Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Środowy Turbacz
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Po pierwszo lutowym szuraniu na biegówkach został pewien niedosyt. Praca i rożne inne perypetie skutecznie uniemożliwiły wyrwanie się gdziekolwiek. Jednak pojawiło się środowe ?okienko wolności?. Nie zastanawiając się zbyt wiele stwierdziłem - Turbacz. Plan zakładał przejście z Rdzawki na Stare Wierchy, Turbacz i zejście przez Polane Waksmundzką do Kowańca.
Pobudka 5 rano, szybkie szuru-buru i udaję się w kierunku przystanku PKS. Po drodze zaczyna prószyć śnieg. Pani w telewizorni nie zapowiadała opadów, tym bardziej ICM. Droga mija dosyć szybko w rytmach biesiady disco-polo Wink
Godzina 8:00 melduje Rdzawkę. Wchodzę na szlak a chwilę później zaliczam pierwsza glebę. Jest twardo, świadczy o tym bolący tyłek. Kije staja się niezbędne, czasem ratują z opresji.

Kierunek Stare Wierchy
[attachment=36669]
[attachment=36670]

Po minięciu wyciągu w Obidowej idzie się już całkiem dobrze. Śnieg jest mocno ubity z cienka warstwa przewianego puchu. Istna autostrada. Po za szlakiem króluje lodoszreń, a pod nią kopny puch. Po godzinie osiągam Stare Wierchy, tutaj łyk herbaty i po chwili ruszam dalej w kierunku Turbacza. Pogoda zaczyna się poprawiać, słonce zaczyna przebijać się za chmur. Z okolic Obidowca ładnie widać Mogielicę.
Stare Wierchy
[attachment=36671]
Lokalny sierściuch
[attachment=36672]
Pod Obidowcem
[attachment=36673]
Po około dwóch godzinach od Starych Wierchów melduje metę. Sporo ludzi jak na środę, biegacze, rowerzyści, skiturowcy, a tatr jak na złość nie widać. Zjadam swój obiadek i opalam się w słoneczku, w sumie jakąś godzinę z kawałkiem. Powoli od południowego wschodu zaczynają nasuwać się chmury. Wiec decyduje się na powolne kierowanie się na polane Waksmundzką i dalej w stronę Kowańca. Spora ilość spływającego lodu zmusza do obchodzenia. Generalnie udane przejście, mimo nie do końca pewnej pogody.
Turbolot
[attachment=36676]
Hala Długa
[attachment=36675]
Czoło Turbacza i Szałasowy Ołtarz
[attachment=36674]
Zalew Czorsztyński
[attachment=36677]
Powitać Pana na forum, w końcu się odezwałSmile
Przyjemna trasa, choć szkoda,że bez lepszych warunków do zdjęć.
Pozdrawiam.
Co tam, panie, warunki do zdjęć. Wink
Ważne, że tyłek bolał i płuca się przewietrzyły. giggle Wtedy dopiero człowiek wie, że w ogóle żyje. Życzę w przyszłości więcej takich "okienek Wolności" i odpowiedniego ich zagospodarowania. ok

Witam na forum, bo chyba jeszcze nie mieliśmy okazji się przedstawić i poznać. Choć mogę się mylić, bo u mnie skleroza jest już w dosyć zaawansowanym stadium. innocent
Oooo! Mamy nowy narybek do pisania relacji. Można powiedzieć, że z minimum było wyciągnięte maksymum. ok Tak, jak powiedział Lapi, grunt to przewietzyć dupsko i płuca. ok
Marnypopisie nie marnuj się marnymi popisami, tylko wal na całego i odśwież nasze strony. Toungue
Witam serdecznie !!!
W zasadzie po za Dzieciołem to nie znam tutaj nikogo. Ale mam nadzieje ze niebawem ulegnie to zmianie. Fakt faktem pogoda nie byla idealna do zdjec. Po za tym musze wymyslec patent jak nosic aparat by byl w miare dostepny. Ciezko za kazdym razem stawac i wyjmowac go z plecaka. A jest co nosic w najlzejszej konfiguracji jest to okolo kilogram, w najciezszej ~2kg. Tak wiec noszenie na szyji odpada.

Marnypopis napisał(a):
Po około dwóch godzinach od Starych Wierchów melduje metę. Sporo ludzi jak na środę, biegacze, rowerzyści, skiturowcy, a tatr jak na złość nie widać.

I tymi słowami znakomicie scharakteryzowałeś tegoroczną zimę ok

Marnypopis napisał(a):
Ciezko za kazdym razem stawac i wyjmowac go z plecaka. A jest co nosic w najlzejszej konfiguracji jest to okolo kilogram, w najciezszej ~2kg. Tak wiec noszenie na szyji odpada.

A jak by z futerałem przypiąć do paska u spodni? 2kg może trochę ciągnąć w dół ale widziałem ludzi tak noszących aparaty więc jest to realne. Może jakiś grubszy pas uhm

Sokół

No cześć, witam Cię na Forum. Fajnie, że zacząłeś relacją, a nie tak jak jedna z dziewczyn, co sobie zrobiła fotosik w galerii.
Troszkę ciężki masz ten aparat, dwa kilogramy to troszkę dużo. Po zdjęciach wnioskuję, że to jakiś zenith albo coś w tym stylu. Może po prostu czas na nowy, lżejszy aparacik....?

PiotrekDz napisał(a):
A jak by z futerałem przypiąć do paska u spodni? 2kg może trochę ciągnąć w dół ale widziałem ludzi tak noszących aparaty więc jest to realne. Może jakiś grubszy pas uhm

No wlasnie mysle nad taka opcja, chyba najbardziej rozsadna:
http://www.lowepro.com/toploaderpro

Sokół napisał(a):
Troszkę ciężki masz ten aparat, dwa kilogramy to troszkę dużo. Po zdjęciach wnioskuję, że to jakiś zenith albo coś w tym stylu.

2kg to on ma z zoom-em 70-200 mm Smile Choc tak naprawde uzycie takiego przedzialu ogniskowej w gorach to sprawa nieco dyskusyjna. Chyba że chce się zdjecia Kamzików w Tatrach robic Wink Fakt zdjecia moze nie sa wybitne, ale chodzilo mi o to zeby bardziej sie przewietrzyc niz robic zdjecia co 15 min.

Przekierowanie