzę Ci wiele tak udanych wypraw Smile.
POZDRAWIAM.
Fantastyczna wyprawa, a zdjęć naoglądałam tyle, że hoho.. Smile
A jak wiadomo apetyt rośnie w miarę "oglądania" Wink
W takim razie jestem strasznie głodna Big Grin Głodna gór zimą.

ok
Dzięki Maciek za list. Czytając go przeniosłem się trochę w czasie i jeszcze raz odbyłem świetną wycieczkę na Bystrą ok
A zdjęcia to już ładnych parę razy oglądnąłem ok

@Stasiu - trójka lawinowa jak najbardziej była ogłoszona, no ale po niej to jeno wspomnienie pozostało. Warunki które my zastaliśmy były dość łaskawe jak na zimowe górołażenie gdziesik wyżej.

paulina napisał(a):
Jej - "prawie" jak w Himalajach (choć nie byłam Wink Smile):


Plotka głosi, że Ty w Tatrach też nie byłaś.

P.s. Jedna z bardziej "pozytywnych" relacji ostatnich czasy ( czasów ? Wink ). A zdjęcia jeszcze wyższa półka. Co do tytułu to kiedyś zespół pieśni i tańca Kobranocka nagrał utwór: "List z placu boju". To dopiero byłaby relacja innocent

Panowie gratuluje Bystrej i patrząc na fotki zazdroszczę wspaniałych widoków jakie mieliście okazję oglądać dookoła siebie, a to ujęcie jakoś szczególnie przypadło mi do gustuSmile
http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachme...?aid=36941
Jeśli chodzi o widoki, to faktycznie ufarciło nam się. Smile

Jak już mówicie o Himalajach, to i mnie nasunęło się takie skojarzenie, patrząc zwłaszcza na to zdjęcie, które zatytułowałem "zejście na Przełęcz Południową" Wink -> http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachme...?aid=36957

Cieszę się Agnieszko, że po przeczytaniu listu wracasz do zdrowia. Może jeszcze da się coś ozdrowieńczego wymyśleć dla Ciebie, zwłaszcza z trzeciego dnia tamtego weekendu. Wink Bartek, pomyśl o tym. Przecież byłeś zachwycony i zaskoczony tamtą niedzielną wycieczką. Smile

O Paulinie też słyszałem, że w Tatrach nie była. Big Grin Wink


A tak na marginesie, to raki założyliśmy na podejściu na Przełęcz Iwaniacką, a zdjęliśmy na końcu wędrówki, wieczorem przed schroniskiem. To tak tytułem uzupełnienia, z tej racji, że ostatnio na forum dużo dyskutowało się o rakach i ich zastosowaniu. Wink Lilith i Paulino, pozdrawiam Was w szczególności. Smile
Stron: 1 2
Przekierowanie