Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Na podwórku u naszych Ślązaków
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Prognozy były jednoznaczne. Czwartek miał być pierwszym całkowicie słonecznym dniem po kilku dniach opadów śniegu. Wniosek urlopowy wysłałem więc do biura a ja rankiem jak co dzień koło 5.00 zrobiłem sobie pobudkę. Tylko, że dziś zabierałem ze sobą co nieco w góry.

Tak naprawdę to do połowy śniadania byłem przekonany że jadę na Wysoką w Pieniny. Ale tak jakoś mnie nagle tchnęło innocent
Może by wreszcie obadać coś nieznany mi Beskid Śląski. Mapa powędrowała na stół no i niebawem kierowałem się już w stronę Bielska-Białej.

Zaparkowałem pod kościółkiem w Jaworzu-Nałęże. Swoją drogą ciekawie usytuowanym, bo stanowił swego rodzaju wyspę na drodze, a ta stanowiła coś w rodzaju ronda uhm W każdym razie można śmiało powiedzieć, że wszystkie drogi prowadzą do kościoła. No ale tam to się i drogi zaraz kończyły Smile

Dookoła pustki totalne. Jeden mały psiak tylko się wkurzył jak mnie zobaczył, ale jego gabaryty nie pozwoliły mu przeskoczyć przez zaspę na jezdni i skończyło się na ujadaniu po jej drugiej stronie.

Na początek przyszło mi przecierać szlak, śnieg tak średnio do kolan. Jak osiągnąłem grzbiet to natrafiłem jednak na ślad skutera no i dalej to już miałem trochę łatwiej. Trochę, bo śladów po wędrującym człowieku to tam nie było. Gdzieś w lesie zobaczyłem tylnią część chyba sarny. No i z towarzystwa to by było na tyle. Drzewa, krzewy, kamienie, pniaki wszystko pięknie przykryte białą pierzyną.

Coś około południa zawitałem do schroniska na Błatniej. Tam się dowiedziałem, że ostatnio to tu widzieli człowieka dwa dni wcześniej. Zjadłem coś ciepłego i poszedłem się jeszcze przejść na pobliski wierzchołek. Tylko na ten moment aparat mi zaparował i ze szczytu zdjęć niet. W sumie i tak przejrzystość była kiepska.

Droga powrotna minęła szybciej trochę. Pustki w dalszym ciągu choć tu już spotkałem człowieka. Myśliwego ze strzelbą. Chwilę pogadaliśmy no i udałem się do samochodu. Dzień, krótki dzień grudniowy zdecydowanie na plus ok

Parę fotek:
[attachment=35300][attachment=35301][attachment=35302][attachment=35303]
[attachment=35304][attachment=35305][attachment=35306][attachment=35307]
Nie złe to ostatnie zdjęcie.
Właśnie taka gra kolorów na niebie zimie dodaje uroku.
Ta, te ostatnie dwa fotomontaże udane. Cholernie udane Smile
Przyjemnie popatrzeć ładne zimowe fotkiSmile

Pedro napisał(a):
Tak naprawdę to do połowy śniadania byłem przekonany że jadę na Wysoką w Pieniny.

Przecież byłeś tam w marcu tego roku!! Big Grin

Pedro napisał(a):
W każdym razie można śmiało powiedzieć, że wszystkie drogi prowadzą do kościoła.

To chyba jakiś znak. innocent Smile

Pedro napisał(a):
Coś około południa zawitałem do schroniska na Błatniej. Tam się dowiedziałem, że ostatnio to tu widzieli człowieka dwa dni wcześniej.

Wyobrażam sobie, jak się ucieszyli na Twój widok. Rolleyes

Pedro napisał(a):
Chwilę pogadaliśmy no i udałem się do samochodu.

Całe szczęście, że akumulator padł Ci dopiero dwa dni później.

Pedro napisał(a):
Parę fotek:

Całkiem, całkiem...Smile

Ładne fotki, okolica znana choć nie przepadam bo mam powrót pod górkę. Nieźle trafiłeś z wypogodzeniem i tą szadziąok
Trafienie w pogodę było z góry ukartowane Smile
Oj nieładnie panie Administratorze jechać w nasze kopczyki i wcześniej nie uprzedzić domowników. W Beskidzie Śląskim chyba znalazło by się więcej chętnych do przecierania szlaku albo posilenia obsdy schroniska. Smile
Stasiu - jakbym się na dłużej wybierał, a przede wszystkim wcześniej wiedział że tam trafię to na pewno byłbyś poinformowany ok
Przekierowanie