11-10-2010, 02:41 PM
Koledzy z "sąsiedniego" forum bieszczadzkiego organizowali wspólny wypad, na który i ja otrzymałam zaproszenie.
Ogólnie w planie było cioranie się po chaszczach i krzaczorach, bez szlaku.
Plan wypełniony został w 100 %.
To znaczy szlak jakiś nawet spotkaliśmy ale zaraz potem porzuciliśmy go.
Pogoda była piękna, Bieszczady jak zawsze cudowne a towarzystwo świetne.
Jak zawsze było za krótko.
Parę zdjęć z wypadu:

















Więcej tutaj:
http://picasaweb.google.com/Torojaga/RIM...czady2010#
B.
Ogólnie w planie było cioranie się po chaszczach i krzaczorach, bez szlaku.
Plan wypełniony został w 100 %.
To znaczy szlak jakiś nawet spotkaliśmy ale zaraz potem porzuciliśmy go.
Pogoda była piękna, Bieszczady jak zawsze cudowne a towarzystwo świetne.
Jak zawsze było za krótko.
Parę zdjęć z wypadu:
Więcej tutaj:
http://picasaweb.google.com/Torojaga/RIM...czady2010#
B.