10-02-2011, 11:36 AM
Urocze przysiółki [attachment=36482] , stare chałupy [attachment=36479], pranie
[attachment=36480], drewniana dzwonnica [attachment=36483] loretańska i przydrożne kapliczki- to wszystko można spotkać na szlaku: Koszarawa- Przełęcz Cicha- Jałowiec- Opaczne- Kolędówki- Stryszawa- Wsiórz- Przełęcz Cicha- Koszarawa. A do tego kilka dobrych punktów widokowych m.in. na Babią Górę. Trasa (nie licząc Jałowca i schroniska "W murowanej piwnicy" na Opacznym) raczej rzadko odwiedzana w stosunku do innych terenów Beskidu Żywieckiego
Przed 7 gdy wychodziliśmy z kolegą Jarkiem na szlak pogoda nie była najlepsza. Zachmurzone niebo i słaba widoczność pozbawiły nas widoków z Jałowca. Rozpogodzenie przyszło nieco później, w okolicach Opczanego. Znajduje się tu na dość rozległej polanie prywatne schronisko powstałe w zaadoptowanej, starej kamiennej chacie góralskiej. Tu też przy ławkach przed schroniskiem zrobiliśmy dłuższy odpoczynek. Mimo, że Słońce już ładnie przyświecało chmury nadal kłębiły się nad Babią Górą zasłaniając ją całkowicie.
Kolejnym przyjemnym miejscem na trasie była Przełęcz Kolędówki ze znajdującym się tutaj przysiółkiem. Kilka domków, drewniane płoty, kapliczka to główny urok tego miejsca. Jest to również dobre miejsce widokowe w stronę Babiej Góry, która niestety nadal była schowana w chmurach.
Z Kolędówek zeszliśmy do Stryszawy, mijając po drodze "pomnik wdzięczności" (poświęcony S.Wyszyńskiemu i K.Wojtyle) oraz klasztor Zmarwychwstanek, skąd szlak poprowadził nas stromo pod górę, częściowo przez ładny brzozowy las, do przysiółka Wsiórz. Miejsce warte odwiedzenia, jest tu kilka starych chałup, drewniana dzwonnica loretańska i ładne widoki na Pasmo Jałowca. Warto tu przyjść wiosna, gdy przy drodze kwitną owocowe drzewa w resztkach starych sadów. Tu też zrobiliśmy drugi, dłuższy postój.
Z Wsiórza szlak prowadził nas już cały czas wygodna leśną drogą aż na Przełęcz Cichą skąd już blisko do pętli autobusowej i końca wycieczki.
Cała wycieczka miała charakter bardziej wiosenny niż zimowy. Początek lutego a śniegu w górach nie wiele, jedynie na Jałowcu i jego okolicy było go nieco więcej, poza tym zmrożone resztki w cienistych miejscach.
I prawdopodobnie to ostatnie moje wyjście w góry w najbliższym czasie.
Zdjęcia http://www.dzikastrona.c0.pl/wsiorz2011.php
[attachment=36480], drewniana dzwonnica [attachment=36483] loretańska i przydrożne kapliczki- to wszystko można spotkać na szlaku: Koszarawa- Przełęcz Cicha- Jałowiec- Opaczne- Kolędówki- Stryszawa- Wsiórz- Przełęcz Cicha- Koszarawa. A do tego kilka dobrych punktów widokowych m.in. na Babią Górę. Trasa (nie licząc Jałowca i schroniska "W murowanej piwnicy" na Opacznym) raczej rzadko odwiedzana w stosunku do innych terenów Beskidu Żywieckiego Przed 7 gdy wychodziliśmy z kolegą Jarkiem na szlak pogoda nie była najlepsza. Zachmurzone niebo i słaba widoczność pozbawiły nas widoków z Jałowca. Rozpogodzenie przyszło nieco później, w okolicach Opczanego. Znajduje się tu na dość rozległej polanie prywatne schronisko powstałe w zaadoptowanej, starej kamiennej chacie góralskiej. Tu też przy ławkach przed schroniskiem zrobiliśmy dłuższy odpoczynek. Mimo, że Słońce już ładnie przyświecało chmury nadal kłębiły się nad Babią Górą zasłaniając ją całkowicie.

Kolejnym przyjemnym miejscem na trasie była Przełęcz Kolędówki ze znajdującym się tutaj przysiółkiem. Kilka domków, drewniane płoty, kapliczka to główny urok tego miejsca. Jest to również dobre miejsce widokowe w stronę Babiej Góry, która niestety nadal była schowana w chmurach.
Z Kolędówek zeszliśmy do Stryszawy, mijając po drodze "pomnik wdzięczności" (poświęcony S.Wyszyńskiemu i K.Wojtyle) oraz klasztor Zmarwychwstanek, skąd szlak poprowadził nas stromo pod górę, częściowo przez ładny brzozowy las, do przysiółka Wsiórz. Miejsce warte odwiedzenia, jest tu kilka starych chałup, drewniana dzwonnica loretańska i ładne widoki na Pasmo Jałowca. Warto tu przyjść wiosna, gdy przy drodze kwitną owocowe drzewa w resztkach starych sadów. Tu też zrobiliśmy drugi, dłuższy postój.Z Wsiórza szlak prowadził nas już cały czas wygodna leśną drogą aż na Przełęcz Cichą skąd już blisko do pętli autobusowej i końca wycieczki.
Cała wycieczka miała charakter bardziej wiosenny niż zimowy. Początek lutego a śniegu w górach nie wiele, jedynie na Jałowcu i jego okolicy było go nieco więcej, poza tym zmrożone resztki w cienistych miejscach.
I prawdopodobnie to ostatnie moje wyjście w góry w najbliższym czasie.
Zdjęcia http://www.dzikastrona.c0.pl/wsiorz2011.php






. Choć czytając relacje na forum na pewno będzie ściskać gulę