28-10-2010, 09:15 PM
Na dzisiejszy wschód Słońca wybrałem Hale Boraczą. Co prawda nie było tak efektownie jak ostatnio na Jałowcu ale i tak widoki były całkiem ładne.
Jednak to co najpiękniejsze nastąpiło później, na bardzo widokowych halach.
Trasa: Żabnica-Hala Boracza-H.Redykalna-H.Bacmańska-H.Gawłowska-H.Bieguńska-H.Lipowska-H.Rysianka-Sopotnia Wielka. Czyli jedna z atrakcyjniejszych tras w B.Żywieckim.
Zaraz za Boraczą okazało się, że bez lasu człowiek dziczeje i traci orientację
. Sporo go tu wycięli i nie mogłem trafić
na odbicie szlaku na Redykalny W. W końcu poszedłem na krechę lawirując między przysypanymi śniegiem nasadzeniami dochodząc do wniosku, że w razie czego wrócę i na Lipowską pójdę zielonym. W sumie to teraz też bezleśny w części szlak i może być interesujacy. Ale trafiłem w końcu tam gdzie trzeba i już bez kłopotu do końca wycieczki mogłem spokojnie iść.
Pogoda wspaniała, widoki z hal po prostu powalające: Beskidy, Mała Fatra, Chocz, Tatry, później Pilsko i Babia. Za takie chwile i widoki to wiele można oddać!
Na koniec wizyta w schr na Rysiance. W środku pusto (jak z resztą na całej trasie), gorąca kawa z widoczkiem na góry smakuje zupełnie inaczej niż w domu.
Zdjecia http://www.dzikastrona.c0.pl/redykalny-rysianka.php




Jednak to co najpiękniejsze nastąpiło później, na bardzo widokowych halach.
Trasa: Żabnica-Hala Boracza-H.Redykalna-H.Bacmańska-H.Gawłowska-H.Bieguńska-H.Lipowska-H.Rysianka-Sopotnia Wielka. Czyli jedna z atrakcyjniejszych tras w B.Żywieckim.
Zaraz za Boraczą okazało się, że bez lasu człowiek dziczeje i traci orientację
. Sporo go tu wycięli i nie mogłem trafić
na odbicie szlaku na Redykalny W. W końcu poszedłem na krechę lawirując między przysypanymi śniegiem nasadzeniami dochodząc do wniosku, że w razie czego wrócę i na Lipowską pójdę zielonym. W sumie to teraz też bezleśny w części szlak i może być interesujacy. Ale trafiłem w końcu tam gdzie trzeba i już bez kłopotu do końca wycieczki mogłem spokojnie iść. Pogoda wspaniała, widoki z hal po prostu powalające: Beskidy, Mała Fatra, Chocz, Tatry, później Pilsko i Babia. Za takie chwile i widoki to wiele można oddać!
Na koniec wizyta w schr na Rysiance. W środku pusto (jak z resztą na całej trasie), gorąca kawa z widoczkiem na góry smakuje zupełnie inaczej niż w domu.
Zdjecia http://www.dzikastrona.c0.pl/redykalny-rysianka.php





Miałeś piękną pogodę, też bym tak chciał wyrwać się w tygodniu w górki...
Jak widzę z poprzednich wpisów, nie tylko mnie ten odcinek Beskidu Żywieckiego przypadł do gustu. Nie ma się jednak co dziwić, jest tam wszystko, co takim łazikom górskim, jak my, potrzebne jest do szczęścia. 



