29-12-2010, 05:17 PM
Z racji korzystnych prognoz pogody na dzisiejszy dzień postanowiliśmy z Pedrem wybrać się w kopczyki. Po dłuższej dyskusji padło na Mogielicę.
Wyjazd zaplanowany został na godzinę 4,a to dlatego, iż wpadł nam do głowy pomysł iż można by było się pokusić o wschód słońca oglądany z wysokości 1171 m n.p.m.
Prognozy przewidywały,że już od połowy nocy niebo miało być czyste, tymczasem jest zupełnie inaczej, miejscami mocno sypie, a o księżycu można zapomnieć. Z biegiem czasu jednak rozpogadza się, a nad głowami pojawia się roziskrzone niebo, szanse na ciekawy wschód słońca wzrastają
Po wyjściu z auta odczuwamy dość niską temperaturę co skłania do zagęszczania ruchów. W świetle czołówki pokonujemy niebieski szlak, prowadzący miejscami dość stromymi podejściami co pozwala zapomnieć o chłodzie, jednak na wysokości Cyrli dopada nas przenikliwy wiatr, który przypomina o panującej niskiej temperaturze. Z biegiem czasu rozjaśnia się, a my osiągamy szczyt Mogielicy. Wchodzimy na wieżę widokową
i podziwiamy otaczające nas widoki. Niska temperatura niezbyt korzystnie wpływa na baterią mojego aparatu, co znacznie skraca czas jego pracy, a dodatkowo grube rękawice utrudniają jego obsługę, jednak udało się zrobić kilka fotek
:
[attachment=35463]
Widok w kierunku Ćwilina i Śnieżnicy jeszcze przed wschodem słońca.
[attachment=35464]
Wschodzące ponad mgły słońce.
[attachment=35465] [attachment=35466] [attachment=35468] [attachment=35469]
Pierwsze promienie słońca oświetlają okolicę.
[attachment=35467]
Polana Stumorgowa i odległe Gorce.
[attachment=35470] [attachment=35471] [attachment=35472]
Kilka widoków z Polany Stumorgowej.
[attachment=35473]
Szczyt Mogielicy z wieżą widokową.
[attachment=35474]
Ćwilin i Śnieżnica.
Dalsza nasza droga prowadziła żółtym szlakiem przez Mały Krzystonów i dalej zielonym przez Polane Wały do miejscowości Półrzeczki skąd już kierowaliśmy się drogą do Jurkowa gdzie czekał na nas samochód.
[attachment=35475]
Panorama Tatr Wysokich z Polany Wały.
Wyjazd zaplanowany został na godzinę 4,a to dlatego, iż wpadł nam do głowy pomysł iż można by było się pokusić o wschód słońca oglądany z wysokości 1171 m n.p.m.

Prognozy przewidywały,że już od połowy nocy niebo miało być czyste, tymczasem jest zupełnie inaczej, miejscami mocno sypie, a o księżycu można zapomnieć. Z biegiem czasu jednak rozpogadza się, a nad głowami pojawia się roziskrzone niebo, szanse na ciekawy wschód słońca wzrastają

Po wyjściu z auta odczuwamy dość niską temperaturę co skłania do zagęszczania ruchów. W świetle czołówki pokonujemy niebieski szlak, prowadzący miejscami dość stromymi podejściami co pozwala zapomnieć o chłodzie, jednak na wysokości Cyrli dopada nas przenikliwy wiatr, który przypomina o panującej niskiej temperaturze. Z biegiem czasu rozjaśnia się, a my osiągamy szczyt Mogielicy. Wchodzimy na wieżę widokową
i podziwiamy otaczające nas widoki. Niska temperatura niezbyt korzystnie wpływa na baterią mojego aparatu, co znacznie skraca czas jego pracy, a dodatkowo grube rękawice utrudniają jego obsługę, jednak udało się zrobić kilka fotek
:[attachment=35463]
Widok w kierunku Ćwilina i Śnieżnicy jeszcze przed wschodem słońca.
[attachment=35464]
Wschodzące ponad mgły słońce.
[attachment=35465] [attachment=35466] [attachment=35468] [attachment=35469]
Pierwsze promienie słońca oświetlają okolicę.
[attachment=35467]
Polana Stumorgowa i odległe Gorce.
[attachment=35470] [attachment=35471] [attachment=35472]
Kilka widoków z Polany Stumorgowej.
[attachment=35473]
Szczyt Mogielicy z wieżą widokową.
[attachment=35474]
Ćwilin i Śnieżnica.
Dalsza nasza droga prowadziła żółtym szlakiem przez Mały Krzystonów i dalej zielonym przez Polane Wały do miejscowości Półrzeczki skąd już kierowaliśmy się drogą do Jurkowa gdzie czekał na nas samochód.
[attachment=35475]
Panorama Tatr Wysokich z Polany Wały.




