Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Król schował się w mgle
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zaczęło się dość nerwowo. Na żywieckim dworcu PKS pusto, głucho, żadnych autobusów (dworzec sprzedano), godzina odjazdu a autobusu nie ma. W końcu przyjechał, 15 minut po czasie ale grunt, że jest. Jadę więc już spokojny a tu zonk, autobus się zepsuł. Na moje szczęście jakieś 100 m od końcowego przystanku, więc pojazd siłą rozpędu jakoś dotoczył się do celu czyli do Korbielowa Kamiennej. Jak by się zepsuł w takiej Pewli to byłbym w d...
7.30 ruszam zielonym szlakiem, tym wzdłuż nartostrad. Śniegu brak, jakieś sporadyczne, płaty i to co zostało na trasach zjazdowych, co bardziej już przypomina brudne lodowiska.
Pogoda względna, pochmurno ale są widoki, osiągając odpowiednią wysokość widać nawet ładnie Babia Górę.
Śnieg w niewielkiej ilości, ale pokrywający cały teren pojawia się jakieś pół godziny przed Halą Miziową. Niestety pojawia się też mgła. Dochodzę więc do wniosku, że wstąpię do schroniska na kawę, poczekam, może się coś zmieni.
[attachment=35747]
Po pół godzinie przy kawce w pustym schronisku (zupełnie tu teraz inaczej, na plus, niż gdy zawalone jest ludźmi) widzę, że mgła nie ustępuje a w dodatku zaczyna padać śnieg. Nie ma więc na co czekać-trzeba szczytować.
Przed schroniskiem widzę, że jakaś dwójka turystów również postanowiła zaszczytować, szlakiem czarnym, więc idę za nimi.
[attachment=35748]
Oni jednak obeszli tablicę z mapą BŻ i od razu zaczęli schodzić w dół. Nastąpiła więc krótka wymiana zdań i posunąłem na główny szczyt. Mgła, wiaterek-ale do zniesienia i prawie zupełny brak widoczności. Tak oto przyjęło mnie "gościnnie" Pilsko.
[attachment=35749]
Jak sobie przypomnę widoczność i piękne widoki styczniu zeszłego roku ( http://www.dzikastrona.c0.pl/Pilsko2010.php ) to trochę jednak żal. Pokręciłem się po szczycie z pół godziny i nie pozostało nic innego jak powrót do schroniska na kolejną kawkę.
A w schronisku siedzą ci dwaj, których zapoznałem pod szczytem i tak od słowa do słowa wyszło, że schodzą do Korbielowa, że są z Żywca i że mnie zabiorą. Super bo miałem lekkiego stresa, że może PKS którym miałem wracać to akurat ten popsuty i nie przyjedzie.
Schodziliśmy jakąś boczną nartostradą, w sumie dość wygodnie choć miejscami ślisko.
Widoków nie było ale tyłek przewietrzony.

Zdjęcia wszystkie http://www.dzikastrona.c0.pl/pilsko2011.php
(serwer na którym mam stronę coś ostatnio przymula, więc czasem może się zdarzyć, że się zdjęcia dłużej ładują)
No i pięknie, miło się tak przewietrzyć we mgle Smile
A ja tez miałam dzisiaj na Pilsku być, ale lenistwo wzięło górę, więc ostatecznie połazikowałam tylko po mojej Magurce i Czuplu Smile
Wietrzenie tyłka przy takiej pogodzie to podstawa. Grunt to dobre samopoczucie, że się nie zostało w domu. Dla nas z Tomturem pogoda była łaskawsza. Turystów jak na lekarstwo i tak to lubię.
Piotrek, miła wycieczka i nic tu dodać.
Paulino, rób co ze sobą. Lenistwo, nie tylko jest grzechem Toungue, ale pierwsza oznaka starzenia się giggle W Twoim wypadku by to było za wcześnie Smile

Stasiu napisał(a):
Paulino, rób co ze sobą. Lenistwo, nie tylko jest grzechem Toungue, ale pierwsza oznaka starzenia się giggle W Twoim wypadku by to było za wcześnie Smile


Oj Stasiu, na tej Boraczej porozmawiamy sobie poważnie giggle

Ja rozumiem, że Królowa strzela co chwilę fochy, ale że Księciunio również?
Oj, trzeba będzie się na niego wdrapać i przemówić mu do rozumuSmile

Piotrek jak zwykle świeci przykładem! Smile
(nie żeby wazelinka dla moda Big Grin)
Big Grin

W sumie narzekać jednak nie mogę. Góra jest blisko, stosunkowo często na niej bywam więc nie ma tego ścisku gardła, że człowiek jedzie pincet kilometrów i widzi tyle co u siebie w ogródku jak najdzie mgła. A za to wartość ruchowa bezcenna a i papierosy się trochę wypocą z ciała giggle

Tu masz Stasiu rację, też lubię gdy na szlaku ludzi nie wielu lub brak. Jakoś wtedy przyjemniej, większa zawartość gór w górach Smile

Paulina, gdy mi rano ten PKS nie podjeżdżał to właśnie pomyślałem, że jak by co to miejskim pojadę do Międzybrodzia i hop na Magurkę, Czupel. Tam też jest przyjemnie ok
I jaki ten świat mały Smile
Ruch to pozytywna rzecz. Sam się zastanawiam jak u mnie z kondycją bo coś ostatnio trochę odpuściłem z górami.

A co do warunków... Pilsko równie dobrze mogłoby tak wyglądać w październiku jeśli chodzi o śnieg.
heh Piotrek, góry mają to do siebie, że nie zawsze są widoki, ale zawsze jest fajnieWink
a górołaz znajdzie coś czym się może cieszyć w każdej wycieczce Smile graty za aktywnośćSmile
Wyczułem sytuację i nie pojechałem. Mgłę toleruję Wink w Parku Żywieckim.

P.s. Paulina - Stanisław ma rację. Za szybko się starzejesz Wink
Łukaszu Drogi Sąsiedzie zza miedzy Toungue - ja się tam potrafię dobrze zakonserwować Smile, w końcu konserwatorem nie z przypadku zostałam Smile
Z Tobą to ja sobie też przy tej herbatce porozmawiam Big Grin
Konserwator zabytków ? Wink Fakt jest faktem wyczucie zawodu to Ty masz Wink

P.s. Bedę dzielny i do rozmowy przystąpię. W przerwach śpiewu z Mallaidihem.
Przekierowanie