Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Babia Góra 27.02.2011
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Krótka relacja z niedzielnego wyjazdu na Królową Beskidów Smile

Przyszedł weekend, jak to zwykle bywa zastanawialiśmy się z gosia3kiem gdzie by tu tym razem pojechać. Konkretnego pomysłu jakoś nie było.
Całkiem przypadkiem na "codziennych" zgadałem się z Tomturem, że też się chce gdzieś wybrać. Padła propozycja Babiej bo to mniej wiecęj w połowie drogi między Sądeczakami a Ślązakami Big Grin Wieczorkiem dograliśmy miejsce i czas.

Niedzielny poranek przywitał nas lekkim mrozem. Ja zwykle już parę minut po 6 mknęliśmy dzielnym Poldolotem w stronę gór. Tym razem w dwójkę - Macka zmogła choroba. Po drodze spełniliśmy jeszcze dobry uczynek. W Szczawie zabraliśmy autostopowiczkę - okazało się, że jechała odebrać siostrę z lotniska w Krakowie.
Z Tomkiem byliśmy umówieni w Zawoi Markowej na parkingu. Po przeszło 120 km jazdy docieramy na miejsce. I tu niespodzianka - Tomek przyjechał razem z forumowiczem Krzyśkiem. Po przywitaniu i przedstawieniu się ruszamy na szlak. Idziemy zielonym do schroniska na Markowe Szczawiny. Krzysiek wypruł pod górę tak, że sam Admin by miał konkurencję ! My razem z Tomturem powoli podchodzimy do góry. Tomek jak zwykle narzeka, że pod góre, ale nagroda w postaci browarka w schronisku skutecznie dodaje mu sił. Po godzinie marszu jesteśmy na miejscu. Tutaj przerwa na małe co nieco i czas ruszać dalej.

Idziemy na Przełęcz Brona. Śniegu robi się coraz więcej i jest coraz bardziej ślisko. Ale dajemy radę. Pogoda piękna - słoneczko, ciepło i minimalny wiaterek. Na Bronie krótki postój i atakujemy szczyt. Po dość przyjemnym podejściu w promieniach słońca, dobrej widoczności i niewielkiej ilości ludzi na szlaku stajemy na szczycie. Tutaj robimy sobie pamiątkowe zdjęcia i wysyłamy smsy z pozdrowieniami.

Co miłe szybko się kończy i czas zacząć schodzenie. Idziemy z powrotem do schroniska. W schronisku robimy przerwę. Potem ulegając pokusom Tomka wygrzewamy się w słoneczku na ławeczce pod budynkiem schroniska.

Na powrót do samochodów wybieramy najpierw czarny szlak aby następnie zamienić go na niebieski i w ten sposób zrobić małą pentlę. Tomek jest trochę niezadowolony i grozi, że jak będzie jakieś podejście na zejściu to będę go musiał sam osobiście nieść. Zaryzykowałem Big Grin
Choć strach był - wkońcu 1 Tomtur = 2 mieciury więc było by cieżko...

Na szczęście po ponad godzinie drogi powracamy na parking. Tutaj chwilkę odpoczywamy, potem czas się żegnać i wracać do cywilizacji.
Cóż, może wielkiej trasy nie zrobiliśmy, ale było warto. A i wycieczka odbyła się w miłym towarzystwie, za co wszystkim uczestnikom dziękuję Smile
W taką pogodę to nie jest trudno chodzić po kopczykach. Co więcej dodać - klasyczna n-ta wyprawa do Babiej krainy. ok Dobrze wykorzystany czas. Ja w tym czasie zawiązywałem sadełko w domu. Sad Szkoda, że mnie nie wyszło.
Nie ma to jak wleźć na Babę, w dodatku przy tak fajnej pogodzie ok

mieciur napisał(a):
Tomek jak zwykle narzeka, że pod góre... [...]
...Tomek jest trochę niezadowolony i grozi...,

Najwyraźniej, Tomek miał swój zły dzień. giggle

Krzysiek, pozdrów Gośkę i Maćka. Smile

Co tu dużo pisać, miłe towarzystwo, górka która nigdy nie jest tą samą i dobre warunki do wędrówki. Troszkę zostałem zaskoczony propozycją Tomka złożoną dzień wcześniej wieczorem ale się udało.ok
Rzuciła mi się w oczy ilość szarych drzew widocznych na szóstym zdjęciu... Niewiele pozostało nam czasu na podziwianie okolic Babiej w obecnej formiekwasny
Zielony, czarny, niebieski , ... Panowie i Gosiu nie mieniło Wam się we łbach ?
Uważaj co mówisz, w weekend będzie nieprzyjemnie, w niedzielę opady. Znów się Dziadu zgubisz.
Nic z tego. Mroczny Hrabia von Triglav będzie przodownikiem.
O to już wiem że nie chcę jechać. Pomroczny to mroczna postać. Dalej tak dotkliwie gryzie po udach?!
Już się lekko ucywilizował.

P.s. Wracając do tematu. Jaki zestaw alkoholi oferuje schronisko ?
Mieciurze, ... można tylko powiedzieć "ROZKOSZNIE" Smile
A to zabawne ujęcie jak tak sobie drepczą jeden za drugim: http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachme...?aid=36881 Big Grin
Uciekają przed narciarzami.
Niektórzy (wiedzą którzy Wink ) to wiedzą jak dobić schorowanego, obolałego, marzącego o tej górze... tacy to nawet zimą warunki ucyrklują. Znając moje szczęście wiosna, lato czy jesień - będę paplać się w błocie, zmoczona przez deszcz i zmrożona przez wiatr sprowadzający na 4kończyny. Ale ja Wam jeszcze pokarzę. Toungue

ps. troszkę mało zdjęć, jakoś tak monotonnie innocent

Łukasz napisał(a):
Już się lekko ucywilizował.

P.s. Wracając do tematu. Jaki zestaw alkoholi oferuje schronisko ?


Z tego co widziałem to piwka do wyboru ale wyłącznie w puszkachkwasny

Makabra. Nic mocniejszego nie było ?!?!?!
Stron: 1 2
Przekierowanie