25-09-2010, 11:21 AM
Wybaczcie, że wypowiem się obrazoburczo.
Wartości artystyczne zdjęć z Tatr są dla mnie bez znaczenia - liczą się jedynie względy szkoleniowe, poznawcze, dające nową wiedzę, zwłaszcza tą, mającą wpływ na bezpieczeństwo.
Swego czasu natrafiłem na fotografię przedstawiającą dolne partie Żlebu Kulczyńskiego. Niby nic ciekawego, a jednak. Autor nawet nie przypuszczał, że bezwiednie ujął fragment szlaku w którym od znakowanej ścieżki odchodzi Rysa Zaruskiego, której górne partie, wyprowadzające na Kozi Mur, okazywały się często zbyt trudne dla tych którzy zamierzali podchodzić Kulczyńskim (i zbłądzili w tym miejscu), co czasem kończyło się tragicznie.
Zapewne nikt z oglądających tą fotkę nie zwrócił na to uwagi, a byłoby warto.
Wartości artystyczne zdjęć z Tatr są dla mnie bez znaczenia - liczą się jedynie względy szkoleniowe, poznawcze, dające nową wiedzę, zwłaszcza tą, mającą wpływ na bezpieczeństwo.
Swego czasu natrafiłem na fotografię przedstawiającą dolne partie Żlebu Kulczyńskiego. Niby nic ciekawego, a jednak. Autor nawet nie przypuszczał, że bezwiednie ujął fragment szlaku w którym od znakowanej ścieżki odchodzi Rysa Zaruskiego, której górne partie, wyprowadzające na Kozi Mur, okazywały się często zbyt trudne dla tych którzy zamierzali podchodzić Kulczyńskim (i zbłądzili w tym miejscu), co czasem kończyło się tragicznie.
Zapewne nikt z oglądających tą fotkę nie zwrócił na to uwagi, a byłoby warto.
