Wczesne wyjście na szlak ma ta zaletę, że można n.p. na tak popularny szczyt jak Pilsko wyjść i być zupełnie samemu. I jest pięknie. Zimą tak samo trafiłem-rewelacja, tym bardziej, że wtedy Babia i Tatry było znakomicie widać a dziś wszystko trochę blade, rozmyte.
Trasę miałem przyjemną, nie za długą, nie za krótką:
Korbielów Granica -Pilsko -Hala Miziowa -Uszczawne -Przełęcz Przysłopy -Przysłop (Labesówka) -Korbielów
czyli od razu ostro na szczyt a potem już na luzie i bez pośpiechu.
W ogóle jakoś pusto na szlaku było, minąłem może z pięciu turystów. Więcej było zbieraczy borówek i drwali którzy robili mała masakrę na szlaku przed Przeł. Przysłopy.
Było spokojnie, cicho (nie licząc tych drwali

) i pusto. Tak jak w górach powinno być!!! A Beskid Żywiecki to góry z klasą!
zdjęcia
http://www.dzikastrona.c0.pl/pilsko.php
I jeszcze panoramy z wycieczki
http://www.zuziawdrodze.cba.pl/podstrona.php?id_form=49
pięć pierwszych z B.Żywieckiego są z dziś.
Trafiłeś na super pogodę i warunki na szlaku.Mam zamiar zrobić tą trasę tylko w odwrotnym kierunku,czyli od Korbielowa do granicy.
A którym z Korbielowa szlakiem planujesz iść?
Zielonym. z Korbielów-Kamienna.
Bardzo przyjemne te widoki
I faktycznie pustawo. O której wyszedłeś na szlak?
Zielonym. z Korbielów-Kamienna.
Najmniej ciekawe podejście, sporo pod wyciągami, po nartostradach. Żółty jest lepszy. A najlepiej poświeć pół godz. więcej i idż niebieskim na Przysłopy, potem czarnym (przez Uszczawne) i dalej zielonym obok Hali Górowej. Sporo ładnych polan i widoków. Generalnie jednak najmniej uciążliwie jest wyjść z Granicy bezpośrednio na Pilsko a potem sobie schodzić.
Bardzo przyjemne te widoki Smile
I faktycznie pustawo. O której wyszedłeś na szlak?
Dzięki
O 7.15 ruszyłem z K.Granicy
Pilnowałem kiedyś plecaków przy barze na Miziowej. W trakcie mszy za turystów. Dopóki trwała - wiało, padało, paskudnie było. Tylko się skończyła i naród ruszył po piwo - wyszło słońce. To znak - Pilsko dla pijaków.
Najmniej ciekawe podejście, sporo pod wyciągami, po nartostradach. Żółty jest lepszy. A najlepiej poświeć pół godz. więcej i idż niebieskim na Przysłopy, potem czarnym (przez Uszczawne) i dalej zielonym obok Hali Górowej. Sporo ładnych polan i widoków. Generalnie jednak najmniej uciążliwie jest wyjść z Granicy bezpośrednio na Pilsko a potem sobie schodz . Piotr, Nie wiem czy czasowo się wyrobię,w Żywcu muszę być o 18.00.
Pilsko - fajna góra. I widać pogoda Ci dopisała. Oj, dawno tam nie byłem.... ostatnio w 2006. Przy okazji zapamiętałem, że nie należy żreć bigosu na Hali Miziowej, bo potem mozna dostać spazmów.
Na Miziowej nic nie będę żarł.Może tylko kawka?

Ja już znam te Twoje kawki.

Ja już znam te Twoje kawki.

Niewierny Tomasz
:hihi:
Mirku, moja wycieczka zaczęła się o 7.20 na Granicy a do Żywca odjeżdżałem z Korbielowa o 12.40. I wcale się nie śpieszyłem na szlaku więc spokojnie możesz zaryzykować, po 14 też jest PKS do Żywca.
A idąc w odwrotnym kierunku możesz spokojnie zejść do K.Granica na 14, wtedy odjeżdża PKS do Żywca.
Oczywiście zrobisz jak uważasz-to tylko moje sugestie
Podejrzany bigos, piwsko-niebezpieczna ta góra

Bigos smakował jak podeszwa z buta. Podobnie zresztą wyglądał. Potem ja byłem na zmianę zielony i fioletowy. Ale w zasadzie to może była wina bigosu, a może poprzedniego wieczoru w remizie w Międzybrodziu, gdzie dzielił i rządził niejaki Łukasz, ówczesny hetman żywiecczyzny. Ale to zupełnie inna historia...
ostatnio widzialam bigos na starych wierchach w schronie - i powiem Wam, że dawno nie widziałam nic tak strasznego

na szczęście nie ja go zamówiłam a ludzie przede mną - musiał pyszny byc bo 3/4 porcji zostawili
